Ciekawą, a przede wszystkim pożyteczną akcję uruchomił Janusz Zakrzewski wspólnie z córką Martyną. Można ją znaleźć na facebooku, wpisując #jedenworek.
Swój i Martyny pomysł Janusz opisał następująco: „Wspólnie z moją córką Martyną spędzamy dużo czasu w lesie. Chodzimy na spacery, wędrówki, jeździmy na przejażdżki rowerowe. To, co nam nie daje spokoju, to ogrom zalegających śmieci. Nie chcemy narzekać na rzeczywistość, ani kląć na tych, którzy wychodząc z lasu zapominają o zabraniu swoich rzeczy, a postanowiliśmy z tym coś zrobić.
Na kolejny spacer zabraliśmy ze sobą worek na odpady, żeby trochę przy okazji posprzątać. Niestety, worek po 15 minutach był już zapełniony. Dlatego też postanowiliśmy zachęcić Was do pomocy.
Uruchamiamy grupę i akcję #jedenworek - polegającą na tym, żebyście idąc na spacer do lasu uzbierali jeden worek śmieci - w ten sposób pomożemy przywrócić czystość na leśnych ścieżkach i duktach. To może być jeden worek w roku, jeden w miesiącu - tu pozostawiamy miejsce na Waszą interpretację ;) Chcemy, żeby to była grupa pozytywna, nie narzekająca, tylko działająca :)
Kto się przyłączy? Liczymy na Waszą inicjatywę, zdjęcia, pomysły i pomoc w propagowaniu akcji.”
Błyskawiczny rozwój
Grupa #jedenworek zaistniała oficjalnie na facebooku 26 kwietnia. Obecnie grupa skupia już 3439 osób (wtorek, 5 maja – przyp. H.B.) z całego kraju i nawet zza granicy. - Jestem zdumiony takim oddźwiękiem. Byliśmy nastawieni na grupę naszych miejscowych znajomych, liczyliśmy na może z 50 osób, a okazało się, że już pierwszego dnia włączyło się chyba z 500 osób – mówi Janusz. - Po trzech dniach było nas już dwa tysiące. Członkowie grupy zapraszają kolejne osoby i tych zaproszonych jest obecnie około 10 tysięcy.
Ludzie śmiecą wszędzie
Z umieszczanych na profilu postów wynika, że osób, porządkujących swoje najbliższe otoczenie jest bardzo dużo.
- Wiele ze zdjęć to worki śmieci zebranych jeszcze przed założeniem grupy – opowiada inicjator. - Nasza grupa i hasło #jedenworek po prostu tych wszystkich ludzi zgromadziła w jednym miejscu. To otwarte „zgromadzenie”, do którego dołączają nie tylko pojedyncze osoby, ale i całe grupy. Ostatnia to chyba „Moje Himalaje” - grupa, która postawiła sobie za cel sprzątanie w górach.
Jednym z aktywniejszych uczestników jest... Egipcjanin. Waleid Elzawawy już z kilkanaście razy umieścił zdjęcia, jak zbiera śmieci w swoim otoczeniu, plaże Morza Czerwonego.
- Przypuszczam, że został zaproszony przez Polkę, która też się do nas przyłączyła, a również mieszka w Egipcie.
Spontaniczna akcja internetowa i realna przynosi wymierne skutki i gromadzi coraz więcej sympatyków.
- Paweł Pietrzak, prowadzący pośrednictwo ubezpieczeniowe, zadeklarował, że zasponsoruje zakup worków z naszym hasztagiem, do współpracy skłania się firma Remondis, znalezione w lesie opony przyjął od nas bezpłatnie zakład wulkanizacji Anny Walesiak, mimo że za utylizację tych opon zapłaci – nie ukrywa zadowolenia Janusz Zakrzewski. - W okolicy Ochódna, przy nowej ścieżce rowerowej było solidnej wielkości dzikie wysypisko, którego posprzątanie przekraczało nasze możliwości. Zadzwoniłem do Zarządu Dróg Powiatowych, które tą ścieżką się opiekuje. Dyrektor Rafał Wilczek zadeklarował, że na drugi dzień ta hałda śmieci zniknie i rzeczywiście jej nie było. Przychylnym okiem na naszą działalność patrzą nadleśnictwa, a mam nadzieję, że sympatyków i „udziałowców” będzie więcej. To pewnie marzenie, ale fajnie by było, gdyby tych sprzątających było więcej niż brudzących...
W ekologicznej działalności dzielnie wspierają go dzieci: 15-letni Wiktor i 8-letnia Martyna. Nie bez skutku, bo jak widać na umieszczanych w internecie zdjęciach, wśród zbierających jest mnóstwo dzieci w najróżniejszym wieku.
- To bardzo budujące, bo rodzi nadzieję, że te dzisiejsze dzieci jako dorosłe osoby zaśmiecać swojego otoczenia nie będą – cieszy się Janusz.
Zaczęło się właściwie od Martyny.
- Byłam z tatą w lesie i to chyba ja tak jakoś powiedziałam, że tu jest dużo śmieci – mówi. - I wtedy tak razem zdecydowaliśmy, że je posprzątamy.
Wiktor z kolei działa już bardziej samodzielnie i uczestniczy w akcji z grupą rówieśników, głównie pasjonatów sportów ruchowych.
- Posprzątaliśmy okolice skateparku, ale i ścieżek rowerowych podczas wspólnych wypraw – zapewnia. - Jak dotąd nie spotkałem się z jakimś szyderstwem czy kpiną ze strony kolegów, a niektórzy kolejni do nas dołączają.
Janusz Zakrzewski szczytnianom kojarzy się z zupełnie innej działalności – w dziedzinie rozrywki. Nie tylko mieszkańcom miasta znana jest nazwa „mobilnascena.pl” i jak sama nazwa wskazuje – scena, która bardzo często staje na Placu Juranda i w wielu innych miejscach, w których coś się dzieje. Często można go na tej scenie zobaczyć w roli konferansjera. Janusz działa nie tylko komercyjnie. Rzadko które wydarzenie charytatywne odbywa się bez jego społecznego udziału. Jak wskazuje inicjatywa #jedenworek, nie tylko rozrywką żyje Janusz Zakrzewski, ale też ekologią i zwykłą dbałością o otaczający nas świat. To nie jest kwestia ani mody, ani kaprysu. To naturalne poczucie odpowiedzialności człowieka za to, co człowiek czyni. I jak widać po rozwoju tej grupy – takie poczucie odpowiedzialności, na szczęście, zatacza coraz szersze kręgi.
Łukasz Kuliś, wójt gminy Banie Mazurskie
„Z zachowaniem wszystkich obowiązujących norm sanitarnych włączamy się w akcję #jedenworek. Mały skrawek lasu ??? i kilka sztuk butelek i folii -
to śmieci zebrane po 15 minutach spaceru. To daje do myślenia ? Dbajmy o środowisko ❗️
PS. Uprzedzając szanownych malkontentów. Byłem i jestem za ochroną środowiska, a stwierdzenia sugerujące, że to kolejne działanie z mojej strony, nakierowane na poprawę wizerunku są absurdalne i bezużyteczne.
Zamiast szukania pretekstów "do ugryzienia", zróbcie coś dobrego dla nas wszystkich i uzbierajcie #jedenworek.”
Lipowa Góra Wschodnia
Lipowa Góra Wschodnia RULES! #jedenworek Radości po pachy. Chcemy więcej! Pomóżcie nam oczyścić ruiny białego domu z ton śmieci, a my opowiemy Wam jego historię.
Cudzechwalicie
#jedenworek Świetna inicjatywa! Proponujemy połączyć siły. https://www.cudzechwalicie.com/home/planujemy-porzadki/
Anna Karbowiak
Dobra wiadomość!
Wczorajszy spacer na Ślężę, szlak niebieski, wzięłam oczywiście worek i ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu znalazłam bardzo mało śmieci na szlaku. Gorzej już było na samym szczycie...ale ogromnie się cieszę, że sytuacja śmieciowa na Ślęży jest dobra!
PS Pani do córki widząc mnie schylając się po papierek: - Widzisz jaka porządna dziewczyna. Ekolog...
Trochę to smutne, że coś, co powinno być normą ma rangę wyczynu. Ale mam wiarę w to, że to #jedenworek to pozytywna zaraza!
Gaba Mol
Dzień dobry :) Jeden worek zapełniony. Wprawdzie w Niemczech, ale jak to ktoś fajnie napisał "kula ziemska ta sama" ;) Spacer z psami zamienił się w coś pożytecznego. Ciekawostka: tutaj jest bardzo mało plastikowych butelek, więcej puszek i szkła. Przyczyną mogą być automaty na butelki w każdym sklepie z napojami. Zawsze coś aczkolwiek nic nie usprawiedliwia ludzi, którzy wyrzucają wszystko gdzie popadnie. Pozdrawiam całą grupę, bardzo fajna inicjatywa!

Janusz Zakrzewski z córką Martyną połączyli przyjemne z pożytecznym, a ich śladem podążają już tysiące ludzi.

Szczycieńskie morsy, co oczywiste, po prostu musiały do grupy się przyłączyć, bo wodę ludzią zimną, ale krew w nich gorąca.

Szczycieńska akcja zaistniała nawet w Egipcie, gdzie Waleid Elzawawy wytrwale uprząta śmieci z plaż nad Morzem Czerwonym.
Polaków mało, bo się nimi pomiatało, więc przestali się mnożyć. Dużą zasługę mieli tu pracodawcy, którzy zalegali z wynagrodzeniem za pracę i szydzili: NIE PODOBA CI SIĘ, TO WON. NA TWOJE MIEJSCE DZIESIĘCIU CHĘTNYCH!!! No i mają.
kto winien?
2026-04-06 15:51:43
To było już od 20 lat wiadomo, jakie podjęto działania aby zmienić ten trend przez lokalne władze - żadne a sytuacja z roku na rok jest gorsza i będzie
HTB
2026-04-05 21:37:25
A znacie Panowie \"Awantury arabskie\" Makuszyńskiego? A wiecie, że nie uchodzi odnosić się do nazwisk, ich etymologii? Byli sobie generałowie Żyto, Baryła, Oliwa, a też był sobie generał Kuropieska. Ale też był minister Ziobro oraz Prezydent Duda i Prezydent Wałęsa. A tam, jeszcze parę nazwisk by się znalazło, więc nie polecam zamachu motyką na słońce.
Do Polaka i Zakutych łbów
2026-04-04 20:26:34
Zakute Łby : ) - przeczytałem Twój komentarz i całkowicie się z nim zgadzam. Od dawna nie czytam wypocin milicjanta i tego drugiego grafomana Niemczuka. Szkoda czasu. Raz już to tu kiedyś napisałem ale powtórzę za mistrzem Jerzym Dobrowolskim: „Nie ma nic gorszego niż człowiek wykształcony ponad własną inteligencję.”
Szczery Demokrata
2026-04-03 10:30:19
Może rzeczywiście trzeba zastanowić się nad tym skąd hotel Natura Mazur czerpie wodę? jeśli z ujęć głębinowych a te zasilają jezioro to odp jest prosta. Czy sie mylę i hotel czerpie z wodociągów? moze ktos odpowie
edek
2026-04-03 09:35:55
To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????
Dariusz
2026-04-02 18:31:30
Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.
Czytelnik ze Szczytna
2026-04-01 17:48:06
To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?
Polak
2026-04-01 14:02:23
Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow
Kamil
2026-04-01 12:35:56
Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.
Zakute Łby : )
2026-04-01 12:08:43