Różne były losy biegu, który przez znaczną część lat borykał się z najpoważniejszym problemem – z brakiem pieniędzy, a im bardziej rósł kolejny numer maratonu, tym mniej tej ka...
Różne były losy biegu, który przez znaczną część lat borykał się z najpoważniejszym problemem – z brakiem pieniędzy, a im bardziej rósł kolejny numer maratonu, tym mniej tej kasy bywało. Im bardziej Dni i Noce stawały się sztampową, komercyjną imprezą, tym bardziej „Maraton Juranda” do niej nie pasował.
A miał on swoich wielu zwolenników. Dla niektórych stanowił debiut w sportowej, maratońskiej karierze. To w Szczytnie drogę na szczyty rozpoczął np. Paweł Szynal – biegacz, maratończyk, ultramaratończyk, Mistrz Polski 2014 roku w biegu 24 h, Mistrz Polski 2015 roku w biegu 24 h, srebrny medalista na Mistrzostwach Świata i Europy w biegu 24 h w 2015 r.
Na swojej stronie http://pawelszynalteam.pl/?tag=juranda tak wspomina ten swój pierwszy bieg:
„Moje pierwsze zmaganie z dystansem maratonu miało miejsce w ciepły lipcowy dzień w 1996 roku w Szczytnie na XV Maratonie Juranda. […] Do Szczytna przyjechaliśmy pociągiem. Trafiliśmy do schroniska młodzieżowego, gdzie mieściło się biuro zawodów i tam mieliśmy nocleg. Prowadzący schronisko był zarazem dyrektorem biegu, zapalony maratończyk. W jego pokoju wisiało mnóstwo przeróżnych medali; o biegach i podróżach z nimi związanych opowiadał z błyskiem w oku. […] Na początku wyrwałem do przodu, tradycyjnie, jak to młody. Biegłem i zastanawiałem się, jak to będzie na mecie. Wydawało mi się, że jak ukończę ten morderczy bieg, będę wielki. Nawet w swej „skromności” obmyślałem, co powiedzieć na mecie, jak będę zapytany o wrażenia. Upływające kilometry zmieniły wszystko. Dalej szedłem, truchtałem, tam gdzie było trochę kibiców zmuszałem się do biegu, gdyż głupio mi było przy nich spacerować. Nie myślałem już w ogóle o sławie, ja chciałem tylko napić się wody, zwykłej, zimnej wody. Maraton wyprostował mnie, dał lekcję pokory, lekcję poprzestawania na małym, zwykłym, codziennym. Pamiętam jak do innych biegaczy ludzie krzyczeli: szybciej, szybciej, go!, go!, do mnie natomiast: już niedaleko! Końcówka była straszna. Upał, zmęczenie, odwodnienie, wszystko to sprawiało, że ledwo, ledwo przemieszczałem się do przodu. Aż w końcu wbiegłem z powrotem do miasta. Przekroczyłem upragnioną metę z czasem 3:33:03. Zostałem MARATOŃCZYKIEM.”
* * *
Obecnie
na stronie
www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=3[&]action=5[&]code=40347
znajdujemy taką oto zapowiedź: XXVIII Maraton Juranda
(reaktywacja): Szczytno, 7.05.2017 r. oraz apel – informację:
„Drodzy
biegacze,
uprzejmie informujemy, że został wskrzeszony, stary
jak świat – Maraton Juranda. To wielkie wydarzenie biegowe znów
zawita do Szczytna 7 maja 2017 roku. To właśnie w Szczytnie, bramie
Mazur, czyli krainie tysiąca jezior, będziecie mogli zmierzyć się
z królewskim dystansem.
Nie musimy przypominać „troszeczkę
starszym, ale za to młodszym rocznikiem” biegaczom, że
wcześniejsze edycje Maratonu przyciągały liczną rzeszę biegaczy
z całej Polski i nie tylko. Był to również bieg, który miał
swoją renomę oraz o którym często mówiono w kraju i za
granicą.
Dlatego już dziś zachęcamy wszystkich tych, którzy
byli na poprzednich edycjach, jak i również tych, którzy myślą o
pokonaniu ponad 42 km, abyście zarezerwowali sobie swój cenny czas
i przybyli do Nas licznie w tym dniu.
Możemy już dziś
zagwarantować, że dołożymy wszelkich starań, aby ten bieg z
długoletnią tradycją pojawił się w nowej odsłonie, z nową
trasą, nowymi pomysłami. Aby dla Was - koledzy biegacze, koleżanki
biegaczki - był wielkim niezapomnianym przeżyciem.
Z
biegowym pozdrowieniem
Komitet organizacyjny Maratonu Juranda
Na szczęście zatem dla biegaczy, i dla Szczytna też, pamięć o Maratonie Juranda nie zanikła, a nawet mocno się odświeża. Wiele wskazuje na to, że bieg powróci na ulice Szczytna i drogi (czy bezdroża) powiatu.
Radni powinni się przyjrzeć spółce AQUA. Tam to dopiero marazm.
Juras
2026-06-22 22:01:31
A największe brawa dla burmistrza - za pomysł, odwagę no i za śpiew !! Z najlepszymi życzeniami - spełniania kolejnych marzeń i dalszego , pełnego wsparcia ze strony tej Jedynej !
Tamara J.
2026-06-22 18:20:45
Drugi rząd od góry, druga pani od lewej to pani Prząda.
Tutejsza
2026-06-22 16:38:30
\"mogę tylko porównać postawę rządu i władz Warszawy, które zareagowały na przekręt błyskawicznie\" - Drogi autorze, prezydent Trzaskowski był informowany o nieprawidłowościach rok wcześniej, a dyrekcja i zarząd, który był chyba w całości z PO, jeszcze wcześniej.
XxX
2026-06-22 16:11:40
Przepraszam ale Pasym i Kalwa to nie Warmia południowa lecz mazury południowo zachodnie
zdysk
2026-06-22 08:54:18
Piękne
Tomasz
2026-06-21 23:21:36
Ludzie którym bieda nie grozi a za nimi durne plakaciki, za które ktoś zgarnął kasę. To kto poleci ta rakieta z plakatu?
Bartek
2026-06-20 19:47:42
Pan Sławomir to najbardziej pracowity człowiek jakiego znam. Z pełnym zaangażowaniem wykonywał pracę w administracji skarbowej, jednocześni nie jest mu obca administracja samorządowa. Oby takich osób było jak najwięcej. Pranie Sławku życzę dużo zdrowia i zadowolenie z pracy. Pozdrawiam serdecznie Maria L.
Maria L.
2026-06-20 10:10:57
fejnie było xD
palący jointa na komisariacie
2026-06-19 20:38:44
Bezrobocie najwyższe w województwie, a włodarze dziwnie zadowoleni na tych fotkach - a może to jednak dobra nowina, że bezrobocie wzrosło. Można będzie wówczas pozyskać środki z budżetu państwa na nowe miejsca pracy, a w tym celu można będzie pojechać np. do Olsztyna. Póki co bezrobotni mogą sobie w lato dorobić na grzybach i jagodach, które zbiorą w lesie, którego jeszcze nie wycięto.
zbieracz grzybów
2026-06-19 20:36:33