Poniedziałek, 28 Listopad
Imieniny: Jakuba, Stefana, Romy -

Reklama


Reklama

Bałagan z autobusami, kto pomoże pasażerom? Czy powstanie w końcu dworzec z prawdziwego zdarzenia?


Co jakiś czas do naszej redakcji docierają sygnały od wkurzonych pasażów, którzy nie wiedzą z którego miejsca odjeżdża dany autobus. - Niby jest dworzec, ale nawet poczekalni nie ma, że już o rozkładzie jazdy nie wspomnę – żali się Jan Suchowski z Olsztyna. - Nie każdy korzysta z internetu. Ostatnio czekałem na autobus na dworcu, a ten odjechał z ulicy Polskiej. Co się dzieje w tym waszym mieście? – zadzwonił do naszej redakcji mocno podirytowany.



Bałagan z dworcem w Szczytnie trwa od lat. Przewoźnicy nie chcą z niego korzystać, aby uniknąć opłat żądanych przez właściciela. Dlatego swoje autobusy zatrzymują między innymi na ulicy Polskiej, Linki, czy Kolejowej. Kilka dni temu odbyło się spotkanie w tej sprawie, nie po raz pierwszy zresztą. Ale ponownie nie udało uzyskać kompromisu.


Reklama

 

- Były to rozmowy z jednym przewoźnikiem i naprawdę wydawało się, że doszliśmy do porozumienia – mówi Wacław Pieniuk, przedstawiciel obecnego właściciela dworca PKS. - Niestety, przewoźnik nie wywiązał się z ustaleń. Szkoda, bo to zamieszanie nie służy ani pasażerom, ani przewoźnikom, ani miastu. Pasażerowie są tak zagubieni, że coraz rzadziej korzystają z usług komunikacji autobusowej. Nie wiedzą, gdzie ich autobus staje, skąd odjeżdża. Dworzec jest naturalnym miejscem. I powinien skupiać wszystkich przewoźników.

 

Reklama

Pan Wacław dodaje, że zamieszanie to po części efekt „rozdawnictwa” pozwoleń na przystanki przez wydział komunikacji Starostwa Powiatowego w Szczytnie.

 

- To tam powinno się ustalić pewne zasady i ich przestrzegać – mówi. - A teraz jest tak, że pasażerowie muszą latać po całym mieście, aby szukać swojego autobusu. To skandal, bo czegoś takiego nie ma chyba nigdzie w Polsce. To na dworcu powinna być pełna informacja, rozkład jazdy i sąd powinny startować wszyscy przewoźnicy, bo inaczej robi się potworny bałagan. Mimo sygnałów od pasażerów, miasto oraz starostwo zdają się nie widzieć problemu, bo trwa on od lat. Niby chcemy być miastem, powiatem turystycznym, ale najchętniej „zgubilibyśmy” turystów pomiędzy przystankami. I gubimy. Zniechęcamy – komentuje Wacław Pieniuk.



Komentarze do artykułu

ha ha

Dlaczego przewoźnicy nie chcą korzystać. Pan Pieniuk zapomniał powiedzieć że za wysoka jest opłata za korzystanie. Warunki marne a kasę chciałoby się robić. Nie zezwolić na korzystanie z innych przystanków zmusiłoby do korzystania z dworca, ale gostek sobie wymyślił. Wszyscy przewoźnicy powinni zrezygnowć z dworca, niech się utrzymują sami. Zagospodarować jakiś plac i zrobić coś a la dworzec. A na tym placu nie zezwolić na inną działalność.

Tor

Naprawdę tragedia. Zaplanuj np. wyjazd do Warszawy. Nie wiadomo skąd i o której.

Zdzysk

ja też latałem i nie było mądrego , żeby się zapytać z którego przystanku , lub miejsca odchodzi autobus do Olsztyna . Nasi samorządowcy są jeszcze zaspani po wyborach , lub nie wiedzą co ustalili , a turyści pojadą gdzie jest porządek i świadoma informacja

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama