Miasto będzie dokładało do wymiany pieców grzewczych w prywatnych domach i mieszkaniach. Zainteresowani mogą uzyskać 5 lub 3 tysiące złotych. Do wykorzystania jest pula 200 tysięcy złotych.
Z programem dofinansowania wymiany urządzeń grzewczych w prywatnych lokalach mieszkalnych rusza Szczytno. Jeszcze w tym roku zbierać będzie wnioski od mieszkańców, w przyszłym – dopłacać. To trzeci samorząd, po gminie Szczytno i Pasymiu, który w ten sposób stara się oczyścić atmosferę – tę zewnętrzną.
Dotacje do prywatnych lokali
Program, zatwierdzony na ostatniej sesji, nie zburzył też atmosfery wewnętrznej, w łonie Rady Miejskiej, co nie należy do rzadkości. Według zapewnień burmistrz Danuty Górskiej, stanowi on kolejny, bliższy już końcowi etap systemowego rozwiązywania kwestii związanych z ciepłownictwem. Szczytno będzie więc dopłacać mieszkańcom – właścicielom i współwłaścicielom domów jednorodzinnych i mieszkań do wymiany pieców używanych do ich ogrzewania.
W obu przypadkach dopłata ma sięgać 50% kosztów, tyle że w przypadku domów jednorodzinnych będzie to maksymalnie 5 tysięcy złotych, a w mieszkaniach – 3 tysiące. W 2019 roku miasto na te dopłaty zamierza wydać 200 tysięcy złotych.
Jak można uzyskać dotację?
Już od 1 września rozpocznie się nabór wniosków od osób, które wymianę pieca chcą przeprowadzić w roku następnym czyli w 2019. Wnioski te będą weryfikowane do 28 lutego 2019 roku. Później, od marca do końca września, będzie czas na zawieranie umów o dofinansowanie, wykonanie inwestycji i jej rozliczenie. Obowiązuje zasada: kto pierwszy, ten lepszy. Inaczej mówiąc największe szanse na dotację maja te osoby, które najszybciej złożą wniosek.
Na co można uzyskać dopłatę?
Na likwidację pieca o niskiej sprawności, czyli po prostu starego „ogrzewacza” na węgiel. W zamian można wybrać jedną z preferowanych opcji, między innymi: przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej, zainstalowanie pieca najnowszej generacji z zastosowaniem jako paliwa: gazu, oleju opałowego lub prądu, biomasę lub inne źródła z rodziny OZE (pompy ciepła, kolektory słoneczne lub fotowoltaiczne).
Fragment większej całości
„Wejście w prywatę” to bliski końca etap działań, prowadzonych od wielu lat, a wszystko pod hasłem „Czyste powietrze – warto dbać”. Inwestycje mające na celu ochronę powietrza realizowane są praktycznie od 2008 roku. Są to, między innymi – modernizacja i utworzenie jednej kotłowni centralnej przy ul. Solidarności oraz likwidacja innych kotłowni w Szczytnie (np. przy ul. Żeromskiego czy Andersa, w budynkach szkolnych czy w ratuszu).
W ślad za tym nastąpiła radykalna przebudowa sieci ciepłowniczej, do której przyłączono wiele budynków, dotychczas odrębnie ogrzewanych lokalnymi kotłowniami. Przeprowadzone też zostały istotne remonty budynków miejskich w ramach tzw. termomodernizacji. Planowane jest przyłączenie do kotłowni centralnej kolejnych budynków (np. szpitala powiatowego) oraz następne termomodernizacje (m.in. Sp 6).
- Te działania przynoszą dwa niezwykle ważne i wymierne efekty – podkreśla burmistrz Górska. - Zmniejszamy w wyraźny sposób emisję dwutlenku węgla do atmosfery, jak też zmniejszamy roczne zużycie energii do ogrzewania budynków.
Efekty można sprawdzać
Od kilku tygodni można już na bieżąco sprawdzać, jaki jest poziom zanieczyszczenia powietrza nad miastem. Wystarczy wejść na stronę: https://airly.eu/pl/ . Na ratuszu oraz na siedzibie spółki Veolia przy ul. Solidarności zostały zainstalowane specjalne czujniki, które monitorują jakość powietrza nad Szczytnem.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23