Wtorek, 28 Kwiecień
Imieniny: Sergiusza, Teofila, Zyty -

Reklama


Reklama

Demokratyczne spotkanie KOD-u


Na szczęście dla zebranych lokal, w którym się spotkali, miał też dodatkową salę konferencyjną, którą ostatecznie KOD-owiczom udostępniono, a to dlatego, że z planowanych 10 zrobiło się blisko 40 osób, przez co klienci, którzy zamierzali wyłącznie coś zjeść, zamiast na obiad, trafiali na wiec.

  • Data:

Na szczęście dla zebranych lokal, w którym się spotkali, miał też dodatkową salę konferencyjną, którą ostatecznie KOD-owiczom udostępniono, a to dlatego, że z planowanych 10 zrobiło się blisko 40 osób, przez co klienci, którzy zamierzali wyłącznie coś zjeść, zamiast na obiad, trafiali na wiec.

Trudno orzec, czy w gronie uczestników byli tylko sympatycy czy już członkowie Komitetu. Wiadomo natomiast, że w mieście i okolicy (sporo osób przybyło z terenu powiatu, ale spoza granic miasta) nie brakuje tych, którzy aktywnie w działaniach KOD uczestniczą, np. w dotychczas organizowanych protestach. Póki co KOD jest organizacją nieformalną, luźnym zbiorem osób podobnie myślących, które manifestują swoje prawo do tegoż samodzielnego myślenia, odrębnego od „jedynie słusznej” linii. Prawo swoje i innych.


Reklama

Obecni na spotkaniu przedstawiciele nieco wyższych szczebli nieformalnego (bez określonych struktur) ruchu informowali jednak o tym, że podjęte zostały działania, by KOD stał się formalnym stowarzyszeniem i aktualnie czeka na rejestrację. Gdy rejestracja się dokona, dokonają się także i spotkania formalne, powołane (wybrane) zostaną władze kół, regionów... Jednym słowem, zbudowany zostanie KOD jako organizacja pozarządowa. Jednym z warunków przynależności (tak obecnie, jak i później), ma być pełna apolityczność członka. Jak mówiła przedstawicielka warmińsko-mazurskich władz KOD (jeszcze nie sformalizowanych), organizacja w tym względzie ma być tak restrykcyjna, że jeśli jakiś członek w przyszłości zechce zostać kandydatem do jakichkolwiek władz, to z KOD-u wyleci na... buzię. To znaczy członek KOD może sobie politykować, ale nie w tymże Komitecie, który nigdy, przenigdy nie ma się zamienić w wyborczy i nie ma zamiaru (przynajmniej na teraz) wprowadzać „swoich” ludzi do jakichkolwiek władz. KOD chce tymże władzom, przede wszystkim najwyższym, patrzeć na ręce i żądać odeń przestrzegania prawa i zasad demokracji.

Reklama

Mówiono głównie o tym, co się dzieje, przeciwko czemu KOD protestuje, ale nie w tradycyjnym, narodowym stylu. Nie narzekano zatem, ale radzono, co można zrobić i jak, by w możliwie najmocniejszy sposób (i najliczniejszy) zaakcentować swoje niezadowolenie z kierunku „dobrych zmian” wprowadzanych przez rządzącą partię. W gronie debatujących dostrzegłam kilka zaledwie znajomych twarzy. Jedna z nich znajdowała się tuż nad dumnie wyeksponowaną koszulką z nadrukiem: „Jestem Polakiem drugiego sortu”.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama