Wtorek, 28 Kwiecień
Imieniny: Sergiusza, Teofila, Zyty -

Reklama


Reklama

Smród i bezdomni... czyli szczycieński dworzec


Rzeczywiście dworzec PKS w Szczytnie w okresie mrozów zamienił się w schronienie dla bezdomnych. „Nielegalną” noclegownią nie stał się tylko dlatego, że na noc jest zamykany, a ewentualni „nieproszeni” goście są wypraszani. - Rozumiem, że ci ludzie potrzebują ciepłego schronienia – mówi pani Krystyna, która ...


  • Data:

Rzeczywiście dworzec PKS w Szczytnie w okresie mrozów zamienił się w schronienie dla bezdomnych. „Nielegalną” noclegownią nie stał się tylko dlatego, że na noc jest zamykany, a ewentualni „nieproszeni” goście są wypraszani. - Rozumiem, że ci ludzie potrzebują ciepłego schronienia – mówi pani Krystyna, która odwiedziła naszą redakcję w tej sprawie. - I właściwie nie przeszkadza mi to, że szukają go na dworcu. Ale być może władze miasta, powiatu powinny pomyśleć, aby takim ludziom zapewnić lepsze warunki do przetrwania tej zimy. A jeśli już nie ma w Szczytnie noclegowni, to może chociaż stworzyć coś na wzór miejskiej łaźni, gdzie od czasu do czasu ci ludzie będą mogli w normalnych warunkach zadbać o higienę. Bo na razie to jest tak, że i oni cierpią i my, czyli pasażerowie, którzy też szukamy schronienia przed zimnem czekając na autobus. Ale w tym smrodzie, który ostatnio dopadł poczekalnię naszego dworca nikt nie jest w stanie wytrzymać.


Reklama

Straż miejska i policja często interweniują. Ale bezdomni wracają. - Jeśli osoby bezdomne nie są agresywne albo pijane, nie stwarzają zagrożenia dla siebie i innych, to strażnicy, czy policjanci nie mają prawa ich zabrać z danego miejsca, brak jest wtedy podstaw do interwencji – tłumaczą policjanci. - Oczywiście jest to pewien dyskomfort sanitarny, jednak nie możemy wykluczać ze społeczeństwa osób, które zaburzają wizerunek miasta.

 

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama