Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Dwudziestolecie wieży ciśnień w prywatnych rękach (zdjęcia, rozmowa)


Dokładnie nie pamiętam, ale nabyłem tę wieżę w 1999 roku – mówi Mirosław Demczuk, który nie godzi się z opinią, iż w tym czasie owa wieża była niszczona. Dokumentacja techniczna i zdjęcia obiektu sprzed 20 lat istotnie na to wskazują. Sama wieża istotnie była wówczas w stanie agonalnym. Dziś płaty betonu z dachu nie spadają na głowy i nie zagrażają uczniom, których zresztą dwadzieścia lat temu było dużo więcej. Nie zmienia to faktu, że wieża i okalający ją budynek burzą krew w mieszkańcach miasta. O tym, jak to było i – może – jak to będzie, rozmawiamy z właścicielem Mirosławem Demczukiem.


  • Data:

Kupiłeś ją za przysłowiowa złotówkę...

 

Przede wszystkim dlatego, że to jeden z piękniejszych zabytków w mieście i żal było patrzeć, jak niszczeje, naprawdę niszczeje. Przyglądałem się jej długo i w końcu, kiedy władze miasta ogłosiły, że chętnie obiekt za tę złotówkę sprzedadzą, zdecydowałem się ją kupić. Pierwsze rozmowy i przymiarki odbywały się jeszcze za czasów burmistrza Kijewskiego. Ostatecznie kupiłem wieżę wtedy, gdy burmistrzem był już Henryk Żuchowski. Z nim podpisywałem umowę kupna-sprzedaży, ale nie tak bezwarunkowo. Wiedziałem, że wieża sama w sobie jest za mała, by można ją było wykorzystać gospodarczo, musiała zostać częścią większego obiektu. Otaczający ją grunt, przypisany do wieży, to było zaledwie 5 arów. Warunkiem było więc to, że miasto sprzeda mi dodatkowo kolejne 5 arów tak gruntu. Inaczej mówiąc: wieżę z 5-arową działką nabyłem istotnie za złotówkę, natomiast dodatkowe 5 arów już według ówczesnej wyceny. Wtedy miałem już kilka koncepcji dotyczących budowy obiektu połączonego z wieżą. Po jej nabyciu kolejne koncepcje były przedstawiane konserwatorowi zabytków. Początkowo chciałem wykorzystać samą wieżę dostawiając do niej szklaną windę, ale jej koszt wówczas był taki, że za te same pieniądze można było dostawić nowy budynek i w tym kierunku szły te koncepcje. Po wielu próbach udało się dojść do porozumienia z konserwatorem zabytków, a w efekcie rozpoczęła się inwestycja.

 

 

 

Rozpoczęła, ale wciąż się nie skończyła...

 

Trzeba tu oddzielić dwie sprawy. Jedna to budowa, druga - to zabezpieczenie samej wieży. Nie mogę więc zgodzić się z twierdzeniem, że ona przez ten czas była niszczona, bo nie była. Wystarczy porównać zapisy ze sporządzonego w 1998 roku orzeczenia o jej stanie technicznym z tym, jak wygląda teraz. Najkrócej biorąc, wówczas poszycie dachowe było zupełnie zniszczone i groźne dla przechodniów, a konstrukcje metalowe przerdzewiałe. Całe to poszycie zostało przeze mnie zmienione, jest nowe, dzięki czemu wieża nie niszczeje także i wewnątrz. To, co zostało dotychczas zrobione w środku, a czego na zewnątrz nie widać, to też działania, które tę wieżę zabezpieczają i – można powiedzieć – przygotowują do nowej roli, jaką ma pełnić, gdy już całość zostanie zakończona.

 

 

 

Jaka to rola?

 


Reklama

W środku wieży nie było dość miejsca, by zainstalować windę i w jakiś sensowny sposób wykorzystać kolejne jej poziomy. Praktycznie do zagospodarowania bezpośrednio w niej nadaje się jedynie obszar pod kopułą, zawierający wykorzystywany jeszcze krótko po wojnie zbiornik wody. Dziś, oczywiście, wody w nim już nie ma, ale jest on tak potężny, że pozwala na wygospodarowanie dwupoziomowego pomieszczenia o powierzchni około 50 metrów kwadratowych każdy. To najlepsze miejsce na kawiarnię plus taras widokowy. Odnowiona jest konstrukcja dachowa położona nad tym zbiornikiem tak, by była w całości widoczna. To robi wrażenie. Można jeszcze tę kopułę dachową nad zbiornikiem też podzielić stropami, ale najlepiej szklanymi, by nie tracić nic z tego wrażenia. Na tę chwilę w budynku przylegającym jest przygotowanych sześć apartamentów, które z wieżą są bezpośrednio połączone, a jej kondygnacje stanowią część tych apartamentów. Niezależnie jednak od tego, jak ostatecznie obiekt będzie wykorzystany podkreślam z pełną odpowiedzialnością, że wieża nie niszczała przez ostatnie dziesięciolecia. Jestem natomiast niemal pewien, że gdybym jej nie nabył i nie zabezpieczał tak, jak to zrobiłem, to dziś byłaby to całkowita ruina, jeśli w ogóle jeszcze by coś z niej zostało.

 

OK. Sama wieża została uratowana. Niemniej największą bolączką mieszkańców nie jest techniczny stan wieży, ale całości. Wszyscy chcieliby, jak sądzę, by to po prostu zostało już skończone. By nie szpeciło miasta. Dlaczego to tak długo trwa i jakie są szanse?

 

Dlaczego? To już było kilkakrotnie wyjaśniane. Przystępując do inwestycji współpracowałem z holenderskim biznesmenem, który miał w dużej części sfinansować te działania. Niestety, zmarł i cała koncepcja praktycznie rozsypała się w proch. Kolejne lata to powolne budowanie własnymi siłami i poszukiwanie inwestora strategicznego. Bezskutecznie. Fakt, że 10-arowa działka dla tego rodzaju obiektu, to nawet nie niezbędne minimum, przy dzisiejszych standardach i oczekiwaniach ewentualnych przyszłych uczestników. Ale wszystko wskazuje na to, że ten problem uda się rozwiązać. Z informacji uzyskanych od obecnego burmistrza wynika, że miasto przystąpiło do zmiany planu miejscowego zagospodarowania śródmieścia. Chodzi o to, by zmienić przeznaczenie terenu, na którym obecnie znajduje się boisko orlik. Ma ono zostać gdzieś przeniesione i w to miejsce powstanie parking. Na potrzeby obiektu miasto ma z tego terenu odsprzedać jeszcze jakieś 5-7 arów na lepsze zagospodarowanie i powiększenie części, przeznaczonej na restaurację. Poza tym losy sąsiadującej z obiektem szkoły też nie są do końca znane, bo jeśli to już nie będzie szkoła, to też wiele zmienia w zakresie zagospodarowania tego całego terenu. W każdym razie wieża wraz z posadowionym przy niej budynkiem, przy tej nowej koncepcji zagospodarowania sąsiedniego terenu, zaczyna się cieszyć zainteresowaniem potencjalnych inwestorów. Co z tego wyniknie na razie, oczywiście, jeszcze nie wiem. To wszystko się po prostu dzieje tu i teraz.

Reklama

 

 

Z moich informacji wynika, że firma budowlana, którą przez wiele lat prowadziłeś, została zlikwidowana, żeby nie powiedzieć, zbankrutowała. Czy w tej sytuacji jesteś wiarygodnym partnerem biznesowym dla potencjalnego inwestora strategicznego?

 

 

Jak to w biznesie. Nie zawsze i nie wszystko jest złoto, co się świeci. Prowadziłem działalność głównie w Holandii, tam realizowałem inwestycje budowlane, a kilku nierzetelnych płatników spowodowało trudności w przypadku firmy „Arka”, o której mówisz, a która wciąż jeszcze działa. Nie jest zlikwidowana. Ważne jest jednak to, że akurat działalność „Arki” nie ma nic wspólnego z wieżą i tą inwestycją. Wieżę nabyłem jako prywatna osoba, nie jako firma. Była ona wyłącznie własnością moją, Mirosława Demczuka. W 2009 roku założyłem spółkę Ch & M Company, w której mam większościowe udziały, a wieża stała się aportem. Dziś więc jest ona własnością tej spółki właśnie.

 

Mówisz o rosnącym zainteresowaniu potencjalnych inwestorów. Na ile ono jest poważne?

 

Jestem zdania, że dałem dobrą ofertę dla inwestora czy inwestorów. W wieżę dotychczas zainwestowałem 4 miliony złotych. Na ukończenie obiektu niemal pod klucz potrzeba drugie tyle, ale już wstępne wyliczenia dotyczące cen lokali w Szczytnie wskazują, że są to środki, które bez trudu można będzie odzyskać. Trzeba podkreślić, że w całym obiekcie znajdzie się miejsce w sumie na 26 lokali, w tym – jak wspomniałem wyżej – 6 apartamentów powiązanych z wieżą ciśnień. Moim marzeniem jest, by służyły one rozwojowi turystyki, ale – oczywiście – mogą one stanowić samodzielne mieszkania. Nie od rzeczy będzie też wspomnieć, że budynek jest wzniesiony w technologii przemysłowej, bardzo nowoczesnej i przede wszystkim – bezpiecznej. Wracając do perspektyw. Zmiany w otoczeniu, które gwarantuje miasto, czyli większy obszar, znacznie zwiększa atrakcyjność tego obiektu. Nie neguję, że ta budowa trwa bardzo długo, zbyt długo. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności, z jakimi może się zetknąć. Być może miałem po prostu pecha. A pech nie może przecież wiecznie trwać. Jestem przekonany, że ta inwestycja zostanie w najbliższych latach zakończona. Minęło ponad 20 lat od jej zakupu. Myślę, że najpóźniej na 25-lecie to już będzie gotowe i wszyscy będą zadowoleni. Głównie ci wszyscy, którzy dziś najbardziej krytykują. Oceniają ten obiekt wyłącznie po tym, co jest w tej chwili na zewnątrz. Nie wiedzą, co jest w środku. Jestem pewien, że oglądając tę budowę w całości, zmieniliby zdanie. Jeśli więc ktoś miałby na to ochotę – zapraszam do obejrzenia.



Komentarze do artykułu

Tomasz

Przyjechałem zobaczyć Szczytno i nie mogę uwierzyć jak mieszkańcy mogli pozwolić na takie oszpecenie pięknego zabytku i całej panoramy miasta. Tu nic nie zmieni zakończenie budowy tej „przybudówki”. To jest paskudne i będzie paskudne. Pomysł uznałbym za idiotyczny, ale to nie głupota a chciwość zadecydowała. Żal po prostu.

Mieszkaniec Szczytna

Ciekawe :(

Łukasz

Kiedy rozpoczną się prace budowlane?

Taki sobie czytelnik

Ja już nic nie oczekuję. Każda wersja dla mnie będzie i tak zbrodnią popełnioną na naszej pięknej wieży ciśnień. Nic nie zrekompensuje zepsucia krajobrazu miasta i jednego z jego nielicznych zabytków.

lik

Jakos nie pociągnąlby mnie nawet apartament, z widokiem z jednej strony na sale lekcyjne (bo mozna stamtad na pewno do klas zagladac), a z drugiej - na ogromny parking. No i na co druga restauracja niemal przy innej, juz od dawna dzialajacej - Zaciszu? Ale probujmy i oby sie ten koszmar makabryły jako wizytowki Szczytna skonczyl. A moze i teren po Strazy - za geodezja - z tamtejsza wieza i dolowatym \"parkingiem\" tez doczeka sie dobrej zmiany?

Rafał

Ten Pan niczym nasz burmistrz ,, wizjoner\".....

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama