Poniedziałek, 10 Sierpień
Imieniny: Klary, Romana, Rozyny -

Reklama


Reklama

Najpierw prawda, potem dobro. Jerzy Niemczuk o słowach, które potrafią budować albo niszczyć


Od wróżby sprzed sześćdziesięciu lat, przez wiarę w ludzi i siłę sugestii, aż po internetowy hejt i głośną wypowiedź Ewy Woydyłło o Idze Świątek. Jerzy Niemczuk w najnowszym felietonie pisze o odpowiedzialności za słowa i przypomina prostą zasadę: zanim coś powiemy, warto sprawdzić, czy jest prawdziwe, potrzebne i dobre.



O tym, co warto mówić
Sześćdziesiąt parę lat temu moja przyjaciółka, Maja, wróżyła mi z ręki. Nie była moją dziewczyną, ale lubiliśmy się bardzo. Inteligentna, błyskotliwa i energiczna. Nie byłem przekonany do jej możliwości profetycznych. Potraktowałem to jako towarzyską zabawę. Ona chyba też swoich mocy nie traktowała poważnie, bo po latach, kiedy już się odnaleźliśmy na Facebooku, zupełnie sobie tego nie przypominała. 


Jednak wywróżyła mi, że zostanę pisarzem, a we mnie to musiało zapaść, skoro zapamiętałem. Może był to motyw, który mnie ośmielił, żeby sięgnąć po pióra?


Najważniejsze słowo, jakie znam, to hebrajskie timshel. Możesz. Masz wolną wolę. To słowo Bóg skierował do Kaina. Człowiek ma wolność do czynienia zła i dobra. 


Ja mam skłonność do tej lepszej wersji wyboru. 


Wiele razy namawiałem młodych ludzi, żeby się nie wahali realizować swoich marzeń i wielu z nich to niewiele znaczące wsparcie pomogło. Raz tylko się zawahałem, kiedy młody poeta, Lech M., którego gościłem w domu, z głębokim przekonaniem twierdził, że zostanie światowej sławy reżyserem. Zdawało mi się, że jego pycha ma zbyt mało argumentów. A jednak po wielu latach, kiedy zwiedzałem Wenecję, pierwszą rzeczą, którą zobaczyłem, był plakat jego najnowszego obrazu, który w tym mieście z sukcesem prezentowano. W jego filmach zagrała plejada gwiazd światowego formatu. 


Nie wierzę, że mam uzdrowicielskie moce, a jednak przyjaciół, którzy zapadają na ciężkie choroby, zapewniam, że otoczę ich zdalną opieką i będę o nich myślał. Gdybym był wierzący, to zapewne bym się za nich modlił. Ale co robić, skoro nawet sam w siebie nie wierzę. 


Reklama


Jednak osoby, którym swoją wysoce problematyczną pomoc oferuję, zdrowieją. Chyba mam już z osiem przypadków ozdrowień, przeważnie onkologicznych. W jednym przypadku się nie udało. Mimo braku wiary nie rezygnuję. Po pierwsze nie szkodzę, po drugie nie namawiam do rezygnacji z terapii, a jedynym zyskiem jest satysfakcja, że ludzie, których lubię, poczuli się lepiej. 


Wiara w ludzi i życzliwość, rzadziej ostatnio praktykowana, nie czyni mnie naiwnym. Nowo poznanym daję szansę, żeby się wykazali brakiem dobrej woli, a jeśli się wykażą, opuszczam ich dyskretnie.  


Efekt placebo, czyli zastosowanie substancji albo procedury obojętnej znany jest medycynie. I bywa skuteczny w terapiach, bo mobilizuje wiarę w możliwości organizmu. 


Wiara w siebie jest potrzebna także na co dzień. Problemem wielu osób jest niska samoocena. Dotyka ona często wrażliwych oraz inteligentnych osób, które są z tego powodu bardziej samokrytyczne. Rzadziej głupców, oni są bardziej odporni i mniej mają zastrzeżeń wobec własnych deficytów. 


Przebojowa wrażliwość połączona z inteligencją rzadko się objawia, natomiast objawy przebojowej głupoty występują coraz częściej ze szkodą dla społecznych relacji. Niszczą one tkankę porozumienia, przybierając postać bezmyślnego hejtu, powielają nienawistne treści promowane przez algorytmy na licznych forach internetowych. Walka z tym zjawiskiem jest trudna, bo dotyczy odpornych na racjonalne argumenty, ale nie omija także osób cieszących się dotąd niekwestionowanym autorytetem. Ostatnio zaskoczyła wszystkich Ewa Woydyłło, znana psycholożka, która wypowiedziała się o Idze Świątek, że jest „głupiutka”, „wystraszona” i „nie rozumie, co się wokół dzieje”.

Reklama


Jako psycholog nie złamała wprawdzie reguły Goldwatera, która zabrania diagnozować zdalnie bez przeprowadzenia badań, bo jej wypowiedź nie spełnia kryterium diagnozy, natomiast jako komentarz sportowy brzmi to nader nieprofesjonalnie. Na temat jej stanu psychicznego nie będę się wypowiadał, dopóki sama nie zostanie zdiagnozowana. Nie sam styl wypowiedzi mnie zdumiał, nie odbiega on od standardów internetowego hejtu, ale brak empatii, która powinna być wpisana w DNA psychologa. Po pierwsze zaszkodziła… Nie tylko Idze, ale sobie i nam wszystkim. 


Buddyści uważają, że wprawdzie można mówić rzeczy nieprawdziwe i niepotrzebne, prawdziwe i niepotrzebne, ale sens ma mówienie jedynie rzeczy potrzebnych i prawdziwych. Podobną opinię wyrażał Sokrates w przypowieści o trzech sitach porozumienia między ludźmi, którymi są prawda, użyteczność i dobro. Jeśli nie przejdzie przez nie choć jedna z tych rzeczy, nie warto otwierać ust.  


Gdyby ludzie praktykowali życzliwość na co dzień, świat byłby dla wszystkich łatwiejszy, a to co złe i głupie, czułoby się w nim nieswojo. Sam się o to staram. Chociaż wiem że to naiwne, niepopularne i o optymizm coraz trudniej.
Jerzy Niemczuk

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama