Tygodnik Szczytno

Czwartek, 10 Wrzesień
Imieniny: Aldony, Jakuba, Sergiusza

Reklama

Reklama

Ankietowe sondowanie śmieciowej metody

Miejscy urzędnicy wciąż szukają najuczciwszej metody naliczania cen śmieci. Do tej pory w Szczytnie za odpady komunalne płacimy od osoby. System jednak nie działa jak należy. Dlatego miejscy urzędnicy zwrócili się do mieszkańców ze specjalną ankietą. I to oni, czyli my wszyscy mieliśmy wskazać najwłaściwszą metodę.

  • Data:

Zastępca burmistrza Szczytna Ilona Bańkowska spotkała się w sprawie gospodarki śmieciowej z przedstawicielami największych spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych i zarządców nieruchomości.

 

- Jeden z uczestników tego spotkania zaproponował, aby zapytać o metodę naliczania opłat mieszkańców i na to przystaliśmy – mówi wiceburmistrz Bańkowska.

 

Specjalne ankiety trafiły między innymi do mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie” (2000 ankiet) oraz Towarzystwa Budownictwa Społecznego (2500). Z TBS-u wróciły 563 wypełnione ankiety, a ze spółdzielni - 1032.

 

- Wynik jest jednoznaczny, w TBS aż 95,6 procent ankietowanych chce naliczenia opłat od osoby, a w SM „Odrodzenia” 93 procent – mówi Ilona Bańkowska. - Zatem zostajemy przy tej metodzie. Mimo że nie jest ona idealna. Bo wciąż „brakuje” nam mieszkańców. Mamy zdecydowanie więcej zameldowanych od tych zgłoszonych w deklaracjach śmieciowych. A to może świadczyć o tym, że ktoś unika płacenia. Te koszty ponoszą wówczas wszyscy uczciwie podchodzący do sprawy. Po raz kolejny apeluję o uczciwość i segregowanie odpadów, bo tylko to stwarza szansę, że ceny śmieci nie będą rosły.


Reklama

 

Ankietowani mieszkańcy mieli do wyboru jeszcze dwie opcje: naliczania opłat od powierzchni mieszkalnej (TBS - 0,7 procent ankietowych, 1 proc. w przypadku SM „Odrodzenie), lub od ilości zużywanej wody (TBS – 3,4%, SM „Odrodzenie” – 5,5%).

 

Temat śmieci w Szczytnie jest sprawą wciąż nierozwiązaną. Radni nie podjęli uchwały i w ten sposób i nie zaktualizowali tegorocznych stawek śmieciowych. Są one nadal na poziomie 18 zł od osoby. To sprawia, że system się nie bilansuje, a powinien. Brakuje w nim 2 mln zł. Radni nie drenują kieszeni mieszkańców, ale ktoś te 2 mln zł będzie musiał pokryć. Jak? Tego na razie nie wiadomo.

 

- Na pewno tej luki nie będzie można pokryć z nowych stawek śmieciowych, na przyszły rok, jeśli radni w końcu je przyjmą – mówi Krzysztof Mańkowski, burmistrz Szczytna. - Analizujemy całą sytuację. Zagwozdkę mają i nasi prawnicy, i ci z Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Reklama

 

W przyszłym roku przepisy śmieciowe dopuszczą dofinansowywanie gospodarki śmieciowej przez samorządy.

 

- Ale radni będą musieli podjąć wówczas dwie uchwały – wyjaśnia burmistrz Mańkowski. - Jedną dotyczącą stawek śmieciowych, a drugą wskazującą źródła finansowania powstałego ewentualnego deficytu. Czyli będą musieli zadecydować, z czego mamy zabrać, aby pokryć lukę, jeśli w przyszłym roku system znów nie będzie się bilansował.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama