Po 40 latach i 10 miesiącach pracy Barbara Dyspolska ze Świętajna odeszła na emeryturę. Przez niemal ćwierć wieku była dyrektorem tamtejszej Gminnej Biblioteki Publicznej. O książkach i czytelnikach wie niemal wszystko. - Tak naprawdę nie przepracowałam żadnego dnia w Gminnej Bibliotece Publicznej w Świętajnie, bo była to moja miłość i pasja – mówi z uśmiechem.
Poniedziałek, 25 lipca, był ostatnim dniem pracy pani Barbary jako dyrektor GBP w Świętajnie. Kto zastąpi pani Basię na tym stanowisku?
- Myślę, że na razie obowiązki powierzymy Barbarze Gąsce, która od lat współpracuje z Basią Dyspolską – mówi wójt Alicja Kołakowska. - Za jakiś czas zapewne ogłosimy konkurs na to stanowisko.
W środę, 20 lipca, udało się nam chwilę porozmawiać z Barbarą Dyspolską.
Od urodzenia jest pani związana ze Świętajnem?
Dokładnie tak. Lubię tę naszą wieś, gminę. Mieszkają tu naprawdę wyjątkowi ludzie.
Pani pierwsza praca to...
Ponad 40 lat i 10 miesięcy temu zaczynałam pracę w Gminnej Bibliotece Publicznej w Świętajnie (śmiech). Na pół etatu. Przepracowałam tak rok. Potem na 17 lat uciekłam do Gminnego Ośrodka Kultury. Ale wciąż ciągnęło mnie do książek. Wróciłam więc do biblioteki i tam pracowałam dokładnie do 25 lipca tego roku.
Co panią najbardziej zaskoczyło w tej pracy?
O kurczę, ale pytanie! (śmiech). Ale tak na poważnie to chyba to, że ludzie nie zawsze przychodzili do biblioteki wyłącznie po książki. Szukali rozmów, porad życiowych, chcieli się „wyspowiadać”, zwierzyć ze swoich kłopotów, myśli... Przez te lata naprawdę przychodziło do nas mnóstwo ludzi, aby po prostu pobyć z innymi. Zresztą nadal tak jest. To efekt chyba naszej ogromnej samotności. Współczesne czasy to jeszcze bardziej potęgują.
Czy przez te lata była jakaś książka, którą czytelnicy rozchwytywali?
Czytają się autorzy. Wiele zależy od mody. To się zmienia. Dziś doskonale wypożycza się Remigiusz Mróz, czy pani Małgorzata Manelska. Tak jest przynajmniej w Świętajnie.
Czy rozwój internetu mocno odbił się na czytelnictwie?
Jeśli chodzi o starszych czytelników, to nie. Ale dzieci odciągnął od książek. To smutne, bo książki budzą wyobraźnie, rozwijają kreatywność. Ale powoli dostrzegam, że młodzi wracają do czytania. To mnie cieszy.
Jaki ma pani plan na emeryturę?
Wolę go nie zdradzać, aby Bozia się ze mnie nie śmiała.
Ale choć odrobinę niech pani uchyli rąbka tej tajemnicy...
Obiecałam sobie, że jak przejdę na emeryturę, to będę udzielała się w wolontariacie w naszej gminnej przechowalni bezdomnych psów. Będę wychodziła z nimi na spacery. Taki mam plan. Być może pojawią się też jakieś podróże. Ale naprawdę nie chcę zdradzać szczegółów.
Jak to się stało, że została pani bibliotekarką?
To chyba efekt działania mojego taty. On bardzo dużo czytał książek. Kupował. Zaszczepił we mnie miłość do książek. Do dziś mam sporo jego pozycji. Wspaniała pamiątka. Z perspektywy wielu lat pracy wiem, że miłość do książek najlepiej zaszczepić już małym dzieciom. One to chłoną. Jeśli lata przedszkola, czy pierwszych klas szkoły podstawowej nie zostaną zmarnowane, to potem młodzież, dorośli chętniej sięgają po książki.
Oby się udało uruchomić basen w Pasymiu.
Matka
2026-03-26 21:06:26
Ja bym byl ostrożny w twierdzeniach, że strzelnica jest niebezpieczna. Ile osób ginie każdego dnia ma polskich drogach a o ilu ofiarach strzelnic czytamy i słyszymy w mediach? Szczerze to ewentualnie coś o poligonach było ale kiedy ktoś zginął w okolicach strzelnicy?
Jan
2026-03-26 17:23:38
Brawo panie radny, kiedy zapisy do klubu
Bodzio
2026-03-25 13:12:51
To chyba jedyny dobry pomysł tego Pana. Uważam że potrzebna nam strzelnica, 20l temu sam w szkole się uczyłem, teraz z chęcią bym sobie nabył broń ( mam uprawnienia) ale jeździć gdzieś daleko by godzinę postrzelać mi się nie chce.
Łukasz
2026-03-25 07:59:36
W czynię społecznym tego nie robi, ciekawe jakie będą stawki. Może dla mieszkańców szczycionka będzie wynajm gratis????????
Aro
2026-03-24 18:16:40
Panie hmmm…. Polak. Jakby na to nie patrzeć pana komentarz to wręcz podręcznikowy przykład rosyjskiej propagandy i dezinformacji. A konkretnie możemy tam wyczytać iż: 1. Putin to gołąbek pokoju z gałązką oliwną w dziobie, który mógłby już dawno nas zaatakować i zmieść z powierzchni ziemi. I jeszcze na dodatek humanitarnie, bo nikt by nie zdążył nawet broni z kabury wyjąć. Ale łaskawie póki co odpuszcza. 2. Polskę atakują zgodnie z narracją Kremla wyłącznie Ukraińcy dyszący do nas nienawiścią i odpalający w naszym kierunku resztki swojego nędznego zresztą uzbrojenia. 3.Nie ma sensu prowadzić szkoleń obronnych, bo i tak ruscy mają najlepsze uzbrojenie, lecz tu z zachwytu wkradł się niestety błąd, bo groźne naprawdę Iskandery lecą z prędkością ok. 7500 a nie 20000 km/h jak pan napisał. Co pana inspiruje do pisania takich gniotów? Pół biedy, gdy jest to pisane na zlecenie za słabe niestety rubelki. Gorzej, gdy po prostu z głupoty.
Wiesław Mądrzejowski
2026-03-24 16:20:49
Srata - tata jak mawia przyszły premier, to dlaczego p. Żuchowski lider partii przyszłego premiera zaczął już budowę strzelnicy?
Partyzant
2026-03-24 12:51:46
Ach, jak zwykle Niemcy! To oni nas obarczyli tym - podobno - niepotrzebnym lotniskiem w Szymanach. No po prostu czysta głupota! Po co mieć lotnisko? Hmm - nie poważę się na odpowiedź.
Zaciekawiony
2026-03-24 11:57:15
Ten facet swoją prywatną firmę doprowadził do bankructwa , a co takiego można mu zaufać przy strzelnicy braku bezpieczeństwa i spokoju
zdysk
2026-03-24 11:26:02
Ten argument uwielbiam \"Wystarczy zobaczyć, co się dzieje na świecie. Ja się dziwię, że ktoś się temu sprzeciwia \" czli będziemy uczyli się strzelać do dronów i rakiet? xd...Rozumiem że złożył Pan też odpowiednie oświadczenie, iż bierze na siebie całą odpowiedzialność za ewentualne wypadki, lub gdy jakaś zbłąkana kula jednak wyleci ze strzelnicy i nie daj Boże trafi postronnego człowieka?
nikoś
2026-03-24 10:20:38