Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Pamięć o duchowych poprzednikach – felieton pastora Andrzeja Seweryna


Listopad był szczególnym miesiącem wspominania tych, którzy odeszli już z tej ziemi, a szczególnie ludzi wybitnych i reprezentujących różne dziedziny naszego życia publicznego. Również Pismo Święte zachęca nas, ludzi wierzących, do tego, abyśmy pamiętali o naszych poprzednikach wiary, duchowych ojcach i duszpasterzach, którym tak wiele przecież zawdzięczamy. W ostatnim numerze baptystycznego miesięcznika „Słowo Prawdy”, który jest organem prasowym Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP, zamieściłem artykuł wspomnieniowy o kilku przedstawicielach polskiego baptyzmu.



Postanowiłem więc przywołać sylwetki tych, których okrągłe rocznice urodzin lub śmierci przypadające w 2023 roku powinniśmy zauważyć, a ich samych wspomnieć z wdzięcznością Bogu za ich służbę i owocne życie. Tak więc w tym roku mija 120. rocznica urodzin prezbitera Jana Mackiewicza sen., następnie 100. rocznica urodzin prezbiterów: Michała Stankiewicza, Zbigniewa Wierszyłowskiego, a także 50. rocznica śmierci prezbitera Alfreda Władysława Kurzawy.

 

Warto poświęcić kilka słów każdemu z nich, tym bardziej, że mieli oni wpływ na moją duchowość oraz na służbę pastorską, której się podjąłem wiele lat temu. Ci ludzie bowiem byli dla mnie przykładami wierności powołaniu, które otrzymali od Boga oraz ich wierności w służbie Bogu i Kościołowi do końca swojego życia.

 

Prezb. Jan Mackiewicz sen. (1903-1990) od lat 30. XX wieku zasłynął jako uznany misjonarz, ewangelista i duszpasterz. W latach 1927-1948 był kaznodzieją zboru baptystycznego w Narewce oraz budowniczym i pierwszym kierownikiem Domu Starców w Narewce w latach 1937-1972. W latach 1945-1980 zasiadał w Radzie Naczelnej Polskiego Kościoła Chrześcijan Baptystów, w tym w latach 1957-1962 był jej wiceprezesem. W latach 1951-1989 pełnił funkcję prezbitera Okręgu Białostockiego.

 

W latach 1952-1983 był długoletnim prezbiterem zboru baptystycznego w Bielsku Podlaskim i budowniczym nowego budynku kościelnego w tym mieście. Był bardzo znanym w środowisku północno-wschodniej Polski kaznodzieją, głoszącym Słowo Boże zarówno po polsku, jak i po białorusku. Cieszył się tak dużym duchowym autorytetem i szacunkiem, że potocznie nazywano go „biskupem baptystów”. Był moim opiekunem duchowym na początku mojej pastorskiej posługi w Białymstoku.


Reklama

 

Prezb. Michał Stankiewicz (1923-1985) – zanim został duchownym w naszym Kościele, najpierw ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od 1956 roku przez wiele lat był redaktorem naczelnym miesięcznika „Słowo Prawdy”, a także wykładowcą homiletyki i języka polskiego w Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie.

 

Od 1962 roku zasiadał nieprzerwanie w Naczelnej Radzie Kościoła jako jej członek, potem wiceprezes, sekretarz i wreszcie prezes przez trzy kolejne kadencje (1968-1980). Był również bardzo znany z aktywnej działalności na polu ewangelizacyjnym i ekumenicznym jako teolog i uznany kaznodzieja na licznych nabożeństwach międzywyznaniowych. Był bardzo szanowanym i niekwestionowanym autorytetem jako wybitny przedstawiciel Kościoła Baptystycznego w Polsce.

 

Prezb. Zbigniew Wierszyłowski (1923-1987) - w latach 1947-1950 odbył studia teologiczne na wydziale kaznodziejskim i ogólnym w Wyższej Szkole Baptystycznej w Danii, gdzie wykładano w językach: duńskim, angielskim i niemieckim. Był wiele lat kaznodzieją pomocniczym w zborze warszawskim. Wygłaszał kazania, był tłumaczem wielu gości zagranicznych, a także tłumaczem kilkunastu książek chrześcijańskich wydanych przez Kościół Baptystyczny. W latach 1962-1987 wykładał etykę, psychologię i soteriologię w Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie, które ukończyłem. Był jednym z moich ulubionych wykładowców.

 

Reklama

Prezb. Alfred Władysław Kurzawa (1905-1973) – był duszpasterzem zborów baptystycznych w Łodzi, Krakowie i Warszawie. Na początku lipca 1939 roku udał się na VI Kongres Światowego Aliansu Baptystycznego do Atlanty w USA i tam zaskoczyła go wiadomość o wybuchu II wojny światowej. Jako przymusowy emigrant wykorzystał czas oddalenia od kraju i rodziny na uzupełnienie studiów teologicznych. W 1944 roku ukończył 4-letnie studia w Crozer Theological Seminary w Chester, w stanie Pensylwania. Studiował także w Andover Newton Theological School, Newton Center w stanie Massachusetts, zaś w 1945 roku na Uniwersytecie Harvard uzyskał stopień magistra teologii. Jesienią tego samego roku rozpoczął studia doktoranckie na uniwersytecie w Nowym Jorku, jednakże postanowił je przerwać i w listopadzie 1946 roku powrócił do kraju, gdzie zorganizował i prowadził jako rektor Baptystyczne Seminarium Reologiczne w Malborku. Jego wychowankami byli liczni późniejsi pastorzy baptystyczni w Polsce.

 

Tak sobie myślę na koniec: czy będą mnie kiedyś wspominać ci, którym od lat służę jako ich duszpasterz, nauczyciel i wykładowca?

Andrzej Seweryn

andrzej.seweryn@gmail.com



Komentarze do artykułu

Wiesław Skywalker

I znów, to nie jest gazetka baptystyczna, kogo w tym tygodniku takie pierdymały interesują? Z pewnością niewielu. Zakończ, Waść...

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama