Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Kijewski - o tym nazwisku będzie jeszcze głośno


Rośnie nam kolejna sportowa gwiazda. Mowa oczywiście o Karolu Kijewskim, który mimo zaledwie 15 lat ma na swoim koncie już rekordy Polski oraz świata. To nasza kolejna nadzieja olimpijska. Karol poszedł w ślady Konrada Bukowieckiego i specjalizuje się w pchnięciu kulą. Choć, jak się okazuje, swoją przygodę ze sportem rozpoczął od zupełnie innej dyscypliny.


  • Data:

Karol Kijewski ma 15 lat. Chodzi do pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego w Zespole Szkół nr 2 w Szczytnie. Jest zawodnikiem Miejskiego Klubu Lekkoatletycznego Jurand Szczytno. Jego trenerem jest Maciej Bukowiecki.

 

Największe osiągnięcia to: złoto na Mistrzostwach Polski U16 w pchnięciu kulą w 2020 roku i srebro na Mistrzostwach Polski U16 w rzucie dyskiem w 2020 r. Jednak najbliższe sercu młodego zawodnika są rekordy z końcówki ubiegłego roku: rekord Polski U16 - 18,26 metra i rekord Świata U16 - 14,48 metra.

 

 

Prawie każdy człowiek, będąc dzieckiem, ma jakiegoś bohatera, kto był twoim?

 

To się zmieniało tak jak sporty, które trenowałem. Na dziś moim wzorem do naśladowania jest bez wątpienia Konrad Bukowiecki.

 

 

Kiedy miałeś 8 lat, to? O czym marzył wówczas mały chłopiec ze Szczytna? Czy były to już marzenia o sporcie?

 

Moje marzenia od zawsze związane były ze sportem. Na początku były małe, tzn. wykonać jakiś element techniki, jak to robią najlepsi, potem pchnąć kulą jak najdalej. Dziś najbardziej marzę o tym, aby wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Chyba nie ma sportowca, który by o tym nie marzył.

 

 

Kim jest Karol Kijewski? Przecież nie tylko lekkoatletą...

 

Jestem przede wszystkim człowiekiem, uczniem, który najpierw musi zdać maturę i dostać się na studia. Sprecyzowanego kierunku jeszcze nie mam, ale myślę że może to być coś związanego ze sportem. Zmagam się z takimi samymi smutkami, czy radościami, jak każdy.

 

Kiedy nie trenujesz to...


Reklama

 

Tu będzie zaskoczenie, bo nawet spędzanie czasu wolnego związane jest ze sportem. Moi przyjaciele również lubią sport. Więc spędzając z nimi wolny czas chcąc nie chcąc kręci się to wokół sportu. Rzadko jednak pchamy wówczas kulą (śmiech). Prędzej jest to piłka nożna.

 

Cała sytuacja związana z lockdownem epidemicznym wpłynęła na świat lekkoatletyki. W jaki sposób na twój? Złość? Rozczarowanie?

 

Rzeczywiście lockdown pokrzyżował plany, ale wydaje mi się, że najbardziej tym, którzy uprawiają sport dłużej. Ja zdaję się na trenera. Dzięki jego profesjonalizmowi, ta sytuacja jest jakby poza mną. Robimy w klubie dobrą robotę, żeby ten czas maksymalnie wykorzystać. Rozwijam się, przygotowuję się. To jeszcze nie jest mój czas, więc podchodzę do tego na spokojnie. W końcu przecież musi to się kiedyś skończyć. W najgorszej sytuacji są chyba zawodnicy, którzy są u schyłku swojej kariery. Ja dopiero ją zaczynam.

 

 

Czego potrzebujesz do stawania się lepszym?

 

Treningów i zawodów. Sportowej rywalizacji.

 

Mówisz, że marzysz o igrzyskach, a prawdopodobnie najbliższe odbędą się w tym roku w Tokio. Jak będzie wyglądał twoja droga do tej najważniejszej imprezy dla każdego sportowca? Masz jakiś plan?

 

Zasady tu są jasno określone. Trzeba stopniowo osiągać kwalifikacje i dobrze prezentować się na zawodach krajowych i europejskich. I nie boję się powiedzieć, że uzyskane w grudniu rekordy są dobrym prognostykiem. Mam jeszcze trochę czasu, aby dobrze przygotować się do tej najważniejszej imprezy. Ale najpierw muszę wywalczyć kwalifikacje.

Reklama

 

 

Twoja przygoda ze sportem, z tego co wiem, nie rozpoczęła się od kuli...

 

Chyba jak każdy młody chłopak szukałem swojego miejsca, były epizody z piłka nożną, karate, lekkoatletyką, w końcu trafiłem do rzutu oszczepem. Były nawet sukcesy o zasięgu wojewódzkim. Ale czułem, że to wciąż jest nie to.

 

 

Dlaczego wybrałeś akurat kulę?

 

Myślę, że był to trochę przypadek. Na swojej drodze spotkałem trenera Macieja Bukowieckiego. Technika pchnięcia kulą jest bardziej skomplikowana od rzutu oszczepem, ale to właśnie w kuli sukcesy przyszły niemal od razu. To mnie mega zmotywowało. Start w Szczytnie na 4 Move Jurand Cup, gdzie była krajowa i europejska czołówka kulomiotów utwierdził mnie bardzo w przekonaniu, że dobrze wybrałem.

 

Wybacz, ale muszę o to zapytać, twój tata był od zawsze związany ze sportem, myślę, że jest z ciebie bardzo dumny... Czy myślisz czasem o nim osiągając swoje wyniki? Czy to, że jesteś tak znakomitym sportowcem to też w części jego zasługa?

 

Z tatą celebrowaliśmy każdą imprezę sportową z udziałem biało-czerwonych. Dużo opowiadał mi o sporcie, o sportowcach. Ale mama woziła mnie na treningi, więc o wkładzie w mój rozwój sportowy jednego tylko z rodziców ciężko mówić. Oboje się do tego przyczynili, ale jest w tym też sporo mojej zasługi, bo od dziecka garnąłem się sportu. Lubiłem ruch fizyczny po prostu. Po treningach znajdowałem zawsze czas by pływać, nauczyć się jeździć na nartach, a po południu pograć w nogę z kolegami z podwórka...



Komentarze do artykułu

Kasia

Tak

Pelczarski

Czy to syn Andrzeja Kijewskiego?

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama