Tygodnik Szczytno

Środa, 4 Listopad
Imieniny: Albertyny, Karola, Olgierda –

Reklama

Reklama

Olek Paszko – z saksofonem po nagrody i podbój świata

Olek Paszko ma dopiero 15 lat, ale z pewnością w głosie mówi, że muzyka to cały jego świat. - Odkąd pamiętam, zawsze chciałem iść w ślady taty i grać na saksofonie – mówi Olek. - Jak wyjmował w domu instrumenty, to nie mogłem ustać spokojnie. Na swoim koncie ma liczne sukcesy, ale największą radość daje mu granie dla innych.

  • Olek Paszko – z saksofonem po nagrody i podbój świata.
  • Data:

Olka nikt nigdy nie zmuszał do nauki gry na instrumencie. To w nim rosło zainteresowanie muzyką. Jak sam przyznaje, jego wybory kształtowały się, bo z bliska obserwował swojego tatę, Andrzeja Paszko, muzyka i wyjątkowego pedagoga, który na co dzień uczy w szczycieńskiej szkole muzycznej.

 

- Nigdy rodzice nie powiedzieli mi, że mam grać. To był mój wybór, nie było z ich strony żadnej presji – opowiada Aleksander. - Jednak zawsze wspierali mnie w tym, że chcę iść w muzykę.

 

Olek jak tata marzył o tym, by grać na saksofonie. Jednak zaczynał od gry na klarnecie i flecie prostym. Gdy miał 11 lat postanowił rozpocząć naukę w szkole muzycznej i wybrał saksofon. W szkole trafił pod skrzydła własnego ojca. Pan Andrzej uczy bowiem gry na klarnecie i saksofonie.

 

- Taka współpraca nie zawsze jest łatwa, ma swoje plusy i minusy – zapewnia młody muzyk. - To, że tata mnie pilnował, abym ćwiczył jest z jednej strony zaletą, z drugiej wadą. Nie było szansy na to, aby się trochę poobijać.

 

Jak podkreśla Aleksander granie z tatą to dla niego wielka przyjemność. Zwłaszcza, gdy razem rozbierają utwór na czynniki pierwsze.

 

- To jest najlepsze w tym, że mój tata jest muzykiem. Bo graniem razem możemy się bawić. Do tego cały czas po ręką mam osobę, której mogę zadać pytania i która mi zawsze pomaga – dodaje.

 

Na swoim muzycznym koncie Olek zapisał sporo sukcesów, jest z nich dumny, ale nie lubi się nimi chwalić.

 

- Zwycięstwa albo wyróżnienia w konkursach upewniają, że idzie się w dobrym kierunku. To działa na poczucie wartości i sensu - wyjaśnia.

 

Jednak największą satysfakcję znajduje w czymś zupełnie innym.

 

- Najlepsze uczucie jest, gdy staję na scenie, gram i widzę, że publiczności się to podoba. Zdecydowanie nakręca to do dalszego rozwoju i kształtowania swoich umiejętności – mówi.


Reklama

 

Dzisiaj o Olku można powiedzieć, że jest multiinstrumentalistą. Gra na saksofonie, klarnecie, flecie prostym i fortepianie. To jednak jeszcze nie koniec jego muzycznych wyzwań. Od pewnego czasu sam uczy się grać na gitarze.

 

- Znam nuty i jest mi z pewnością łatwiej, ale postanowiłem znowu zdawać do szkoły muzycznej (4-letnią edukację gry na saksofonie niebawem kończy – przyp. aut.), by mieć nauczyciela, który mną pokieruje i pomoże stać się jeszcze lepszym muzykiem – mówi.

 

O pójściu w tym kierunku z pewnością zadecydował jego młody gust muzyczny.

 

- W zasadzie słucham różnej muzyki, ale wybieram mocniejsze brzmienia. Rocka i metal – opowiada. - O ile w saksofonie moim idolem jest tata, to jeżeli chodzi o gitarę to zdecydowanie jest nim Slash z Guns 'N Roses.

 

Dzisiaj Olek uczy się pierwszej klasie w Zespole Szkół nr 3 w Szczytnie. Wybrał profil lingwistyczny. Okazuje się, że nie tylko muzyką żyje. Gra w szkolnej drużynie koszykówki.

 

- Muszę bardzo uważać, żeby nie połamać palców, bo są mi potrzebne – żartuje, chociaż już jeden taki wypadek zaliczył.

 

Muzyka zajmuje szczególnie ważne miejsce w jego życiu. Słucha jej gdy się uczy, jak łapie go chandra. W przyszłości chciałby zostać muzykiem sesyjnym. Dzisiaj gra w szkolnym Big Bandzie, ale marzy mu się jego prywatny zespół rockowy znany na cały świat.

 

Chociaż o muzyce może mówić godzinami z wielką pasją, to przyznaje, że miewa chwile zwątpienia.

 

- Zwłaszcza, gdy coś mi nie wychodzi mimo że ćwiczę bez opamiętania albo gdy ktoś mnie boleśnie skrytykuje – wyjaśnia.

 

Wtedy z pomocą przychodzi tata, który zawsze go wspiera.

Reklama

 

- Powtarza mi, że często ludzie krytykują z zawiści i zazdrości i nie powinienem z tego powodu rezygnować – podkreśla.

 

W życiu Olka jest jeszcze jego największa fanka - mama Małgorzata. - Nawet jak powiedziałem jej, że chcę grać muzykę metalową, nie próbowała mnie od tego odwieść, a wręcz mnie w tym wspiera – dodaje. - Chociaż ja doskonale wiem, że nie są to jej klimaty.

 

Determinacja z jaką Aleksander rozwija się muzycznie, godna jest podziwu. Młody człowiek, który przed sobą ma jeszcze kilka lat do dorosłości, już wie, co chce w życiu osiągnąć. - Bo dla mnie nie ma życia bez muzyki.

 


Osiągnięcia Aleksanda Paszko"

• II Ogólnopolski Konkurs Instrumentalny dla uczniów szkół muzycznych I i II stopnia „VIRTUOSO!” w Toruniu – wyróżnienie - kwiecień 2024;

• VI Makroregionalne Spotkanie Instrumentów Dętych w Łomży – wyróżnienie II stopnia – kwiecień 2024;

• XV Ogólnopolski Konkurs dla Uczniów Wszystkich Specjalności „Mały czy Duży Wirtuoz” w Warszawie - II miejsce – marzec 2024;

• II Konkurs Na Instrumenty Dęte im. Bogdana Olkowskiego w Iławie – wyróżnienie – maj 2022;

• X Regionalny Konkurs Instrumentalny „Muzyk Pierwsza Klasa” w Biskupcu – II miejsce, wyróżnienie za szczególną osobowość artystyczną – marzec 2022;

• III Ogólnopolski Konkurs Instrumentów Dętych im. Bolesława Strawy i Franciszka Krzemińskiego (edycja online) w Lublinie – II miejsce – czerwiec 2021;

• XIV Ogólnopolski Konkurs dla Uczniów Wszystkich Specjalności „Mały czy Duży Wirtuoz” w Warszawie - II miejsce – marzec 2022.


 

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama