Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Interpelacyjna aktywność miejskich radnych


Miniony rok można podsumowywać na wiele różnych sposobów. Na przykład – można sprawdzić aktywność radnych miejskich i ich zaangażowanie w sprawy istotne (albo w ogóle nieistotne) dla miasta i mieszkańców. Jednym z mierników takiej aktywności mogą być interpelacje, składane głównie podczas obrad sesyjnych.


  • Data:

Zacznijmy od definicji, bo pojęcie interpelacji od początku istnienia samorządów stwarza radnym wiele kłopotów. Słownik języka polskiego stanowi, że interpelacja to: „1. oficjalne zapytanie, żądanie wyjaśnienia skierowane przez przedstawiciela parlamentu do rządu lub do ministra; 2. formalne zapytanie w sprawach urzędowych skierowane do władz”.

 

W przypadku samorządów adekwatne będzie drugie określenie, które zresztą precyzuje prawnie ustawa o samorządzie gminnym. Taka interpelacja samorządowa powinna dotyczyć spraw o istotnym znaczeniu dla gminy, zawierać krótkie przedstawienie stanu faktycznego będącego jej przedmiotem oraz wynikające z niej pytania.

 

Wśród złożonych przed miejskich radnych niezwykle trudno znaleźć takie, które spełniają powyższe kryteria, ale nie bądźmy drobiazgowi, bo forma niech pozostanie drugorzędna, a skupmy się na tych, którzy interpelacje składają, a później na ich treściach i… skuteczności.

 

Milczące kwartety

 

Narzucona przepisami transparentność przewiduje, że treść składanych interpelacji oraz udzielone na nie odpowiedzi muszą być niezwłocznie publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. I tu - trzeba przyznać – administratorzy miejskiego BIP-u skrupulatnie tego przestrzegają. Dzięki temu na urzędowej stronie internetowej znajduje się rejestr złożonych interpelacji ze wskazaniem autora oraz czasu tego złożenia.

 

Z owego rejestru wynika (wg stanu z 3 stycznia 2001), że od początku 2019 roku do końca 2020 radni złożyli w sumie 129 interpelacji. Ostatnia zarejestrowana nosi datę 15 grudnia ubr. W pierwszym roku rządów byli bardziej „płodni”, bo w 2019 roku zarejestrowano 81 interpelacji, a w 2020 blisko o połowę mniej – 48. Trzeba jednak zauważyć, że w niektórych pismach, ujętych w jednej rejestrowej pozycji, radni zawierają cały pakiet zapytań.

 

Najwyraźniej jednak nie wszystkich radnych sprawy miasta i mieszkańców nurtują, nie wszyscy dostrzegają problemy, które należałoby rozwiązać czy kwestie, z którymi trzeba by powalczyć. W gronie 21 miejskich radnych jest kilku takich, którzy być może są zadowoleni ze wszystkiego, co i jak się dzieje, bo wątpliwości nie zgłaszają, propozycji nie mają.

 

W 2019 roku tę milczącą grupę stanowili: Artur Trochimowicz, Piotr Gregorczyk, Waldemar Zimny oraz Sławomir Staszak. Ten ostatni w minionym, 2020 roku opuścił owo zacne grono, bo zdołał dwie interpelacje sformułować, pozostali - jak milczeli, tak milczą nadal. W ubiegłorocznym kwartecie milczków miejsce Staszaka zajął Robert Siudak, którego w 2019 jedna kwestia zainteresowała interpelacyjnie, ale w 2020 roku już nic.


Reklama

 

Liderzy i autsajderzy aktywności

 

Na przestrzeni dwóch minionych lat miejsce pierwsze pod względem złożonych oficjalnych zapytań (po 14) zajmują ex aequo Rafał Kiersikowski i Paweł Krassowski, z tym, że ten pierwszy był bardziej aktywny w roku ubiegłym, a drugi – we wcześniejszym. Tuż po obu panach kolejne lokaty zajmują panie: Anna Rybińska i Teresa Moczydłowska. Obie złożyły po 12 pism z interpelacjami, przy czym w 2019 znacznie więcej. Rok 2020 Rybińska zamknęła liczbą 4, a Moczydłowska – liczbą 2.

 

Aktywność obu pań znacznie zresztą zmalała także podczas sesyjnych obrad od czasu, gdy te odbywają się głównie wirtualnie. Widać, że bez „żywego” i obfitego audytorium ich elokwencja doznała mocnego uszczerbku. Kolejni liderzy to Agnieszka Kosakowska i Tomasz Łachacz (po 10 interpelacji od początku kadencji). Obojgu też nic nie przeszkadza w gadaniu do kamery w komputerze. Łachacz mówi podczas sesji dużo, bo musi – wszak przewodniczący, pani Agnieszka – bo najwyraźniej lubi.

 

Kolejni interpelanci w ciągu dwóch lat to: Zbigniew Orzoł i Tomasz Żuchowski (po 7), Ewa Czerw, Arkadiusz Myślak, Andrzej Dziuban (po 6), Beata Boczar i Karol Furczak (po 5). W nieznacznym stopniu swoje uwagi i zainteresowanie miejskimi sprawami wykazali także (po 2 interpelacje): Aleksandra Kobus-Drężek, Paweł Malec oraz zaktywizowany tylko w 2020 roku Sławomir Staszak. Jak już wspomniano, swoją interpelacyjną obecność w gronie radnych raz jeden zaakcentował także Robert Siudak.

 

Analiza… na zachętę

 

Żeby nie przedłużać jednorazowo, bardziej szczegółową analizę składanych interpelacji i ich efektów zamieścimy w następnym numerze TS. Dziś tylko dwa przykłady, dość osobliwe, by pokazać, że to, co z definicji powinno dotyczyć spraw o istotnym znaczeniu dla gminy często jest kpiną, a jeszcze większą bywają urzędowe odpowiedzi.

 

Radna Beata Boczar ma zwyczaj składać swe interpelacje w postaci odręcznych, często bardzo lapidarnie sformułowanych notatek. Jedna z nich, z maja 2019 roku, zatytułowana przez nią właśnie jako „Interpelacja” brzmi (dosłownie): „Przypominam, o złożeniu pisma do Burmistrza Miasta Szczytno w sprawie podjęcia działań zmierzających do wypłacenia nauczycielom i innym pracownikom oświaty wynagrodzenia za okres strajku. Pismo to traktuję jako wsparcie dla Burmistrza przy podejmowaniu decyzji w tej sprawie. 14 podpisów radnych świadczy o poparciu każdej inicjatywy w tej sprawie”. Komu radna przypominała o złożeniu pisma do burmistrza – trudno dociec.

Reklama

 

Bo przecież raczej nie samemu burmistrzowi, do którego z zasady interpelacje są kierowane i który ma obowiązek na nie odpowiedzieć. Zatem w obowiązkowej odpowiedzi burmistrz, uznając (na sobie tylko znanej podstawie), że interpelacja nie była apelem o składanie podpisów pod jakimś pismem, lecz złożona była „w sprawie podjęcia działań zmierzających do wypłacenia pracownikom placówek oświatowych wynagrodzenia…”, serdecznie podziękował „za wsparcie w słusznej sprawie”. A przekładając język urzędowy na kolokwialny w dalszej części odpowiedzi poinformował, że dopóki nie będzie pewien, że d. nie umoczy, decyzji o wypłacie nie podejmie.

 

Drugą, przykładowo dziś tylko przytoczoną interpelację złożyła radna Ewa Czerw w marcu 2019 roku. W obszernym piśmie (też odręcznym) odnosi się do aż dziewięciu różnych kwestii, z których każda mogłaby stanowić przedmiot odrębnej interpelacji.

 

W pierwszym wniosku radna powołuje się na obowiązki samorządu w zakresie ochrony zdrowia i w związku z tym zwraca się do burmistrza „o wprowadzenie programu szczepień ochronnych dla dziewcząt i chłopców w wieku 12-15 lat zapobiegających rakowi szyjki macicy, prostaty, odbytu, jamy ustnej, gardła – i wygospodarowanie na ten cel środków. Realizacja programu mogłaby być rozłożona w latach, a szczepienie byłoby dobrowolne”. W przypadku tego postulatu odpowiedź burmistrza jest krótka i… nie na temat: „w bieżącym roku nie ma zaplanowanych środków na realizację programów zdrowotnych”. Tyle. A tyle to i radna wiedziała bez burmistrzowego wysiłku na odpowiedź, bo wszak właśnie o zaplanowanie (wygospodarowanie) środków wnioskowała.

 

Trudno ocenić, czy tą odpowiedzią burmistrz lekceważy podniesiony przez radną problem czy ją samą. Tak czy inaczej - nie sposób nie uznać takiej odpowiedzi za niegodną powagi urzędu.



Komentarze do artykułu

DD

W końcu pojawiają się artykuły opisuje szczegółowo sprawy naszych radnych - bezradnych. Wnioskuję po tekście, że autorem jest pani redaktor. Dziękuje za rzetelną ocenę sytuacji i zjawisk na naszym zaśmieconym placyku Jurandowym. Bardzo ciekawe sformułowania, trafne puenty. Nie spodziewałem się tak dobrego poziomu w lokalnej prasie. Winszuję!

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama