Moje pierwsze zlecenia to były metalowe ogrodzenia balustrady i balkony - wspomina pan Adam.
Dziś współpracuje z największymi w regionie, a o wysokiej jakości wykonywanych usług świadczą zlecenia. Firma zatrudnia czterech pracowników, a kolejne miejsca pracy, co najmniej trzy, zostaną utworzone już wkrótce, po otwarciu w Świętajnie nowoczesnej hali obróbki skrawaniem, cięcia i łączenia wszystkich rodzajów metali. Ale to nie wszystko. Przejazdowy obiekt jest tak pomyślany, aby specjalistyczny sprzęt bez względu na rozmiar mógł wjechać do środka i tam zostać zdemontowany celem przeprowadzenia niezbędnych napraw i konserwacji. Firma dysponuje najnowocześniejszym sprzętem pozwalającym na wykonanie nawet najbardziej złożonych operacji naprawczych, łącznie z dorabianiem części. A kiedy stan techniczny będzie zgodny z założeniami producenta, wówczas wyspecjalizowany pracownik z uprawnieniami nadanymi przez Urząd Dozoru Technicznego dokona pomiarów wytrzymałościowych i dopuści sprzęt do eksploatacji. Wszystko w jednym miejscu, w ramach kompleksowej obsługi, przy oszczędności czasu i pieniędzy klienta.
Rozwinięty w naszej przestrzeni przemysł drzewny opiera się na używaniu specjalistycznego sprzętu, a ten nie jest wieczny i wymaga zarówno remontu, jak i konserwacji oraz dozoru technicznego. Wciąż jest za mało tych punktów napraw w stosunku do potrzeb rynku.
Co wyróżnia pomysł na biznes Adama Matusiaka w naszym regionie?
To profesjonalne podejście do sprawy. Firma, choć mała, to z odwagą sięga po najnowsze technologie. Szef wraz z wybranymi pracownikami regularnie przygląda się nowinkom technologicznym prezentowanym na targach branżowych. Ostatni wyjazd do Kielc na Targi Obróbki Skrawaniem i Maszyn CNC zaowocował zakupami nowych maszyn. Nie bez wpływu na jakość usług świadczonych przez zespółAdama Matusiaka pozostaje system szkoleń i podział zadań w zakładzie. Spawacze dysponują uprawnieniami dozorowymi, a wraz z uruchomieniem nowej hali zakończą się kursy szkoleniowe na: operatora koparko-ładowarki, operatora przecinarki plazmowej, operatora żurawi czy konserwatora dozoru maszyn. - Stawiamy na specjalizację, czyli rzeczywiste potrzeby rynku - a więc naszych klientów. Proponujemy obok remontu maszyn i urządzeń, budowy hal, czy produkcji maszyn własnego patentu, usługę zabudowy kabinowej na samochodach sprzętu specjalistycznego jak dźwigi czy żurawie leśne lub montaż dowolnego innego oprzyrządowania. Na szczególną uwagę zasługuje tu tulejowanie połączeń na dźwigach czy koparko-ładowarkach. To poszukiwane dziś rozwiązania, przedłużają żywotność maszyn, czyniąc je adekwatnymi do oczekiwań – wyjaśnia Adam Matusiak.
Wielkie horyzonty i dynamiczny rozwój nie pozostają bez wpływu na potrzeby ludności. Warsztat przyjmuje każde zlecenie - od przyspawania zawiasu przy furtce na działce rekreacyjnej, po wykonanie nowego ogrodzenia czy drobne naprawy maszyn i sprzętu gospodarczego. Prawdziwą dumą szefa jest jego zespół. Specjaliści przyszli z różnych firm, tworzą trzy główne piony: tokarz, spawacz, pomocnik spawacza. Wszyscy doskonale odnajdują się w tym, co robią - to zgrany i rozumiejący się bez słów zespół. Szczególnie cenne jest innowacyjne zaangażowanie, liczy się każdy pomysł i wspólne poszukiwanie rozwiązań podczas nowatorskich zadań. To sprawia, że wszyscy przychodzą do pracy z radością. Kadra jest młoda, a więc zapału i pomysłów nie brakuje.
Wracając do maszyn i nowoczesnych technologii warsztatu, Adam Matusiak wskazuje na nowe maszyny: prasę krawędziową do gięcia blachy o szerokości gięcia 4 metry i walcarkę do blachy o szerokości walcowania 2,5 metra. 241 metrów przejazdowej hali, wokół ogrodzony i monitorowany parking dla ciężkiego sprzętu - tak już jesienią będzie wyglądał nowy zakład Adama Matusiaka w Świętajnie. - Nasi pracownicy szkolą się nie tylko z obsługi nowoczesnych maszyn, jakie zakupujemy, ważne też jest bezpieczeństwo. Dlatego mój zespół ma uprawnienia operatorskie wszystkich rodzajów maszyn i urządzeń, jakie naprawiamy. Klient wskazuje miejsce postoju uszkodzonego sprzętu lub dostarcza nam go na plac, a dalszego przemieszczania dokonuje pracownik, posiadający uprawnienia. Znajomość praktyczna pracy daną maszyną pozwala nie tylko zachować zasady bezpieczeństwa, ale i ma znaczący wpływ na samą jakość naszej usługi – naprawy – wyjaśnia Matusiak. Czym się jeszcze wyróżniają? Spawają na eksport zbiorniki ze stali kwasowej i montują w nich zawory wysokociśnieniowe. Obsługują ruch linii produkcyjnych wielu firm w naszym powiecie.
Dwa projekty maszyn produkowanych i dostarczanych przez zakład dla odbiorców w Polsce i poza granicami czyli ,,Przecinak do bel sianokiszonki” oraz ,,Strukturyzator okrywy glebowej” otrzymały certyfikat „Produkt Warmii i Mazur” za innowacyjność.
Marzenie o własnej firmie stało się rzeczywistością, więc do czego teraz dąży młody przedsiębiorca?
- Chciałbym, aby mieszkańcy mojej gminy i naszego powiatu znali mój warsztat. Wraz z całym zespołem staramy się wypracować sobie jak najlepszą opinię. Chciałbym kiedyś usłyszeć takie słowa: „Masz problem, idź do Matusiaka, on ci to dobrze naprawi” – zwierza się Adam Matusiak i wszystkich zaprasza do współpracy.
Krzysztof Kolczyński
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23