Zimą jeden telefon naprawdę może uratować życie. Dzięki zgłoszeniom udało się pomóc kobiecie mieszkającej od kilku dni w nieogrzewanym domu oraz starszemu mężczyźnie, który koczował w garażu.
We wtorek, 3 lutego, policjanci ze Szczytna pokazali, że w służbie liczy się przede wszystkim człowiek. Po godzinie 20:00 dyżurny odebrał zgłoszenie z gminy Świętajno od zaniepokojonego mężczyzny, który od trzech dni nie miał kontaktu ze swoją znajomą i obawiał się o jej zdrowie. Na miejscu policjanci zastali 57-letnią kobietę, przebywającą w nieogrzewanym domu. W budynku od kilku dni nie było prądu, a co za tym idzie ogrzewania. Temperatura wewnątrz była skrajnie niska.
Na miejsce wezwano ratowników medycznych, i choć bezpośrednie zagrożenie życia nie zostało stwierdzone, funkcjonariusze nie poprzestali na formalnościach. Pomogli kobiecie, przynieśli opał i rozpalili w piecu, by zapewnić jej minimum bezpieczeństwa w mroźną noc. Udało się im również włączyć prąd w gospodarstwie.
Niespełna godzinę później dyżurny odebrał kolejne zgłoszenie; tym razem dotyczące starszego mężczyzny, który miał mieszkać w garażu na terenie Szczytno. Zaniepokojony sąsiad nie zignorował sytuacji. Na miejsce pojechała dzielnicowa wraz ze słuchaczami Akademii Policji w Szczytnie. W garażu funkcjonariusze zastali 73-latka pod wpływem alkoholu. Mężczyzna mieszkał tam bez dostępu do prądu i wody. Ze względu na obniżoną temperaturę ciała został przewieziony do szpitala.
Obie interwencje zakończyły się pomocą na czas i to właśnie dzięki czujności zwykłych ludzi. To najlepszy dowód na to, że reagowanie ma sens, a obojętność bywa najgroźniejsza. Jeśli widzisz kogoś, kto może potrzebować wsparcia - reaguj. W sytuacji zagrożenia dzwoń pod numer 112. Czasem jeden telefon wystarczy, by zapobiec tragedii.
kiti
Ciekawe jak ten Pan mógł być pod wpływem alkoholu skoro od ponad tygodnia nie wychodził z garażu. No i jak pracują służby , skoro przy mrozie ponad -20 stopni nikt do niego nie zajrzał w dzień, mimo że wielokrotnie wcześniej zgłaszano jego sytuację i mieli odnotowany adres . Dopiero o 22- ej na sygnał sąsiada ktoś łaskawie przyjechał . A tyle się mówi żeby nie być obojętnym na bezdomność zwlasza przy tych warunkach pogodowych i są to hasła propagowane na stronach służb . Wstyd i tyle.