Miasto podzieliło właśnie środki na stowarzyszenia i kluby sportowe. Najwyżej „wyceniony” jest sport: 230 tysięcy to środki na szkolenie i współzawodnictwo dzieci, młodzieży i dorosłych, a kolejne 50 tysięcy ma wspomóc organizację imprez o charakterze sportowym i rekreacyjnym.
Tradycyjnie wśród klubów sportowych najwięcej pieniędzy, bo aż 89 tys. zł trafiło do Szczycieńskiego Klubu Sportowego zajmującego się trenowaniem piłkarzy.
28 tys. zł otrzymał Policyjny Klub Sportowy Gwardia Szczytno na szkolenie i współzawodnictwo dzieci, młodzieży i dorosłych z zakresu lekkiej atletyki.
23 tys. zł otrzymał Szczycieński Klub Kyokushin Karate.
16 tys. zł – Klub Sportowy Płetwal Szczytno.
13 tys. zł – Policyjny Klub Sportowy Gwardia Szczytno sekcja boksu.
Po 10 tys. zł trafiło do: Policyjnego Klubu Sportowego Gwardia sekcja pływania, Policyjnego Klubu Sportowego Gwardia Szczytno sekcja judo, Szczycieńskiego Stowarzyszenia Sportów Walki i Rekreacji Katana, Akademii Sztuk Walki Novum.
Po 9 tys. zł przyznano: PolKS Gwardii Szczytno sekcja siatkówki chłopców i PolKS Gwardii Szczytno sekcji siatkówki dziewcząt.
3 tys. zł trafiło do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Dodatkowo przyznano też pieniądze na organizację imprez i wydarzeń sportowych. W tym przypadku łączna kwota dotacji to 50 tys. zł.
Najwięcej pieniędzy, bo 20 tys. zł trafi do Klubu Biegacza Jurund na organizację 29 Maratonu Juranda, 6 tys. zł otrzyma Lokalna Organizacja Turystyczna na Miejskie Integracje Sportowe. Pozostałe kwoty dotacji wahają się od 1 tys. zł do 4 tys. zł. Zaplanowane imprezy sportowe to w znakomitej większości „powtórka poprzedniego meczu”. Do nowości można zaliczyć Triathlon Szczytno 2018 (dofinansowany przez miasto kwotą 2,5 tysiąca złotych), tyle że nie jest to inicjatywa lokalnych aktywistów sportowych – tę dotację otrzymało Stowarzyszenie Maraton Bydgoski.
Fot.
Ubiegłoroczny, reaktywowany Maraton Juranda był sportowym sukcesem. W tym roku otrzyma największą dotację z miejskiej kasy. Bieg odbędzie się 13 maja. Zapisy już trwają.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23