Poniedziałek, 4 Maj
Imieniny: Jaropełka, Marii, Niny -

Reklama


Reklama

Koralowy zawrót głowy


Patrząc na wystawy sklepów wydawać by się mogło, że produkcja masowa już tak bardzo zdominowała rynek, że nie ma na nim miejsca dla małych twórców, czy po prostu hobbystów - nic z tych rzeczy. Udowadnia to Marta Grabowska, która w zaciszu domowym tworzy kolorowe wisiorki i brans...


  • Data:

Patrząc na wystawy sklepów wydawać by się mogło, że produkcja masowa już tak bardzo zdominowała rynek, że nie ma na nim miejsca dla małych twórców, czy po prostu hobbystów - nic z tych rzeczy. Udowadnia to Marta Grabowska, która w zaciszu domowym tworzy kolorowe wisiorki i bransoletki.

Bransoletki, wisiory, koraliki i kolczyki, a wszystko bardzo kolorowe i zrobione z materiałów o oryginalnych fakturach i kształtach. Powszechnie znany jest zachwyt płci pięknej nad wszelkiego rodzaju ozdóbkami – tylko skąd brać na to wszystko pieniądze? Drogie panie, jak również panowie przepis jest prosty – trzeba zakasać rękawy i samemu wziąć się za ich tworzenie.

O tym, że nie jest to aż tak bardzo skomplikowane, ale skuteczne i dające wiele przyjemności przekonała się Marta Grabowska, która od kilku miesięcy w zaciszu swojego domu tworzy własną biżuterię. – Przepis jest prosty – przeczytałam kilka artykułów, poczytałam fora internetowe, następnie kupiłam półprodukty, dołożyłam do tego własną inwencję twórczą i ... wyszło coś ciekawego, a zarazem oryginalnego – mówi z uśmiechem pani Marta.


Reklama

Okazuje się, że jej wyroby cieszą nie tylko jej własne oczy, ale stają się towarem pożądanym. – Pierwszy wyrób nosi moja siostra– mówi dziewczyna. Podobają się one także innym, ale na taki prezent jak mówi pani Marta – trzeba sobie zasłużyć co najmniej wieloletnią znajomością. – Robię to w wolnych chwilach, a najczęściej w nocy, w niewielkich ilościach. To moje hobby, taka odskocznia od codzienności – tłumaczy.

A jak to robi? – Podstawą np. bransoletki jest linka jubilerska, na którą nawleka się koraliki z masy perłowej i kulki szklane, dodaje się elementy ozdobne i zawieszki, wykańcza wszystko i gotowe – tłumaczy pani Marta. – To nie jest trudne, ale nie jest też tak proste jak mogłoby się wydawać, poza tym trzeba mieć trochę wyczucia, żeby nie wyszła cepelia – dodaje z uśmiechem.

Najwyraźniej pani Marta takie wyczucie ma, bo zapotrzebowanie na oryginalne prezenty rośnie, dlatego zastanawia się, czy nie otworzyć własnej działalności. – Moim zawodowym celem jest praca w logistyce, bo to interesuje mnie najbardziej, ale nie narzekałabym gdyby udało się na tym hobby trochę zarobić. Wciąż zastanawiam się, czy warto otworzyć działalność i zająć się tym na większą skalę, ale jeszcze nie wiem, co zrobię – kwituje.

Reklama

Paweł Salamucha

Fot. Paweł Salamucha

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama