Niedziela, 15 Luty
Imieniny: Arnolda, Jowity, Georginy -

Reklama


Reklama

Zima sprawdzianem ludzkiej czujności. Policjanci ruszyli z pomocą


Zimą jeden telefon naprawdę może uratować życie. Dzięki zgłoszeniom udało się pomóc kobiecie mieszkającej od kilku dni w nieogrzewanym domu oraz starszemu mężczyźnie, który koczował w garażu.


  • Data:

We wtorek, 3 lutego, policjanci ze Szczytna pokazali, że w służbie liczy się przede wszystkim człowiek. Po godzinie 20:00 dyżurny odebrał zgłoszenie z gminy Świętajno od zaniepokojonego mężczyzny, który od trzech dni nie miał kontaktu ze swoją znajomą i obawiał się o jej zdrowie. Na miejscu policjanci zastali 57-letnią kobietę, przebywającą w nieogrzewanym domu. W budynku od kilku dni nie było prądu, a co za tym idzie ogrzewania. Temperatura wewnątrz była skrajnie niska.

 

Na miejsce wezwano ratowników medycznych, i choć bezpośrednie zagrożenie życia nie zostało stwierdzone, funkcjonariusze nie poprzestali na formalnościach. Pomogli kobiecie, przynieśli opał i rozpalili w piecu, by zapewnić jej minimum bezpieczeństwa w mroźną noc. Udało się im również włączyć prąd w gospodarstwie.


Reklama

 

Niespełna godzinę później dyżurny odebrał kolejne zgłoszenie; tym razem dotyczące starszego mężczyzny, który miał mieszkać w garażu na terenie Szczytno. Zaniepokojony sąsiad nie zignorował sytuacji. Na miejsce pojechała dzielnicowa wraz ze słuchaczami Akademii Policji w Szczytnie. W garażu funkcjonariusze zastali 73-latka pod wpływem alkoholu. Mężczyzna mieszkał tam bez dostępu do prądu i wody. Ze względu na obniżoną temperaturę ciała został przewieziony do szpitala.

 

Obie interwencje zakończyły się pomocą na czas i to właśnie dzięki czujności zwykłych ludzi. To najlepszy dowód na to, że reagowanie ma sens, a obojętność bywa najgroźniejsza. Jeśli widzisz kogoś, kto może potrzebować wsparcia - reaguj. W sytuacji zagrożenia dzwoń pod numer 112. Czasem jeden telefon wystarczy, by zapobiec tragedii.

Reklama



Komentarze do artykułu

kiti

Ciekawe jak ten Pan mógł być pod wpływem alkoholu skoro od ponad tygodnia nie wychodził z garażu. No i jak pracują służby , skoro przy mrozie ponad -20 stopni nikt do niego nie zajrzał w dzień, mimo że wielokrotnie wcześniej zgłaszano jego sytuację i mieli odnotowany adres . Dopiero o 22- ej na sygnał sąsiada ktoś łaskawie przyjechał . A tyle się mówi żeby nie być obojętnym na bezdomność zwlasza przy tych warunkach pogodowych i są to hasła propagowane na stronach służb . Wstyd i tyle.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama