Przez wiele lat w Szczytnie w tenisa grało zaledwie kilka osób. Najczęściej z wykorzystaniem kortów w WSPol. Korty, położone na terenie przylegającym do ul. Nauczycielskiej, w części mocno spacerowej, pozwalały przechodniom obserwować „rakietowe” zmagania. Jak się do obserwacji dołoży znane nazwiska Fibaka c...
Przez wiele lat w Szczytnie w tenisa grało zaledwie kilka osób. Najczęściej z wykorzystaniem kortów w WSPol. Korty, położone na terenie przylegającym do ul. Nauczycielskiej, w części mocno spacerowej, pozwalały przechodniom obserwować „rakietowe” zmagania. Jak się do obserwacji dołoży znane nazwiska Fibaka czy Radwańskiej oraz literaturę, która wykreowała tenis jako sport elitarny, wręcz arystokratyczny, to zrozumiałe się robi, iż grający wzbudzali zainteresowanie, a sama gra – tym bardziej. Od słowa do słowa gracze i amatorzy doszli do porozumienia: jedni będą uczyć drugich.
- W toku tej nauki zaprzyjaźniliśmy się, zebrała się fajna ekipa i postanowiliśmy nie kończyć wspólnej zabawy – wspomina Witold Mocarski, którego wybrano prezesem klubu. - A głównym celem był rozwój tenisa w Szczytnie, a dokładniej rozwój zainteresowania tą dyscypliną sportu.
I to zainteresowanie rosło, im więcej o tenisie się mówiło i pisało. A pisało, bo klub organizował wiele różnych turniejów. - Rywalizacja zawsze jest mobilizująca, szczególnie taka, która stanowi zabawę, ale jednocześnie zawiera w sobie nutkę „hazardu” i emocji – mówi Witek. - Nasze turnieje zawsze miały taki bardziej rodzinny klimat, dziewczyny piekły ciasta, były jakieś napoje, rozmowy, żarty... I tak jedni zachęcali kolejnych, a grono grających w Szczytnie rosło. Do grupy dołączały także osoby z terenu gmin.
W jednym z pierwszych turniejów, już w 2010 roku, uczestniczył m.in. Tadeusz Popławski, profesor Politechniki Białostockiej. W kronice TCS tak podsumował to wydarzenie: „Bardzo jest mi miło uczestniczyć w tak sympatycznej i zorganizowanej w formie pikniku rodzinnego imprezie tenisowej. Dziękuję Witkowi Mocarskiemu za zaproszenie, chętnie przyjadę następnym razem. Życzę, aby szczycieński tenis wspinał się na szczyty i wychował swojego Klenczona, nie zatracając nic z mazurskiej atmosfery.”
Szczycieńskiemu tenisowi może jeszcze daleko do sportu masowego, ale z pewnością z kilku osób sprzed lat grających zrobiło się kilkaset. - W ciągu tych lat sam przyuczyłem do gry co najmniej 200 osób w różnym wieku – mówi prezes Tenis Club Szczytno.
Główny cel tenisowej grupy przejawiał się w organizacji wielu różnych kursów. W podstawach gry przeszkolono 18. nauczycieli z podstawowej „szóstki”, chętnych pracowników Starostwa Powiatowego i kilka innych grup, np. mieszkańców Nowego Gizewa, gdzie gmina wybudowała dostępne dla wszystkich korty. Niemal od początku istnienia przejawem działalności grupy jest nauczanie dzieci w SP 6. - Aktualnie realizowany jest kurs dla kolejnej grupy 13 maluchów. Pierwsi uczestnicy tych szkoleń dla dzieci dziś już są uczniami gimnazjum – podkreśla Mocarski.
Tenis Club Szczytno to grupa bardzo zintegrowana. Na rozgrywki towarzyskie i turniejowe przychodzą często z dziećmi, a niemal każde takie spotkanie zawiera elementy piknikowe. Członkowie Tenis Club Szczytno nie żyją samym tenisem. Tradycją już stały się letnie spływy kajakowe, wyjazdy na narty do Gołdapi czy grudniowe spotkania opłatkowe, festyny na rozpoczęcie i na zakończenie sezonu, podsumowania ligi tenisowej itp.
- Pięć lat temu grupa założycielska klubu składała się z 15 osób. Obecnie takich aktywnych działaczy jest dwa razy więcej i – co warte podkreślenia – w gronie tym jest dość silna ekipa z Wielbarka – wylicza Witold Mocarski. - Grających, uczestniczących w różnych turniejach i rozgrywkach jest o wiele więcej. Myślę, że cel główny klubu jest dobrze realizowany. Z pewnością sprzyja temu dobra reklama w waszym, zaprzyjaźnionym tygodniku. Po każdym artykule o tenisie zgłaszają się do mnie kolejne osoby, zainteresowane nauką gry.
Tenis Club Szczytno nie jest stowarzyszeniem ubranym w prawne ramy. To skonsolidowana grupa pasjonatów, nieformalne „zgromadzenie”, które nie wyciąga ręki do samorządów po pieniądze, nie traci czasu na pisanie niepewnych projektów. - Owszem, bywają niezbędne wydatki, ale pokrywamy je po prostu z własnych kieszeni – mówi Mocarski. - Kursy i szkolenia dla dorosłych i dla dzieci są prowadzone nieodpłatnie, czasem przy turniejach stosujemy „zrzutkę” na puchary, ale często jest to sponsoring któregoś z członków. Nowi członkowie klubu wpłacają wpisowe 20 zł, miesięczna składka to raptem 5 zł, więc nawet na te „koszty” patrząc trzeba stwierdzić, że szczycieński tenis to powszechna rzeczywistość dostępna dla każdego chętnego, a nie tylko dla elity. I dokładnie o to nam, w Tenis Club Szczytno, chodziło.
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59