Telefon na straż zmienił zwykły spacer. Lena Cekalska i Anastazja Śledzik w gabinecie burmistrza
Najpierw był spacer po centrum Pasymia, potem telefon na straż pożarną i pukanie w okna domu, w którym pojawił się ogień w kominie. Lena Cekalska i Anastazja Śledzik zareagowały natychmiast. Ich zachowanie zwróciło uwagę strażaków i władz miasta. W gabinecie burmistrza Marcina Nowocińskiego dziewczynki odebrały podziękowania za czujność i szybką reakcję.
Kilka dni temu dwie młode mieszkanki Pasymia wyszły na wieczorny spacer po centrum miasta. W pewnym momencie zauważyły ogień wydobywający się z komina jednego z domów. Paliła się sadza w przewodzie kominowym. Lena Cekalska nie czekała ani chwili. Wyciągnęła telefon i zadzwoniła na numer alarmowy straży pożarnej. Potem razem z Anastazją Śledzik podeszła pod dom i zaczęła pukać w okna, żeby ostrzec mieszkańców. Ich reakcja była szybka i zdecydowana.
- W takich sytuacjach liczy się czas - mówi brygadier Zbigniew Stasiłojć, Komendant Powiatowy PSP w Szczytnie. - Ogień w przewodzie kominowym potrafi rozprzestrzenić się bardzo szybko. W tym przypadku zgłoszenie pojawiło się natychmiast. Dziewczynki zachowały się wzorowo.
O postawie dziewczynek dowiedziały się władze miasta i strażacy. W ratuszu zorganizowano spotkanie, podczas którego burmistrz Pasymia Marcin Nowociński podziękował młodym bohaterkom. W spotkaniu wziął udział także Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie bryg. Zbigniew Stasiłojć.
– Ich reakcja była wzorowa. Najpierw powiadomiły służby, a potem próbowały ostrzec mieszkańców domu. Tak właśnie powinna wyglądać odpowiedzialna postawa w sytuacji zagrożenia – podkreślił komendant.
Podczas spotkania dziewczynki usłyszały gratulacje i słowa uznania.
– Jestem z Was bardzo dumny. Pokazałyście, że czujność i odwaga mają znaczenie dla bezpieczeństwa całej naszej społeczności – powiedział burmistrz Marcin Nowociński.
Strażacy przypominają, że pożary sadzy w przewodach kominowych należą do częstych zdarzeń w sezonie grzewczym. W takich sytuacjach szybkie zgłoszenie do służb ratowniczych pozwala ograniczyć zagrożenie.
W tym przypadku reakcja dwóch dziewczynek sprawiła, że służby mogły szybko podjąć działania.
Lena Cekalska i Anastazja Śledzik pokazały, że nawet podczas zwykłego spaceru można zrobić coś ważnego dla innych.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

