Stodoła spłonęła doszczętnie. Strażacy walczyli z ogniem od rana
Dramatyczny poranek w Klonie. 14 maja, tuż po 4 rano, strażacy zostali wezwani do pożaru stodoły. Mimo szybkiej i szeroko zakrojonej akcji gaśniczej, budynku nie udało się uratować.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godzinie 4:22. Na miejsce natychmiast ruszyło aż siedem jednostek straży pożarnej – OSP z Wilamowa, Rozóg, Dąbrowy, Klonu i Faryn oraz dwa zastępy z JRG Szczytno. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.
Stodoła spłonęła doszczętnie. Na szczęście nie było osób poszkodowanych. Przyczyna wybuchu ognia nadal pozostaje nieznana. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Więcej informacji i zdjęcia z akcji znajdziesz w papierowym wydaniu Tygodnika Szczytno.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

