Ktoś z wiatrówki przestrzelił jelita małego Tofika. – York wrócił do domu powłócząc nogami, miał w boku dziurę wielkości małego palca, z której ciurkiem leciała krew – mówi ze łzami w oczach Genowefa Baler. – Trzeba być potworem, żeby próbować zamordować takiego małego pieska – ...
Ktoś z wiatrówki przestrzelił jelita małego Tofika. – York wrócił do domu powłócząc nogami, miał w boku dziurę wielkości małego palca, z której ciurkiem leciała krew – mówi ze łzami w oczach Genowefa Baler. – Trzeba być potworem, żeby próbować zamordować takiego małego pieska – dodaje.
Szok i niedowierzanie! Tylko tymi słowami można podsumować coraz częstsze ataki nieznanych zwyrodnialców na zwierzęta domowe – psy i koty, na terenie naszego powiatu. Jedną z ofiar stał się mały york o imieniu Tofik. – Wypuściłam go z domu, by się przeszedł po naszym podwórku. Wrócił ledwo żywy, powłócząc nogami, bok miał cały we krwi – opowiada Genowefa Baler. – Znalazłam na jego skórze małą dziurkę – dodaje.
Pani Genowefa zabrała Tofika do weterynarza. Tam zrobiono psu prześwietlenie. - Okazało się, że został postrzelony dwa razy, a w jego ciele znajduje się śrut – mówi ze łzami w oczach właścicielka. – Pierwszy pocisk utkwił w szyi, drugi w jelitach – dodaje.
Przeprowadzono operację. Piesek przeżył, ale weterynarz nie dał gwarancji, że w ciągu najbliższych tygodni to się nie zmieni.
Więcej postrzałów
To nie jedyny taki przypadek w powiecie. – Kotka, kiedy wróciła do domu kulała na jedną łapkę poza tym kiedy z czegoś zeskakiwała okropnie piszczała, było widać, że cierpi – opowiada Nela Jasińska ze Szczytna.
Kobieta zabrała swojego pupila do weterynarza. Tak jak w przypadku yorka zrobiono prześwietlenie. Wyszło na jaw, co jest przyczyną kociego bólu – w łapie tkwił śrut. – To nie był pierwszy przypadek, wcześniej jeden z naszych kotów został postrzelony w biodro. Nie wyobrażam sobie, jakim trzeba być człowiekiem, żeby robić coś takiego. Dla mnie to przede wszystkim objaw nie tylko głupoty. Takiego człowieka należy się bać, bo jeżeli zdecydował się strzelać do zwierząt, to nie wiadomo, czy nie będzie też strzelał do ludzi – kwituje pani Nela.
Co zrobiła policja?
Obie panie zgłosiły zdarzenia w KPP. – Policjanci spisali protokół i powiedzieli mi, że nie będą nic sprawdzać, ale poradzili mi żebym sama przeszła się po sąsiadach i przepytała, kto ma wiatrówkę. A jak się już tego dowiem, to dopiero wtedy mam ich o tym poinformować – mówi pani Genowefa. – Myślałam, że mnie szlag trafi, przecież to ich praca, ja mam podejrzenie, kto mógł to zrobić, ale przecież to policja powinna to sprawdzić – dodaje.
Podobne wątpliwości odnośnie pracy stróżów prawa ma również druga pani. – Spisali zeznanie i na tym się skończyło, wątpię żeby sprawdzili osoby, które wymieniłam jako ewentualnych sprawców – mówi Nela Jasińska.
Policja, oczywiście, zaprzecza
– Każde zgłoszenie sprawdzamy, jednak niewiele osób zgłasza nam podobne rzeczy. W tym roku zanotowaliśmy trzy takie przypadki – mówi Aneta Choroszewska-Bobińska, rzecznik prasowy szczycieńskiej policji. – Sprawy tego typu nie należą też do najprostszych, bo bez dowodów i świadków niełatwo jest znaleźć sprawcę - dodaje.
Jedno jest pewne, jeżeli już taki delikwent zostanie przyłapany prawo będzie dla niego surowe. Według zapisów ustawy o ochronie zwierząt: „Kto zabija, uśmierca, dokonuje uboju albo znęca się nad zwierzęciem, podlega grzywnie albo każe pozbawienia wolności do dwóch lat.

Aneta Choroszewska-Bobińska, rzecznik prasowy policji
Policja sprawdza wszystkie przypadki znęcania się nad zwierzętami i będąc świadkiem takich zachowań należy powiadomić nas telefonicznie, lub się do nas zgłosić. Można to zrobić także anonimowo. Sprawy przemocy według ustawy o ochronie zwierząt grozi kara do dwóch lat pozbawiania wolności.
Joanna Rozbicka, gabinet weterynaryjny "Ryś"
Od pół roku mamy w gabinecie rentgen i nie ma miesiąca żebyśmy nie spotkali się z przypadkiem postrzelenia zwierząt domowych. Wszystkie przypadki należy bezzwłocznie zgłaszać policji, do czego namawiam właścicieli zwierząt. Tylko w ten sposób istnieje szansa, że sprawcy zostaną ukarani.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Czy Pan burmistrz wie, że pani dyrektor wyłączyła w szkole dzwonki ignorując prośby rodziców o ich przywrócenie? Pan wie jaki to negatywny skutek miało na psychiki dzieci, szczególne z klas 1-3 które nie znają się jeszcze na analogowym zegarze? Pan wie że większość rodziców wyraziła wolę ich przywrócenia, a pani dyrektor ich olała? Chciałbym wiedzieć czemu pani dyrektor działa wbrew woli większości rodziców.
2026-07-02 07:36:18
takiej wiezy jak w szczytnie nie ma na calym swieecie nie rozwalajcie takiej atrakcij TOCHE WYOBRAZNI Wielu ludzi by pomiszkalo , a i restauracja przyciagalaby wieceej turystow niz sama wieza , ktora trzeba utrzymac BEZ SENSU BURMISTRZU logika finansowa !!!!!! CO ZBUDOWANE NIE ROZWALAC !!!!!! po rozum do GLOWY!!!!!
wojt jaskol stasiek
2026-07-01 15:43:08
Może trzeba było to dać skończyć żeby wyglądało a nie zaczynać od nowa marnowanie potencjału w imię swojego zdania żenada
Phi
2026-07-01 13:29:53
5 lat bycia radnym i 2 lata na stołku nie uprawnia do nazywania siebie samorządowcem. Bo nie ma Pan bladego pojęcia co to znaczy samorząd od środka. Tyle i aż tyle
hahahhah
2026-07-01 08:19:22
W żywej mowie i tradycji mówimy Na Kamionku. Widzę że niektórym ukro-baranom ukrainizacja j. polskiego głęboko w puste łby weszła.
Polak
2026-06-30 14:40:54
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07