Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Zielone płuca Mazur pod ochroną? Andrzej Kimbar mówi o planach utworzenie parku narodowego


Andrzej Kimbar został społecznym doradcą Minister Klimatu i Środowiska po to głównie, by utworzyć Mazurski Park Narodowy. Co to i po co? O tym rozmawiamy.



O tym, że istnieją parki narodowe, wiedzą teoretycznie wszyscy, bo w szkole o nich uczą. Przynajmniej niegdyś uczyli. Powiedz w skrócie: czym one są.

To najwyższa forma ochrony przyrody przewidziana w polskim ustawodawstwie. W skrócie to obszar, na którym ingerencja człowieka sprowadzona jest do minimum. Innymi słowy: nie można tam nic robić albo bardzo niewiele.

 

Ile takich parków jest obecnie w Polsce?

Dokładnie 23 i obejmują 1,1% powierzchni kraju, a średnia europejska przekracza 3%.

 

Do najbardziej znanych na świecie należą bodaj amerykański Yellowstone i Serengeti w Tanzanii. Pierwszy, bo najstarszy, drugi, bo dzika zwierzyna afrykańska niezmiennie budzi ciekawość i chciwość. Polskie parki raczej nie mają takiej sławy, czy może się mylę?

Nie do końca to prawda. Z polskich najbardziej znany jest Białowieski Park Narodowy, który wraz z Pienińskim został utworzony w 1932 roku. Są to najstarsze parki w naszym kraju. Białowiecki, jako jedyny, jest też wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

Andrzej Kimbar został społecznym doradcą Minister Klimatu i Środowiska.

 

23 parki w Polsce... Sporo. Na Warmii i Mazurach nie ma jak dotąd żadnego...

Zgadza się. Nie ma u nas i nie ma w województwie łódzkim. O ile tam może i jest dość trudno znaleźć obszar, który powinno się chronić szczególnie, o tyle nasze województwo słynie przecież z przyrodniczych walorów. Nawet jeśli np. lubuskie ma procentowo więcej lasów, to jednak to Warmia i Mazury nazywane są "zielonymi płucami Polski".

 

Jaki średnio obszar podlega takiej ochronie?

Trudno to uśrednić, bo różnice bywają znaczne i zależy to od wielu czynników. Ogólnie zajmują od 2 do nawet 50 tys. hektarów.


Reklama

 

A ten nasz? Jaki ma być i gdzie?

Na Mazurach, a nie Warmii, w granicach obecnego Mazurskiego Parku Krajobrazowego, obejmującego dużą część gmin: Mikołajki, Piecki i Ruciane Nida. Zahacza też o Pisz, Orzysz oraz Mrągowo. W naszym powiecie ok. 300 ha tego parku leży w gminie Świętajno.

 

Czyli park już właściwie mamy. Kwestia nazwy...

Nie bardzo. Różnica pomiędzy krajobrazowym a narodowym sprowadza się do – nazwijmy to – siły ochrony, a w związku z tym, łączy się także ograniczeniami w zakresie ludzkiej działalności na tym obszarze.

 

No właśnie. Dość powszechnie uważa się, że dla mieszkańców terenu objętego taką silną ochroną, stanowi ona dopust boży...

To też nie do końca prawda, ale dla powszechnej zgody z obszaru parku krajobrazowego zostaną wyłączone tereny zamieszkałe i zurbanizowane. Park narodowy będzie więc mniejszy i obejmie głównie lasy i jeziora.

 

Jeśli dobrze pamiętam, "tornado" z początku wieku sporą część Puszczy Piskiej połamało jak zapałki. Zdecydowano wówczas, że tę zniszczoną połać pozostawi się bez żadnych działań. Czyli można, i to bez administracyjnej otoczki w postaci parku narodowego.

Tak było, ale naturze pozostawiono nie całą zniszczoną powierzchnię, ale tylko niewielki jej ułamek. Gdyby Puszcza Piska znajdowała się wówczas w obszarze parku narodowego, bez ingerencji człowieka pozostałoby wszystko. Chociaż z brakiem tej ludzkiej ingerencji też nie jest do końca tak. W niektórych obszarach natura sama nie chce się odradzać i wtedy człowiek musi jej pomóc.

 

Czyli mamy jasnoość: w obrębie praku narodowego człowiek naturze pomaga, poza tym obrębem - naturze szkodzi...

To duże uproszczenie, ale jest w tym nieco racji. O tym, że za bardzo zurbanizowaliśmy Ziemię, świadczą wszystkie znaki, jak choćby ocieplenie klimatu. Rzeczą więc niezwykle ważną jest, by zmniejszać te negatywne skutki, a temu m.in. ma służyć ochrona, jaką obejmowane są parki narodowe.

 

Jakie działania, jako społeczny doradca ministra(y?) podejmujesz?

Reklama

Na razie trwają konsultacje z samorządami, na terenie których ten park ma powstać. Jest to ważne, bo każdy z tych samorządów musi ostatecznie zaakceptować projekt stosowną uchwałą. Równie ważne w tych kosultacjach są spotkania z mieszkańcami poszczególnych gmin, obszarów, by przedstawiać wszelkie "konsekwencje" takich działań. Proszę napisać "konsekwencje" w cudzysłowie, bo właściwie nie ma konsekwencji dla mieszkańców.

 

A korzyści to są?

Dla samorządów niebagatelne. To np. coroczna subwencja w wysokości 620 zł za każdy hektar pozostający w obrębie parku narodowego, czyli średnio kilka milionów złotych. A podkreślić trzeba, że w tym obrębie i tak mają być tylko lasy i jeziora, których nie można przeznaczyć na inne cele. Można by więc powiedzieć, że samorządy za tę zgodę dostaną sporą "darmową" kasę.

 

Jakie efekty konsultacji?

Dotychczas było ich niewiele. Początkowe podejście radnych i włodarzy było negatywne, ale po rozmowach, przedstawieniu wszystkich za i przeciw, daje się odczuć lekką zmianę stanowiska. Generalnie więc jestem dobrej myśli, choć jeszcze długa droga przede mną.

 

Jak to się stało, że Warmia i Mazury dotychczas takiego parku nie mają? W górach co ścieżka, to jakiś park...

Chyba wpływ na to miały dawne przepisy. Samorządy nie miały z tego korzyści, obszar, który park miałby zajmować, był zaznaczony na mapie, przywiezionej w teczce przez jakiegoś ministerialnego urzędnika. Było to narzucane z góry i u nas się nie powiodło. A w górach tych parków jest naprawdę dużo i w niczym nie szkodzą m.in. turystyce. Może nawet wręcz przeciwnie.

 

Są jakieś terminy? Czy jeśli nie uda się uzyskać wymaganych zgód w określonym czasie, to inicjatywa upadnie?

Planujemy, że do końca przyszłego roku załatwimy wszystkie kwestie formalne. Jeśli nie uda się przekonać samorządów, to projekt upadnie. Mam nadzieję jednak, że do tego nie dojdzie.

 



Komentarze do artykułu

Czytelnik

Kto to wogóle jest ten A. Kimbar? W internecie nie znalazłem żadnej info o jego dokonaniach naukowych, ba żeby choć jakieś opracowanie czy książka dot. ochrony przyrody! Jak ktoś \"taki nikt\" mógł zostać doradcą Ministra?!

Andrzej

Ciekawe , co powiecie , gdy za kilka lat subwencje ekologiczne traktowane obecnie jako \"marchewka\" zostaną obcięte ,lub wycofane z uwagi na biedę budżetową.?

Andrzej

Mam pewną wątpliwość. Otóż jak dotrzymują słowa politycy wszystkich opcji już wiemy. Czy ktoś bierze pod uwagę fakt ,że przy obecnej mizerii Budżetu, a przyszłość może być jeszcze czarniejsza , subwencja ekologiczna zostanie okrojona lub zlikwidowana.? A Park zostanie ,ze wszystkimi tego konsekwencjami. Następni politycy powiedzą: Sorry- to nie ja obiecywałem. Sam jestem leśnikiem i leży mi na sercu ochrona przyrody, ale jestem przeciwny , aby ludzie z Warszawy z 7-go piętra w bloku \"urządzali\" życie tubylcom -czasem wbrew ich woli. Podejście obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu nie wskazuje na analizę przyszłych skutków swoich planów. Przepraszam za porównanie ,ale najbardziej mi się to kojarzy z \"Rewolucją kulturalną \"w Chinach. Co z tego wyszło ,ludzie interesujący się historią i polityką wiedzą. Pozdrawiam.

Alisher

Po co park narodowy na Warmii i Mazurach. Władze dbają by były u nas parki fotowoltanczne i wiatrakowe. To czysta energia . A lasy trzeba powycinać bo tylko środowisko zanieczyszczają i krajobraz niszczą!!!

WitoBambino

Taaaa.... Ze zdjęć wynika, że p. Andrzej to leśnik. Ciekawe, czy jako doradca p. minister od środowiska swoją nową pracę wykonuje na urlopie, czy też w godzinach pracy??? Najlepiej z całej Polski niech zrobią rezerwat przyrody, po co mamy się rozwijać, i nie daj Bóg, być konkurencją dla Zachodu.

Strażnik Leśny

Do emeryta: jak powstanie Park Narodowy to czy tam będą krzaki czy nie to Pan nie będzie mógł tam \"załatwić swojej potrzeby\", nie pójdźie też tam Pan z żoną na spacer, po grzyby, jagody czy inne owoce runa leśnego, chyba, że pod groźbą kary finansowej

Nikodem do emeryta.

Jestem dość miłą i sympatyczną osobą, ale słyne z tego, że wolę wejść komu w drogę, niż w dupe.

Strażnik Leśny

Panie emerycie jak powstanie park to czy tam będą krzaki czy nie to pan tam nie wjdzie załatwić swoją potrzebę, ba nie wejdzie tam pan na spacer, po grzyby jagody czy inne owoce runa leśnego no chyba, że pod groźbą mandatu!

Ja

Ludzie zawsze będą przeciwni bo nie mają wiedzy na dany temat.gaz drogi to płacz jak biogazownia to nie bo smród (mieszkam niedaleko od biogazownia i smrodu żadnego nie ma a wręcz przeciwnie smród zniknął bo już nie ma wylewania gnojowicy przez rolników gdzie popadnie bo teraz za ten smród im płacą, spalarnie nie wysypiska nie ale produkowany przez nas syf trzeba zagospodarować.Park narodowy nie bo strach ale 23 już istniejące nikogo nie zabiły a wręcz przeciwnie, wstyd że Mazury nie mają parku,to wstyd dla samorządów i zwykłych mieszkańców!!!!

emryt

Tak, chociażby do srania ten park jest potrzebny Nikodemie, gdyż tacy wandale jak ty co wszystko niszczą, to by wszystkie krzaki wycięli i nawet za potrzebą nie byłoby gdzie się udać. Panie Andrzeju, życzę powodzenia, trzymam kciuki by się udało zrealizować tak potrzebne przedsięwzięcie.

Nikodem.

Następny nawiedzony do srania ten park potrzebny, później tylko nic niemożna zrobić. Już i tak tu jest różnych obszarów chronionych narobione że same ograniczenia są.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama