Na zakończenie rozgrywek w A klasie prawdziwy festiwal strzelecki urządzili piłkarze Gminnego Klubu Sportowego Dźwierzuty. Pokonali w Starym Olsztynie miejscowych aż 8:0. Na listę strzelców wpisywali się kolejno: Kozłowski, Kołakowski (2), Kuciński, Granicki, samobój...
Na zakończenie rozgrywek w A klasie prawdziwy festiwal strzelecki urządzili piłkarze Gminnego Klubu Sportowego Dźwierzuty. Pokonali w Starym Olsztynie miejscowych aż 8:0. Na listę strzelców wpisywali się kolejno: Kozłowski, Kołakowski (2), Kuciński, Granicki, samobójcza, M. Szpyrka, J. Szpyrka.
Cierpi rodzina
Ostatniego gola strzelił prezes, trener, i jak się okazuje, też zawodnik GKS w jednym, czyli - Jarosław Szpyrka. Był to jego prawdopodobnie ostatni gol w drużynie. - Złożyłem rezygnację – potwierdza Jarosław Szpyrka. - Prowadzenie klubu i drużyny to spore wyzwanie i obciążenie, cierpi na tym moja rodzina. Czas na zmiany. Ale mam nadzieję, że klub przejmie ktoś, kto odda mu serce, tak samo jak ja. Zapewniam, że w dalszym ciągu będę pomagał drużynie, jak tylko będę mógł.
Dwie ligi wyżej
Jarosław Szpyrka to fenomen, jeśli chodzi o piłkę nożną w naszym powiecie. Potrzebował zaledwie czterech lat, aby swoją drużynę poprowadzić z B klasy do ligi okręgowej, czyli aż o dwie klasy wyżej. Co ciekawe pierwsza drużyna opiera się niemal w 90 procentach na piłkarzach z gminy Dźwierzuty. Budżet klubu to 10 tys. zł. Tyle GKS otrzymuje z kasy gminy. Dla porównania SKS Szczytno otrzymuje około 90 tys. zł z budżetu miasta.
Tomasz Mikita
Zdjęcie po ostatnim meczu sezonu
Górny rząd od lewej: Bartosz Szpyrka, Andrzej Kuciński, Przemysław Ciebień, Maciej Szpyrka, Jakub Malewicz, Patryk Bazych, Aleksander Wojtczak, II trener-Antoni Niewiarowski.
Dolny rząd od lewej: kierownik drużyny-Mariusz Chmura, Prezes, I trener - Jarosław Szpyrka, Sebastian Frejlich, Krzysztof Granicki, Sebastian Kozłowski, Dariusz Kołakowski, Adrian Bazych, Ariel Wójcik, sekretarz-Stanisław Bartniczuk.
Nieobecni: Konrad Elsner, Kacper Król, Mariusz Sztymelski, Mariusz Biedka, Sebastian Biedka, Arkadiusz Sokołowski, Sebastian Hołod, Wojciech Włoch, Adam Zalewski.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23