W Szczecinku odbył się Puchar Polski Karate Kyokushin Juniorów Młodszych, Juniorów, Młodzieżowców i Seniorów PZK. W zawodach wzięło udział blisko 440 zawodników z prawie 80 klubów z całej Polski. SKKK reprezentowało 7 zawodników. Przywieźli medale.
Turnieje Polskiego Związku Karate są najważniejszymi imprezami sportowymi w kraju, biorąc pod uwagę rangę zawodów, liczbę startujących zawodników, klubów i organizacji kyokushin oraz poziom sportowy. Zdobycie medalu na zawodach PZK nie jest więc łatwe. Zawodnicy Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate regularnie biorą w nich udział i często wracają z tarczą, podobnie było i w tym roku.
Do Szczecinka wybrało się 7 wojowników ze Szczytna, jednak tylko trzem dane było stanąć na podium. Najlepiej spisał się junior Aleksander Orzoł zajmując drugie miejsce w kat do 50 kg. Stoczył trzy pojedynki i tylko w finale uległ przeciwnikowi z Leżajska.

Następny zawodnik SKKK, to junior młodszy Olaf Szempliński. W kat pow. 60 kg również trzy razy wychodził na matę lecz walkę półfinałową przegrał z zawodnikiem z Warszawy i ostatecznie zajął trzecie miejsce. Jan Rogala, junior młodszy kat. do 40 kg to kolejny przedstawiciel naszego miasta, który wrócił do Szczytna z brązowym medalem na szyi. Wszyscy nasi reprezentanci próbowali swoich sił w konkurencji kata, ale tylko Jaś Rogala zakwalifikował się do rundy finałowej gdzie ostatecznie zajął 7 miejsce.
- Cała trójka zaliczyła w tym roku bardzo udany sezon, przypomnę tylko, że Olaf w marcu wygrał Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików oraz MP Północnej, Olek na MP Północnej zdobył dwa srebrne medale a Jaś w MP Wschodniej był drugi i trzeci a w MP Północnej drugi – komentuje shihan Piotr Zembrzuski – takie wyniki dają zawodnikom motywację do dalszej pracy, a nam trenerom podziękowanie za czas poświęcony zawodnikom. Cieszy i to, że do 85 wzrosła liczba medali zdobytych przez zawodników SKKK w zawodach rangi mistrzowskiej.
Pozostałym reprezentantom SKKK nie udało się przedostać do strefy medalowej. Stoczyli po dwa lub trzy pojedynki, lecz w decydujących starciach to przeciwnicy okazywali się lepiej przygotowani. Do 85 wzrosła liczba medali zdobytych przez zawodników SKKK w zawodach rangi mistrzowskiej.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23