Poniedziałek, 23 Maj
Imieniny: Emila, Neleny, Romy -

Reklama


Reklama

Dożynki parafialno-kościelne w Jedwabnie (zdjęcia)


O ile w innych gminach terminy dozynkowych imprez są ruchome, o tyle Jedwabno od lat jest w tym względzie niezmienne. - Ponieważ są to dożynki wspólne: parafialne i gminne, są organizowane, zgodnie z wolą proboszcza, zawsze w dniu święta Wniebowzięcia, czyli 15 sierpnia – mówi wójt Sławomir Ambroziak. - Tak też było i w tym roku.



Tegoroczne wydarzenia kulturalno-społeczne charakteruzują się głównie tym, że liczba uczestniczących w nich osób jest zwykle większa niż wcześniej. Zapewne to efekt ponad półtorarocznej „posuchy”, a co za tym idzie – i tęsknoty za normalnościa, za spotkaniem ze znajomymi, sąsiadami, przyjaciółmi, za spędzeniem czasu na niczym nieograniczonej zabawie, szansą na chociaż chwilowe zapomnienie o czyhającym gdzieś „za rogiem” wirusie.


Reklama

 

Dożynki mają swój odwieczny rytuał, który w jedwabnie był niemal w całości celebrowany. W tym rozku zabrakło jedynie tradycyjnych konkursów: na wieniec i stoisko.

 

- Ze względu na okoliczności, dążąc do tego, by był to dzień wyłącznie przyjemny, zrezygnowaliśmy z tych konkursów, które stanowią swoistą konkurencję, a ta mogłaby rodzić jakieś negatywne emocje, zupełnie zbędne – uzasadnia wójt Ambroziak. - Poza tym niemal do końca nie było pewne, czy w ogóle do imprezy dojdzie, a praca nad wieńcem to wysiłek wielu osób, trwający nie jeden dzień, a tygodnie.

 

Wieniec jednak był – jeden, przygotowany przez Zespół Parafialny Caritasu, z którym ów zespół będzie się prezentował podczas dożynek diecezjalnych. To też już tradycja, podobnie jak msza dziękczynna, korowód i dzielenie się chlebem z tegorocznej mąki, którym wójta obdarowali tegoroczni starostowie: Krystyna i Wiesław Arbatowscy z Brajnik.

Reklama

 

Ma jednak Jedwabno także swój własny, odrębny, dożynkowy obyczaj, zapoczątkowany w 2016 roku, kiedy gmina była gospodarzem dożynek powiatowych. Podobnie jak dożynkowy chleb, z takiego samego, czyli chlebowego ciasta, miejscowa piekarnia GS wypieka całe kosze „bułeczek”.

 

- Zważywszy na rodzaj ciasta, to właściwie malutkie chlebki – podkreśla wójt Ambroziak. - Są one eksponowane w kościele podczas mszy, a po niej wręczane każdej osobie, która kościół opuszcza.

 

Tradycyjnie też podczas dozynkowego świętowania nie zabrakło artystycznych występów. Na scenie pojawili się głównie miejscowi wykonawcy, a gwiazdą wieczoru był Bartosz Abramski, wschodząca gwiazda disco-polo, a jednocześnie pracownik miejscowego Środowiskowego Domu Samopomocy.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama