Bez prądu, wody, w niemal rozsypującym się domu – w takich warunkach z sześciorgiem dzieci mieszka Beata Kołakowska z Jedwabna. Jej najstarsza 13-letnia córka lekcje odrabia przy... świeczkach. Rodzina błaga o nowe mieszkanie.
O kłopot...
Bez prądu, wody, w niemal rozsypującym się domu – w takich warunkach z sześciorgiem dzieci mieszka Beata Kołakowska z Jedwabna. Jej najstarsza 13-letnia córka lekcje odrabia przy... świeczkach. Rodzina błaga o nowe mieszkanie.
O kłopotach pani Beaty radnych na
ostatniej sesji poinformowała Maria Sienkiewicz, przewodnicząca
rady gminy. - Byłam tam, widziałam i naprawdę trzeba tej kobiecie
pomóc – mówiła do wójta. - Dzieci są zadbane, chodzą do
szkoły, przedszkola... Widać, że ta pani bardzo o nie dba. Ale nie
możemy pozwolić, aby mieszkała w takich warunkach.
A warunki są naprawdę uwłaczające ludzkiej godności. Dom w rozsypce, odcięty prąd i woda. Na domiar złego właściciel, od którego pani Beata wynajmowała dom wytoczył jej sprawę o eksmisję. Wygrał.
Dom pełen ciepła
- Chce sprzedać dom i stąd ta eksmisja – mówi Beata Kołakowska. - Nie mam do niego żalu, ale naprawdę nie mam gdzie się podziać. Szukałam mieszkania, ale gdy ludzie słyszą, że mam szóstkę dzieci, to nie bardzo chcą wynajmować. Od lat staram się o mieszkanie od gminy. Wójt niestety mnie zbywa. Kazał rozwiesić ogłoszenia po drzewach i samej szukać. Bardzo nieładnie się zachował.
Pani Beata żyje w nieformalnym związku z Sebastianem Młynarczykiem. Wspólnie wychowują Kasię, Angelikę, Sandrę, Piotrka, Pawła i zaledwie 4-miesięcznego Roberta. Brakuje tam niemal wszystkiego, poza miłością i ciepłem rodzinnym.
Chcą tylko własny kąt
- Nie jest łatwo, ale staramy się jakoś dawać sobie radę – mówi pani Beata. - Jeśli dostalibyśmy od gminy mieszkanie to na pewno byłoby nas stać na opłaty. To mogę zapewnić. Kiedyś wynajmowałam pokój, za który płaciłam 500 zł. Tak naprawdę potrzebujemy tylko własnego kąta. Błagam o pomoc. Bo naprawdę szkoda mi moich dzieci.
Po naszej interwencji wójt Krzysztof Otulakowski obiecał sprawę rozwiązać. - Temat jest nam znany i na pewno tej pani bez pomocy nie zostawimy – mówi. - Nie jest to sprawa łatwa, bo nie mamy w tej chwili wolnych lokali, ale już rozpocząłem procedury, które pozwolą nam jedno mieszkanie znaleźć. Niestety, to może trochę potrwać.

Tomasz Mikita
fot. Tomasz Mikita
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41