Najpierw pościg ulicami Szczytna, później zderzenie z samochodem i uderzenie w wiatę przystankową. Cztery miesiące po głośnym zdarzeniu do mediów dotarła jedna z najważniejszych decyzji w tej sprawie. 24-letni funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, pełniący służbę jako oficer, został dyscyplinarnie zwolniony z policji. Na proces karny nadal czeka.
Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło wieczorem 6 marca w Szczytnie. Policyjny patrol próbował zatrzymać do kontroli motocyklistę podczas działań wymierzonych w pojazdy emitujące ponadnormatywny hałas. Mężczyzna zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta.
Pościg zakończył się na ul. Władysława IV. Motocyklista zderzył się z samochodem osobowym, a następnie uderzył w wiatę przystanku autobusowego. Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
OFICER STRACIŁ MUNDUR
Szybko okazało się, że za kierownicą motocykla siedział nie przypadkowy kierowca, lecz 24-letni funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, który tego dnia przebywał poza służbą.
Jak poinformował na antenie Radia Olsztyn rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie podkom. Tomasz Markowski, równolegle z postępowaniem karnym wszczęto postępowanie dyscyplinarne.
– Zostało ono zakończone decyzją o zwolnieniu mężczyzny ze służby ze względu na oczywistość popełnienia czynu o znamionach przestępstwa – powiedział podkom. Tomasz Markowski.
Jak przekazała policja, były już funkcjonariusz nie odwołał się od decyzji i w kwietniu został ostatecznie zwolniony ze służby.
PROKURATURA NADAL CZEKA NA OPINIE BIEGŁYCH
Choć postępowanie dyscyplinarne zostało zakończone, śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Szczytnie wciąż trwa.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował na antenie Radia Olsztyn, że podejrzany nie przyznał się do zarzutu.
– Zarzuty dotyczą niezatrzymania się do kontroli drogowej. W chwili obecnej prokurator oczekuje na opinię biegłych powołanych w tej sprawie. Mają oni odpowiedzieć na pytanie m.in. czy jego zachowanie stwarzało zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego – wyjaśnił Daniel Brodowski.
Dopiero po uzyskaniu opinii biegłych śledczy zdecydują o dalszym kierunku postępowania i ewentualnym skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.
SPRAWA NADAL NIE MA FINAŁU
Przypomnijmy, że po marcowym pościgu prokuratura przedstawiła 24-latkowi zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. W toku wcześniejszego postępowania badano również inne okoliczności zdarzenia, w tym sposób prowadzenia motocykla oraz próbę uniknięcia policyjnej kontroli.
Choć od głośnego pościgu ulicami Szczytna minęły już cztery miesiące, sprawa nadal nie trafiła na wokandę. Najpierw były policyjny oficer stracił mundur, teraz czeka na zakończenie śledztwa i decyzję prokuratury, czy odpowie za swoje zachowanie przed sądem.
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14
Piszę raz jeszcze, bo tygodnik chyba kasiorę dostał i negatywnych komentarzy nie publikuje. Wysypisko śmieci nam robią i mamy się z tego cieszyć?
Wolf
2026-08-15 10:46:58
Żeby tylko ta współpraca z Akademia Policji nie skończyła się tak jak projekt Inoopolice z WSPol wtedy Ile tys. umoczono. Przewodniczący Pan Łachacz powinien wiedzieć najlepiej.
HT
2026-08-14 22:58:03
Chore przepisy i chory rząd , czekamy na wybory
Robo
2026-08-14 20:28:20
Oszukac przeznaczenie 2 po szczyciensku
Tytus
2026-08-13 19:17:39
Uciekł?? Nawet przez chwilę medal nie był w jego zasięgu. Kolejna wycieczka
Judge
2026-08-13 11:45:56
To dopiero inwestycja! Szrotowisko świata na Mazurach! Sukces godny mistrzów!
wolf
2026-08-12 16:41:38
dajcie mu kolejny zakaz, pa ja ce. a ta droga to co to? szutrówka? to ile mozna zap.lać po szutrówce???
Klasyk
2026-08-12 10:57:58
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20