Wtorek, 14 Lipiec
Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty -

Reklama


Reklama

Paweł Kosakowski mistrzem Polski. Po drodze pokonał wicemistrza świata


Jeszcze półtora roku temu treningi miały być przede wszystkim sposobem na ruch i dobrą zabawę. Dziś Paweł Kosakowski ma tytuł mistrza Polski w paraboksie. Zawodnik Rebel Boxing Szczytno wygrał w Warszawie wszystkie trzy pojedynki, a jednym z pokonanych rywali był aktualny wicemistrz świata.



Kosakowski rywalizował w kategorii tetra, przeznaczonej dla zawodników z niepełnosprawnością czterokończynową. Mistrzostwa rozegrano systemem „każdy z każdym”. Czterech finalistów musiało jednego dnia stoczyć po trzy walki. Szczytnianin wygrał każdą z nich.

 

NIKT NIE WIEDZIAŁ, SKĄD SIĘ WZIĄŁ

Dla zawodnika i jego trenera był to debiut na tak dużej imprezie. Rebel Boxing Szczytno dopiero buduje swoją pozycję na krajowej mapie paraboksu, dlatego występ Kosakowskiego był dla części środowiska zaskoczeniem.

 

- Gdy Paweł siadał do pierwszych walk, ludzie pytali, kim jest i skąd się wziął. Później zobaczyli jego umiejętności. Przyjechaliśmy jako mały, właściwie nieznany klub ze Szczytna, a wyjechaliśmy z tytułem mistrza Polski - mówi Mariusz Stolarczyk, trener Rebel Boxing Szczytno.

 

Walki nie były jednostronne. Rywale mieli większe doświadczenie i dłuższy staż turniejowy. Wśród nich znalazł się zawodnik, który w tym roku zdobył srebrny medal mistrzostw świata. Kosakowski również jego pokonał.

 

- Trzeba być obiektywnym: to były bardzo wyrównane pojedynki. Paweł mierzył się z zawodnikami, którzy są w paraboksie znacznie dłużej od nas. Pokonał między innymi aktualnego wicemistrza świata. To najlepiej pokazuje poziom, jaki osiągnął – podkreśla trener.


Reklama

 

ZACZĘŁO SIĘ BEZ MEDALOWYCH PLANÓW

Kosakowski i Stolarczyk znają się od czasów szkolnych. Wspólnie grali w koszykówkę i trenowali na siłowni. Po wypadku motocyklowym, w wyniku którego zawodnik stał się osobą z niepełnosprawnością, ich sportowe drogi ponownie się spotkały. Pomysł wyszedł od samego Kosakowskiego. Chciał spróbować boksu i znaleźć trenera na miejscu, ponieważ dojazdy na zajęcia do Olsztyna zajmowały mu znacznie więcej czasu niż sam trening. Początkowo nie było rozmów o mistrzostwach ani kadrze narodowej.

 

- Miało być dla zabawy, rozwoju i po prostu dobrego spędzenia czasu. Bez wielkich celów i sportowych ambicji. Zaczęliśmy trenować, wychodziło nam coraz lepiej i pojawiła się propozycja pierwszej walki. Przemysław złapał wtedy ogromną pasję - wspomina Mariusz Stolarczyk.

 

Później przyszły kolejne pojedynki w Szczytnie, Białymstoku i Ciechocinku. Zawodnika dostrzegli przedstawiciele środowiska parabokserskiego. Pojawiły się kwalifikacje do mistrzostw Polski, a w styczniu Kosakowski otrzymał powołanie na zgrupowanie kadry narodowej.

 

MISTRZ Z MAŁEGO KLUBU

Rebel Boxing Szczytno działa jako stowarzyszenie i klub sportowy skupiony przede wszystkim na treningach dla osób z niepełnosprawnościami. Zajęcia odbywają się w Szkole Podstawowej nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Szczytnie. W grupie trenuje około dziesięciu zawodników. Kosakowski jest jedynym reprezentantem kategorii tetra. Pozostali podopieczni uprawiają klasyczny paraboks, przeznaczony głównie dla osób z niepełnosprawnością kończyn dolnych.

Reklama

 

Klub działa od niedawna, jednak pierwszy duży sukces przyszedł szybciej, niż ktokolwiek zakładał.

- Pochodzimy z małego Szczytna i jesteśmy raczkującym klubem, ale pokazaliśmy, że także stąd można wejść na ogólnopolską scenę i ją zdobyć. Paweł  jest tytanem pracy. Postawił na ten sport i bardzo się zaangażował. Jego sukces traktuję również jako zwieńczenie naszej wspólnej pracy - mówi trener.

 

TERAZ KADRA I WALKI ZA GRANICĄ

Tytuł mistrza Polski nie ma być końcem tej historii. Po zwycięstwie w Warszawie pojawiła się perspektywa regularnych powołań do kadry oraz występów poza krajem. Polski Związek Paraboksu przygotowuje między innymi wyjazd na zawody do Kambodży. Udział Kosakowskiego będzie zależał od znalezienia rywala w jego kategorii. W dalszych planach są mistrzostwa Europy i mistrzostwa świata.

 

Krajowy cel został osiągnięty. Paweł Kosakowski i Rebel Boxing Szczytno zaczynają przygotowania do walki o miejsce na arenie międzynarodowej.

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama