Dopuszczamy w tej chwili możliwość badań przesiewowych u nauczycieli przed ich powrotem do szkół. Rozważamy trzy metody - mówił w czwartek w Sejmie wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Zaznaczył, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Poseł Waldemar Andzel (PiS) pytał w czwartek w Sejmie resort zdrowia o szczegóły dotyczące zapowiadanych badania przesiewowe pod kątem wirusa SARS-CoV-2 dla mieszkańców województwa śląskiego. Minister zdrowia Adam Niedzielski w połowie listopada zapowiedział, że na Śląsku, Podkarpaciu i w Małopolsce zostaną przeprowadzone badanie przesiewowe pod kątem koronawirusa.
Potem, na początku grudnia, w rozmowie z PAP stwierdził, że przed zakończeniem zimowych ferii, czyli w połowie stycznia, w ramach pilotażu w tych trzech regionach będą przeprowadzone testy wśród nauczycieli. Zastrzegł równocześnie, że szczegóły są uzgadniane.
Natomiast wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski, pytany o kwestie badań przesiewowych na Śląsku tłumaczył, że to kwestia złożona, bo trzeba je przeprowadzić w sposób sprawny - to duże logistyczne wyzwanie. Zaznaczył, że resort jest w przededniu podjęcia decyzji w tej sprawie.
Wiceminister wyjaśnił, że gdy zapowiadano badania przesiewowe, sytuacja dotycząca dostępności do testów była inna. Tuż po niej zdecydowano się na przekazanie testów antygenowych do placówek podstawowej opieki zdrowotnej.
"Trochę na kanwie tej dyskusji o badaniu przesiewowym zdecydowaliśmy na udostępnienie powszechnie lekarzom POZ testów antygenowych. Wcześniej były dostępne w szpitalach, na SOR-ach, izbach przyjęć, do szybkiej diagnostyki pacjentów" - przypomniał.
Dodał, że 1500 podmiotów POZ zgłosiło zapotrzebowanie na około 900 tys. testów. Ostatecznie, po weryfikacji, w I transzy lekarze pierwszego kontaktu otrzymali 400 tys. takich testów.
"To w pewnym sensie jest trochę odpowiedź na istotne zwiększenie i powszechność testowania przy wykorzystaniu testów antygenowych, ale - co warto zauważyć - nie zaniechaliśmy decyzji o badaniach przesiewowych, ale myślimy o zmianie jej formuły" - tłumaczył.
Gadomski zaznaczył, że dopuszczane są dwa warianty realizacji badań przesiewowych. "Albo rzeczywiście w tych trzech województwach dokonamy przed powrotem dzieci i nauczycieli do szkoły dobrowolnego badania przesiewowego, albo - drugi wariant - rozszerzymy to badanie. Wyjdziemy z obszaru trzech województw (...), ale wyłącznie dla grupy nauczycieli, którzy wracają do szkoły" - zaznaczył.
Wyjaśnił dalej, że jeżeli rząd podejmie decyzję, że nauczyciele klas I-III wracają po 17 stycznia do szkoły, to będą mogli dobrowolnie poddać się takim testom przed powrotem do pracy stacjonarnej. Dodał, że tych nauczycieli jest około 260 tys.
"Celujemy z tymi testami na 14 albo 15 stycznia, żeby wyniki były dostępne przed poniedziałkiem" - dodał.
Wiceminister zastrzegł jednak, że nie ma jeszcze decyzji, co do sposobu testowania tej grupy. Rozważane są trzy metody. Po pierwsze wykorzystanie testów antygenowych, które dają szybko wynik, ale taki sposób badania zalecany jest dla osób objawowych. Po drugie, tradycyjne testy genowe metodą PCR wymagające pobrania wymazu z nosogardzieli. Trzecia metoda - "najbardziej obiecująca" zdaniem Gadomskiego - to testy PCR polegające na tzw. pulowaniu próbek. Materiał do badania pobierany jest ze śliny.
"Nie testujemy (w tym badaniu - PAP) jednej osoby, tylko w takiej grupie 12 próbek, które wchodzą do takiego badania (tzw. pulowanie - PAP). To metoda dużo szybsza i łatwiejsza. Nie musimy organizować systemu wymazowego. Jest to badanie ze śliny (...) Jesteśmy w przededniu ostatecznych decyzji. To wymaga jeszcze opinii ekspertów. Otrzymał to i zespół w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego, i konsultant krajowy prof. Horban. Myślę, że Rada Medyczna przy premierze również się tym zajmie" - powiedział Gadomski.
Zaznaczył, że w tych badaniach wykorzystywana będzie istniejąca infrastruktura, czyli punkty drive-thru, których jest obecnie w całym kraju ponad 600.
(PAP)
autorka: Klaudia Torchała
tor/ krap/
Za co go kurwa karać , biednego człowieka
Ja
2026-02-27 11:55:43
Jacy ludzie są tępi...najlepiej wybić całe ptactwo, albo spowodować żeby się nie rozmnażało, albo wyciąć drzewa...ale o trawniku pod nimi to żaden tępak już nie pomyśli, bo to za trudne do ogarnięcia....zabetonowane łby.
nikoś
2026-02-27 10:55:32
nie wiedza gdzie wododzial gdzie zlewnia
ollsza
2026-02-27 10:28:32
W całości popieram! Brak chodnika i oświetlenia (a wręcz potrzebna byłaby sygnalizacja świetlna) to brak dbałości o bezpieczeństwo mieszkańców, a też przyjezdnych. Przydałyby się przynajmniej tzw. leżaki, by samochody zwalniały tempo. Mamy przecież w najbliższej okolicy szpital i straż pożarną! Ta droga to wojewódzka, krajowa, czy mieszana jeszcze z miejską, powiatową. Guzik mnie to obchodzi. Przy tej drodze mieszczą się markety, firmy - powinna być bezpieczna. A tymczasem radni miejscy zajmują się na sesjach guano w centrum Szczytna, bo ich koniec nosa sięga najwyżej Pl. Juranda. \"Wielbarska\" - masz rację!!!!!
Do \"Wielbarskiej\"
2026-02-25 06:25:19
Wspaniale by było , żeby z Nart do Jedwabna powstała ścieżka rowerowa . Teraz ten odcinek przwjechać rowerem , to jest horror
Rysa
2026-02-24 13:16:59
Olka , tak trzymaj i nie przejmuj się , że mówić o Tobie będą żeś czarownica :) Zioła Power !!!
Krzysztof Czaplicki / Fotograf
2026-02-24 10:36:10
To podepnijcie ul Wielbarska w Szczytnie bo miasto Szczytno zapomniało że w tej okolicy są tereny inwestycyjne i brak jest jakiejkolwiek infrastruktury. A Chce nadmienić że mamy XXI wiek. W zadupiu pod lotniskiem utopiono 60 mln pln a na reprezentacyjnej i wylotowej ulicy w stronę Warszawy brak chodnika, oświetlenia itp nie mówiąc o Internecie. Ale w sumie kogo to interesuje- tylko ludzi którzy rano do roboty idą rowem Pozdro
Wielbarska
2026-02-24 09:20:35
Brawo Krutek polaka ciągnie do domu ????????????????
Grzegorz
2026-02-24 06:23:06
Do Warszawy ze Szczytna przez Białystok ? To chyba zdecydowanie lepiej z przesiadką przez Olsztyn . Macie jeszcze jakieś fajne pomysły. PKS - y jeżdżą do Warszawy .Przez Ostrołękę to bym zrozumiał.
Stanley
2026-02-23 18:00:28
Do Mariana bez kompleksów. Włoska tawerna to tylko takie nazwanie miejsca na potrzeby komentarza do tego artykułu. Myślę, że nie potrzeba kończyć szkoły, żeby wiedzieć, że Włochy nie graniczą najzwyczajniej w świecie z żadnym oceanem. To było takie odniesienie do Włoch celowe, bez zbędnego wyjaśniania. Pan Wiesław ciągle bywa w przeróżnych miejscach więc napisałem akurat o państwie co się Włochy zwie. Mogłem napisać o Hiszpanii lub Portugalii i ich wyspach na oceanie, wtedy by był Pan zadowolony? Bez odpowiedzi.
Kamil
2026-02-23 15:41:37