Z rozgrzanego piekarnika do Urzędu Gminy. Dzieci z Rozóg zrobiły dzień słodszy
Z kuchni prosto na urząd – i to dosłownie. We wtorkowy poranek dzieci z Gminnego Ośrodka Kultury w Rozogach włożyły fartuchy, wyrobiły ciasto, a potem... same zawiozły je do Urzędu Gminy. Tam czekał już na nie wójt Grzegorz Kaczmarczyk z zespołem. Była degustacja, śmiech, pamiątkowe zdjęcia i niespodzianki – ale najwięcej emocji wywołał moment, gdy najmłodsi usiedli w fotelu wójta.
Z piekarnika prosto do gabinetu wójta. Dzieci z GOK w Rozogach upiekły ciasto i same zawiozły je do Urzędu Gminy. Na miejscu czekała na nie nie tylko degustacja, ale i... prezent od władz.
We wtorek, 22 lipca, zajęcia kulinarne w Gminnym Ośrodku Kultury w Rozogach zamieniły się w małą cukiernię. Dzieci przygotowały domowe ciasto, które jeszcze tego samego dnia zawiozły do Urzędu Gminy.
Na miejscu czekał na nich wójt Grzegorz Kaczmarczyk, jego zastępczyni Monika Grudziądz oraz Adrian Greczycho – przewodniczący Zespołu Zadaniowego ds. Rozwoju i Promocji Gminy. Nie zabrakło wspólnych rozmów, żartów i zdjęć. Dzieci miały nawet okazję usiąść w fotelu wójta.
– To było coś wyjątkowego – relacjonują opiekunowie zajęć. – Młodzi cukiernicy byli bardzo dumni, że mogą poczęstować swoich gości własnym wypiekiem.
Na zakończenie spotkania dzieci otrzymały upominki w podziękowaniu za niespodziewaną, słodką wizytę. Wójt podkreślił, że takie inicjatywy pokazują, jak ważna jest integracja najmłodszych mieszkańców z lokalnym samorządem.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

