Czwartek, 9 Kwiecień
Imieniny: Amadeusza, Cezaryny, Juliany -

Reklama


Reklama

Maseczki – ochrona obowiązkowa, czy skuteczna?


Statystyka pandemiczna jest nieubłagana. Wystarczyły dwa tygodnie, by liczba osób zakażonych na świecie wzrosła o około 1,7 mln. W Polsce kilka przypadków „rozrosło się” już do ponad pięciu tysięcy. Gdy się na bieżąco śledzi sytuację można jednak zauważyć, że rozwój choroby i jej skutki nie rozkładają się równomiernie w różnych krajach. Na przykład w Czechach, w których pierwszy przypadek zakażenia zanotowano kilka dni wcześniej niż w Polsce, dynamika wzrostu chorych i śmiertelność jest tam sporo mniejsza. Od czwartku maseczki będą obowiązkowe również w Polsce. Czy są skuteczne?

 


  • Data:

We wtorkowy (31 marca) wieczór oficjalne polskie dane mówiły o 2215 chorych, czeskie – o 3002. Jednak o ile we wtorek (do godziny. 18) w naszym kraju przybyło 160 zakażonych osób, w Czechach – tylko jedna. W krótszym czasie trwania epidemii u nas zmarło już więcej osób niż u południowych sąsiadów. Zdaniem doktor Danuty Osmolińskiej-Topolskiej na korzystne – dla innych – skutki epidemii mogą mieć wpływ odmienne działania profilaktyczne, stosowane w poszczególnych krajach. Czesi mają obecnie bezwzględny zakaz poruszania się w przestrzeni publicznej bez ochrony dróg oddechowych. Inaczej mówiąc – wychodząc z domu muszą mieć założone maseczki. - Nawet jak wyjdę na chwilę przed dom, by zapalić papierosa, co w maseczce jest niemożliwe, dostaję mandat – mówi nam jeden ze szczytnian, obecnie mieszkający nieopodal Pragi. O skuteczności maseczek rozmawiamy z dr Osmolińską-Topolską.

 

 

Zdania co do maseczek są podzielone. Dominuje opinia, że nie chronią one przed zakażeniem.

 

 

Chronią przede wszystkim inne osoby. Maseczki nosimy przede wszystkim po to, by nie zarażać innych osób. Te inne osoby noszą je po to, by nie zarazić nas. I to jest w tym najważniejsze. Nosząc maseczki chronimy siebie nawzajem.


Reklama

 

 

Skąd więc ta negatywna opinia?

 

 

Może wynikać z niewłaściwej interpretacji zaleceń WHO. Światowa Organizacja Zdrowia, w początkowej fazie epidemii, wskazywała na konieczność noszenia maseczek przez osoby zarażone. Jestem pewna, że wówczas chodziło o maseczki specjalistyczne, chirurgiczne, noszone w miejscach o wysokim ryzyku, a nie o takie – nazwijmy to – zwykłe osłony ust i nosa, jakie powinien obecnie stosować każdy z nas, gdy wychodzi z domu.

 

 

W każdej sytuacji?

 

 

Najlepiej by było. Na pewno niezbędna jest maseczka, gdy udajemy się do miejsc, w których bywa wiele osób, np. do sklepu i nie ma znaczenia, że obecnie w takim sklepie może przebywać jednocześnie niewielu klientów. W sklepie bardzo ważna jest też umiejętność korzystania z jednorazowych rękawiczek. Powinniśmy pilnować, by jedną ręką wykonywać tzw. czynności brudne: otwierać drzwi, brać koszyk czy wózek, a drugą ochronioną dłonią wybierać produkty. Najlepiej byłoby mieć też ze sobą dwie torby: do jednej od razu wkładać wybrany towar, a przy kasie poprosić panią, by je przekładała do drugiej.

Reklama

 

Na czym polega ochrona, jaką dają maseczki?

 

 

Nie tylko maseczki, ale każda, w miarę szczelna osłona ust i nosa. Powoduje, że gdy kaszlemy lub kichamy wydzielane przez nas mikrokropelki śliny osiadają na tej osłonie, nie rozsiewamy ich w najbliższym otoczeniu. Najlepiej pokazuje to krótki filmik, który przesyłam do redakcji (publikujemy go na naszym profilu facebookowym – przyp. Red.). Trzeba pamiętać, że około 80% osób, które są nosicielami koronawirusa, nie ma objawów chorobowych. Nikt z nas nie może więc być pewien, że sam nie znajduje się w tej grupie lub też nosicielem nie jest któraś z napotkanych osób. I tę niepewność najlepiej pokryć... maseczką. Dla swojego i innych bezpieczeństwa.

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama