Telefon pod numer alarmowy miał dotyczyć poważnego zagrożenia życia. Na miejscu okazało się jednak, że zgłoszenie było… żartem. Jego autor szybko przekonał się, że takie zachowanie ma swoje konsekwencje.
We wtorek, 3 marca po godzinie 23:00 policjanci zostali skierowani na interwencję w Szczytnie po zgłoszeniu mężczyzny, który zadzwonił pod numer alarmowy 112 i poinformował, że jego żona chce go zabić. Funkcjonariusze natychmiast udali się pod wskazany adres, aby sprawdzić sytuację.
Na miejscu zastali zgłaszającego oraz jego żonę. Podczas interwencji nie stwierdzono żadnych okoliczności wskazujących na to, że życiu lub zdrowiu mężczyzny mogło coś zagrażać. Kobieta była wyraźnie zaskoczona wizytą policjantów i oświadczyła, że nie wiedziała, że jej mąż zadzwonił pod numer alarmowy.
W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami nietrzeźwy mężczyzna przyznał, że zgłoszenie było jedynie… „żartem”. Za bezpodstawne wezwanie policji został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
- Numer alarmowy 112 nie służby do żartów. Każde nieuzasadnione zgłoszenie może zablokować linię i opóźnić pomoc dla osób, które naprawdę znajdują się w sytuacji zagrożenia - podkreślają mundurowi.
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07
Strzeżcie się przestępcy, świecący i pijacy nad jeziorami. Oto nadjeżdżają Moto diabłyyyy
Daniel
2026-04-19 13:54:10
Brawo brawo brawo Dalszego rozwoju
Jianna
2026-04-18 06:20:04
Wieś. tańczy i śpiewa W sweterku...w Parlamencie Europejskim Koszmar .
Joanna
2026-04-17 17:48:37
no to jest cudowne, obraz upadku, rzadow DEWELOPERUCHÓW
StaryMilicjant
2026-04-17 15:19:47
A na zdjęciu ostatnim: To wszystko kiedyś będzie Twoje. Co? Te zasłony? Znawcy wiedzą o co chodzi
Tytus
2026-04-17 04:56:38
Dla mnie ten tekst to marksizm: kobieta = „klasa pracująca”, wykonująca darmową pracę, mężczyzna = „klasa posiadająca”, korzystająca z tej pracy, rodzina = „fabryka reprodukcji społecznej”, tradycja = narzędzie utrzymania nierówności, macierzyństwo = forma ekonomicznego przymusu. A gdzie w tym wszystkim miłość czy autor rozumie, że robimy rzeczy bezinteresownie w imię wyższych wartości. Nie wiem w jakim otoczeniu obraca się autor, ale w moim znam wielu mężczyzn, którzy są wspaniałymi mężami i ojcami.
Taki Tam
2026-04-16 16:14:46
Brawo!!! Coś takiego marzyło mi się w Szczytnie od dawna, a gdy przeczytałam na stronie www parafii św.Brata Alberta w zakładce Demografia parafii takie słowa \"Pustych domów i mieszkań w granicach parafii jest około 28%, co odpowiada 914 niezamieszkanym pomieszczeniom\", to się przeraziłam. Jeśli w każdej z pozostałych czterech parafii jest też po kilkaset pustostanów - to kłopot z brakiem lokali i z bezdomnością bezdomnych z konieczności byłby chyba z głowy...
Tutejsza
2026-04-16 14:36:51
Litosci, jaką perla. Chyba Perła piwo walającą się tam po śmietnikach. Zróbcie zdjecua bardziej wstydliwym miejscom. Przecież tamnic się nie dzieje. Nawet lokalu w końcu nie wybudowali. Tam nawet nie ma co zjeść niestety oprócz kebaba a nawet jeden kebab się zamknął. Idźcie tam mieszkać i pracować to zobaczymy jaka to perla w koronie. Tereny może i piekne ale bieda aż piszczy. Gdyby warszawiacy nie stawiali tam domków to by prawie nikogo tam nie było.
Jan
2026-04-16 07:17:27