Z komina kotłowni przy ul. Śląskiej nie wylatują sadze, ale czarna maź, która osiada na parapetach, oknach, samochodach i wszystkim, czego dotknie – przynajmniej tak twierdzą mieszkańcy tamtejszych bloków. – Dzieje się tak od dwóch lat, odkąd kotłownię kupiła spółka Dalkia – żal...
Z komina kotłowni przy ul. Śląskiej nie wylatują sadze, ale czarna maź, która osiada na parapetach, oknach, samochodach i wszystkim, czego dotknie – przynajmniej tak twierdzą mieszkańcy tamtejszych bloków. – Dzieje się tak od dwóch lat, odkąd kotłownię kupiła spółka Dalkia – żali się Kazimierz Jankowski.
Spokój mieszkańców osiedla przy ul. Śląskiej od dwóch lat zakłócają problemy z kotłownią, a raczej z sadzą, czy sadzopodobną substancją, która wydobywa się z komina. – Przykleja się do szyb, parapetów, elewacji, a kiedy otwieramy okna wlatuje do domów i brudzi firanki. Nie można tego zmyć, trzeba szorować, a i tak nie ma gwarancji, że zejdzie – żali się Kazimierz Jankowski.
Inni mieszkańcy także nie pozostawiają na firmie zarządzającej kotłownią suchej nitki. – To jakiś absurd, skarżymy się, piszemy pisma, prosimy, wszystko na nic. Dalkia nas olewa. Władze zupełnie się z nimi nie liczą – mówią.
Skąd wiadomo, że coś jest nie tak? – Dwa lata temu śnieg przed naszymi domami był biały, teraz to raczej szarobura masa. Poza tym wystarczy spojrzeć na popiół, który składowany jest przy kotłowni, powinniśmy znaleźć w nim żużel, a nie czarną maź – mówi Jankowski. – Nie trzeba kończyć studiów, żeby widzieć, że coś jest nie tak – dodaje.
Mieszkańcy skarżyli się także do władz miasta. – Byliśmy kilka razy, pani burmistrz obiecała pomóc, ale jak dotąd nic nie zrobiła – mówią.
O wyjaśnienie poprosiliśmy prezesa szczycieńskiej „Dalkii”. Sekretarka poinformowała nas, że szef bywa w Szczytnie zaledwie przez godzinę, lub dwie na tydzień i jest wtedy mocno zajęty, ale być może uda nam się wstrzelić i porozmawiać z nim. Jeśli tak trudno porozumieć się z prezesem także mieszkańcom bloków przy ul. Śląskiej, to i nic dziwnego, że czują się oni olewani.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41