Najlepszym dowodem na potrzebę istnienia lądowiska jest 41-letni pacjent, który pojawił się w szpitalu ostatniej niedzieli. Po wnikliwym badaniu okazało się, że jego złe samopoczucie spowodował zawał serca, i to wcale nie taki mały.
- Konieczne było możliwie szybkie przetransportowanie pacjenta do specjalistycznego szpitala – mówi dyrektor Beata Kostrzewa. - Tym nie zajmują się karetki pogotowia ratunkowego. Mogą, ale za zgodą koordynatora, który takiej nie udzielił. Kontraktowe karetki do transportu pacjentów są w Olsztynie. Trzeba było czekać półtorej godziny na jej przyjazd do Szczytna. Mogliśmy – oczywiście – wezwać śmigłowiec. W takiej sytuacji jednak, nie posiadając jeszcze własnego lądowiska, musielibyśmy i tak dowieźć chorego karetką na najbliższe lotnisko, czyli do Szyman. Pogotowie ratunkowe ma większe możliwości działania. Kiedy jednak pacjent jest już w szpitalu, my mamy niemal związane ręce.
Rozwiązuje je właśnie lądowisko dla śmigłowców. To gwarancja, że żaden pacjent z zawałem nie będzie już musiał czekać godzinami na karetkę z Olsztyna i liczyć na to, że ona zdąży: raz – dojechać, dwa – dowieźć go na kardiologię.
Lądowisko szczycieńskie budowane jest z całym „dobrodziejstwem inwentarza”, którego głównym elementem jest system oświetlenia i nawigacji. Dzięki temu śmigłowce będą mogły u nas lądować o każdej porze dnia i nocy.
W Polsce obecnie jest niespełna 250 lądowisk dla helikopterów LPR. W porównaniu z sytuacją jeszcze sprzed 10 lat to znaczny postęp, bo wówczas było ich zaledwie kilkanaście. Nie wszystkie są tak nowoczesne, jak będzie szczycieńskie. Dla przykładu: w województwie mazurskim istnieje obecnie siedemnaście lądowisk, z tym że zaledwie osiem może przyjmować helikoptery także nocą, a siedem – jest też zarejestrowanych w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, dzięki czemu nie ma żadnych ograniczeń formalnych i technicznych do korzystania z nich.
I takim w pełni wyposażonym i zarejestrowanym będzie lądowisko w Szczytnie. Będzie też ono ważnym argumentem przemawiającym za utworzeniem szpitalnego oddziału ratunkowego. Zgodnie z obowiązującymi jeszcze przepisami, od 1 stycznia 2021 roku każdy szpital, w którym działać będzie SOR, będzie też musiał dysponować całodobowym lądowiskiem lub lotniskiem.
Szpital szczycieński będzie spełniał te wymogi, ale przede wszystkim będzie lepiej przystosowany do ratowania ludzkiego życia.
Inwestycja realizowana jest w ramach zadania o nazwie: „Zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców poprzez budowę lądowiska dla śmigłowców ratunkowych w Zespole Opieki Zdrowotnej w Szczytnie”. Została dofinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego kwotą 850 tysięcy złotych. Pozostałe koszty, w wysokości 420 tysięcy złotych, pokrywa budżet samorządu powiatowego.
Termin zakończenia inwestycji pierwotnie przewidziany był na 30 września 2017 roku. Niesprzyjająca aura spowodowała przesunięcie go o miesiąc. W związku z tym oddanie lądowiska do użytkowania nastąpi przy końcu listopada. I już życie żadnego pacjenta z zawałem serca nie będzie loterią: czy karetka zdąży czy nie zdąży dojechać. Helikopter jest znacznie szybszy.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23