Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Fakty, fejki i faki – felieton Jerzego Niemczuka


Po przerwie wróciłem do pisania felietonów dla „Tygodnika Szczytno”. Z paru powodów. Po pierwsze jest to wolne medium i chciałbym je wspierać pisaniem, bo to potrafię najlepiej. Przez lata po 89 dorobiliśmy się świetnego dziennikarstwa. Także prasy lokalnej o dużej sile rażenia. To dziennikarze depczą po piętach każdej władzy, zanim się ocknie prokuratura. Zadają niewygodne pytania i sprawdzają, co warte są odpowiedzi. Bo obowiązkiem demokratycznej władzy na każdym szczeblu jest odpowiadanie. Brak odpowiedzi jest odpowiedzią na to, jak władza traktuje odpowiedzialność. W ostatnich latach, zamiast odpowiedzi na pytania oglądamy plecy i zady umykających polityków. Taka mowa ciała. Mówiący plecami. Co pokazuje, gdzie mają naszą obywatelską ciekawość oraz własną odpowiedzialność.


  • Data:

Po drugie apelowali do mnie czytelnicy zawiedzeni, że przestałem pisać do „Tygodnika…”. Istnienie czytelników to dla każdego autora doping.

 

Po trzecie piszę codziennie, próbując zostawić na papierze ślad po swoim życiu i o tym, co myślę o świecie, który mnie otacza, a to, co piszę, po części może być interesujące nie tylko dla mnie, więc w rzeczywistości robię to na własny, wewnętrzny użytek. Żeby nie wyjść z rytmu pisania i żeby nie zawieść własnej pamięci. Więc i tak bym pisał, co myślę, może tylko w mniej starannej formie.

 

Większość swoich lat przeżyłem w świecie instytucjonalnie skłamanym. Właściwie w dwuświecie - jeden był realny, dostępny dla każdego na co dzień w parcianej wersji, drugi kreowany przez opresyjną władzę, był papierowym parawanem sukcesów, w które nikt nie wierzył. Od Zachodu oddzielała nas nie tylko żelazna kurtyna oraz dystans - jak nam się zdawało - pięćdziesięciu lat, żeby się zbliżyć do poziomu tamtejszej egzystencji, to jeszcze zasłona, co nie przepuszczała prawdy o tym, co się u nas dzieje.


Reklama

 

Był to świat zakulisowy, a my byliśmy skazani na domysły i przecieki od nas do nich, i to od nich o nas się dowiadywaliśmy. Większość słuchała schrypniętego od systemowych zakłóceń radia „Wolna Europa” i radia Londyn. A elitarna mniejszość sięgała po analizy zachodniej prasy, która śladowo docierała do Polski. Kiedy pod koniec lat siedemdziesiątych pracowałem w „Kulturze”, miałem dostęp do „Timesa” oraz „Newsweeka”. Był on opóźniony, bo najpierw czytał go nasz naczelny, po nim kierownik mojego działu, ale po paru tygodniach, choć daleki w kolejności dziobania, miałem szanse i ja przeczytać. Z tego powodu zacząłem się z zapałem uczyć angielskiego na kursie dla dziennikarzy.

 

Dla ludzi takich jak ja, prawda i wolne słowo były wartościami pożądanymi, potem niezbywalnymi. Inni wiedzę czerpali z najbliższego otoczenia. Plotka, przekaz ustny od wtajemniczonych w to, co się dzieje za kulisami, a raczej od tych, którzy znali kogoś, kto wiedział albo znał tego, co wie, był ówczesnym fejkiem. Czasami to nie fakt i nie fejk, a wręcz fak.

Reklama

 

Zdawało się, że powszechny dostęp do wiedzy za pośrednictwem Internetu będzie wybawieniem przed kłamstwem, ale stało inaczej. Jak to celnie zauważył Tischner, jest prawda, półprawda i gówno prawda. Ta ostatnia wylała się szerokim strumieniem za sprawą mediów społecznościowych. Społeczne bańki, które się choćby na Facebooku wytworzyły, są towarzyskimi kręgami zaufania. I w tych kręgach dość często się zaufania nadużywa, nie zawsze zresztą świadomie. Jeśli komuś ufamy, mniej jesteśmy skłonni sprawdzać, czy to, co nam serwuje, jest prawdą. Czasami powielamy to, „szerujemy” bezkrytycznie. Jak powiadał Grydzewski, naczelny „Wiadomości Literackich”: - Ja dobrze wiem, że Słowacki napisał „Pana Tadeusza”, ale zanim opublikuję, to sprawdzam w encyklopedii.

 

Dobre dziennikarstwo to gwarancja, że stajemy w prawdzie.

Jerzy Niemczuk



Komentarze do artykułu

Do Elizy

Zaciekawił mnie komentarz Elizy i dlatego przeczytałem felieton. W związku z powyższym zapytowuję się uprzejmie, o jakich ludziach \"takich jak ja\" Pan pisze. Jest jakaś miara, forma, która opisuje takich ludzi? Co to w ogóle znaczy? Przy całym szacunku - coś się panu wymskło. Dla takich, jak ja - bardzo niesmaczne.

Eliza

\"Dla ludzi takich jak ja, prawda i wolne słowo były wartościami pożądanymi, potem niezbywalnymi\" - tak, to doskonale widać, słychać i czuć. Jeszcze warto dodać: \"Dla ludzi na pewnym poziomie\".

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama