Środa, 29 Kwiecień
Imieniny: Bogny, Walerii, Witalisa -

Reklama


Reklama

Gigantyczne dynie


Przy ulicy Polnej, ...


  • Data:

Przy ulicy Polnej, na niewielkim poletku, stoją olbrzymie dynie. Zasiał je pan Darek z żoną.

W poprzednich latach w tym samym miejscu też je sadziłem. Było sporo owoców, ale nigdy aż takie ogromne - opowiada. – Nic przy nich nie robiłem, po prostu rosły. Niektóre ważą ponad 50 kilogramów i w najgrubszym miejscu w obwodzie mają prawie dwa metry. Są tak wielkie, że z miejsca na miejsce muszę je przewozić na taczce lub ktoś musi mi je pomóc przenieść – dodaje.


Reklama

Gigantyczne warzywa na razie trzyma na dworze. Gdy się nimi nacieszy, chce je przeznaczyć na przetwory. Owoców jest sporo, ale cztery są naprawdę duże, mniejsze osiągają standardową wagę - do 20 kilogramów. Z ulicy doskonale widać w ogródku warzywnym te pomarańczowe cuda.

- Prawdopodobnie je zamarynuję, część przeznaczę na dżemy, a pestki zasuszę. I oczywiście zupka z dyni i ciasto będzie. Te dynie mają wyjątkowo miękki, lekko słodki miąższ. Wszyscy w domu lubimy potrawy z dyni, więc nic się nie zmarnuje - mówi.

Reklama

Dynia to roślina, która lubi zaskakiwać swoimi rozmiarami. Jak dotychczas największy polski okaz, wyrósł w województwie opolskim i ważył 431 kg. Do księgi rekordów Guinnessa, w 2010 roku, zapisała się dynia o wadze 821 kilogramów. Tym z ogródka rodziny Dyków jeszcze do rekordzistów trochę brakuje, ale i tak pan Darek jest bardzo dumny ze swoich gigantów.

- Ludzie widząc je z ulicy, przystają i patrzą, znajomy to nawet wszedł do ogródka dotknąć, bo nie dowierzał, że takie one są prawdziwe - śmieje się pan Darek.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama