Poniedziałek, 27 Kwiecień
Imieniny: Marii, Marzeny, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Palacze na działkach


Użytkownik jednej z działek informuje, że inni działkowcy, wbrew obowiązującemu regulaminowi, pala na działkach ogniska (grille czy tez korzystają z wędzarni), a w ogień rzucają nie tylko organiczne odpady roślinne, ale wszystko, co jest pod ręką. „Nie dość, że wypalają odpady działkowe, to również coraz czę...


  • Data:

Użytkownik jednej z działek informuje, że inni działkowcy, wbrew obowiązującemu regulaminowi, pala na działkach ogniska (grille czy tez korzystają z wędzarni), a w ogień rzucają nie tylko organiczne odpady roślinne, ale wszystko, co jest pod ręką. „Nie dość, że wypalają odpady działkowe, to również coraz częściej zdarza się, że palą wszelkie odpady nieorganiczne, tworzywa sztuczne, papy, można powiedzieć że wręcz wszystko co ogień strawi.” - alarmuje Czytelni dodając, ze problem się nasila tak, ze dym z tych palenisk niejednokrotnie przenosi się aż nad ścieżkę rowerowo-pieszą biegnącą wokół jeziora, dokuczając tym samym nie tylko działkowiczom, ale i użytkownikom tejże ścieżki. Zawiadamiający podkreśla także, iż na to nielegalne palenie przymyka oko prezes ogródków działkowych, a jednocześnie radny miejski.


Reklama

Mowa o Henryku Sienkiewiczu, którego zatem poprosiliśmy o odniesienie się do tych zarzutów.

Istotnie, obecnie obowiązuje zakaz palenia czegokolwiek – mówi pan Henryk. - Nawet resztek roślinnych, liści czy gałęzi, które powinny być kompostowane. Absolutnie nie zgadzam się natomiast z opinią, że nie próbuję walczyć z tym procederem. Jest to kwestia poruszana na wszystkich zebraniach działkowiczów, na każdej z tabli informacyjnych umieszczona jest informacja o tym zakazie, opublikowany jest regulamin ROD. Jestem więc przekonany, że użytkownicy działek wiedzą o tym zakazie, a co najmniej mają szeroka możliwość, by się z nim zapoznać. Jeśli chodzi o przestrzeganie zasad, obowiązujących na działkach, to spotykam się wręcz z zarzutami, że bywam za ostry, a często nawet, z tego powodu, słyszę pod swoim adresem obelgi. Podczas zebrań informowałem i o tym, że były i nadal są przypadki, kiedy Straż Miejska o paleniu jest informowana i że „palacze” byli karani mandatami.

Reklama

Z oczywistych względów nie przebywam i nie mogę przebywać w obrębie ROD 24 godziny na dobę i nie mogę kontrolować każdego z osobna. Na skuteczność walki z „palaczami” może mieć jedynie wpływ nastawienie do tego zagadnienia samych działkowiczów i ich wzajemna kontrola. Jeśli my – wszyscy (a nie ja jeden), będziemy zwracać na to uwagę i ganić palaczy, to może z czasem wszyscy palenia zaprzestaną.



Komentarze do artykułu

Napisz

To też może Cię zainteresować

Reklama


Komentarze

Reklama