Coraz więcej oszustw internetowych odnotowują szczycieńscy policjanci. Mimo licznych apeli, niemal codziennie do szczycieńskiej komendy zgłaszają się osoby, które padły ofiarą oszustów internetowych. - Przestępcy wykorzystują każdą okazję, aby się wzbogacić naszym kosztem – przestrzega sierżant Izabela Cyganiuk ze szczycieńskiej policji.
Dokonując zakupów przez Internet czy telefon, kierujmy się zawsze zasadą ograniczonego zaufania – instruuje policjantka. - Korzystajmy ze sprawdzonych aukcji i kupujmy produkty od zaufanych sprzedawców. Wyszukujmy sklepy, które cieszą się dobrą opinią i działają na rynku od dłuższego czasu. Uważnie czytajmy opisy przedmiotów, którymi jesteśmy zainteresowani. Sprawdzajmy wiarygodność sprzedających i rozważnie przelewajmy pieniądze za wybrany towar. Internet tak jak każde inne miejsce nie powinno zwalniać nas z czujności i zachowania zdrowego rozsądku.
Ale mimo takich apeli oszukanych wciąż nie brakuje. Tak też było w przypadku 17-latki ze Szczytna, która za pośrednictwem jednego z portali shoppingowych zakupiła bluzę o wartości 200 złotych. 17-latka dokonała przelewu wskazanej kwoty wykorzystując metodę na tzw. „Blika”. Pieniądze te zostały odebrane przez sprzedającego produkt w jednym z bankomatów położonych na terenie woj. podlaskiego, jednak zakupiona bluza nie trafiła do nowej właścicielki.
Również 49-letni mieszkaniec Szczytna, który zgłosił się w czwartek, 15 kwietnia do szczycieńskiej komendy zorientował się, że padł ofiar oszustwa. Mężczyzna za pośrednictwem sieci internetowej zakupił tunel foliowy o wartości blisko 250 złotych. Pomimo zrealizowania transakcji, nabyty przez niego towar do chwili obecnej nie dotarł.
Jak zgłosić sprawę na policji?
Sprawami oszustw w internecie zajmują się przede wszystkim wydziały do walki z przestępczością zorganizowaną. Nawet jeśli zostałaś oszukana na niewielką kwotę i wydaje ci się, że zgłoszenie sprawy na policji nie będzie miało sensu, jesteś w błędzie. Fikcyjne sklepy internetowe w krótkim czasie oszukują wiele osób. Im więcej poszkodowanych jest w danej sprawie, tym większa szansa na ukaranie osoby, która dokonała takiego oszustwa. W tym momencie policja będzie sumowała straty poniesione przez poszkodowanych i będzie łatwiej trafić do podejrzanego.
Pamiętaj! W przypadku oszustwa w internecie koniecznie poinformuj o sprawie swój bank, zastrzeż kartę płatniczą, wyrób nową, prewencyjnie możesz też wyrobić sobie nowy dowód osobisty (istnieje możliwość, że oszust może wykorzystać również twoje dane osobowe), a także zawiadom o wszystkim policję lub prokuraturę. Bez zgłoszenia do organów ściągania nie będzie możliwe odzyskanie pieniędzy.
Reklamacja w banku
Żeby pieniądze wróciły z powrotem na twoje konto, bank musi o tym wiedzieć. Niezbędne będzie więc złożenie reklamacji. Można to zrobić na kilka sposobów: w placówce, mejlem, przez telefon. Jeśli środki zostały ściągnięte bez twojej zgody (bo ktoś wykradł dane twojej karty), koniecznie wskaż dokładną kwotę i datę zrealizowania tej transakcji. Pamiętaj, że im szybciej złożysz reklamację, tym większa szansa na sprawne załatwienie sprawy. Jeśli padłaś ofiarą oszustwa internetowego pamiętaj, że bank może podpowiedzieć ci, co zrobić w takiej sytuacji. Jeśli zapłaciłaś za towar, a on nie został wysłany, warto złożyć skargę do rzecznika finansowego lub do Federacji Konsumentów. Jeśli oszustwo zostało dokonane przez sklep, który ma siedzibę w innym kraju Unii, koniecznie zgłoś ten incydent do Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Zawsze warto pójść też na policję albo złożyć zawiadomienie do prokuratury.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23