Wtorek, 28 Kwiecień
Imieniny: Sergiusza, Teofila, Zyty -

Reklama


Reklama

Z laptopa mazurskiego optymisty


Może tylko dlatego, że jestem z natury tytułowym optymistą ciągle wydaje mi się, że w naszym pięknym szczycieńskim grajdołku można zrobić coś fajnego. Przeczytałem w poprzednim numerze „Tygodnika” artykuł Tomka Mikity o gospodarczej zapaści miasta i wywiad z przewodniczącym Komisji Rozwoju Gospodarczego i Pr...


  • Data:

Może tylko dlatego, że jestem z natury tytułowym optymistą ciągle wydaje mi się, że w naszym pięknym szczycieńskim grajdołku można zrobić coś fajnego. Przeczytałem w poprzednim numerze „Tygodnika” artykuł Tomka Mikity o gospodarczej zapaści miasta i wywiad z przewodniczącym Komisji Rozwoju Gospodarczego i Promocji prześwietnej Rady Miejskiej. A do kompletu jeszcze kolejne piękne bajki o policyjnym Disneylandzie, na który dzielne władze miejskie chcą wyrzucić w błotko sporo forsy. I właściwie ta lektura powinna już wystarczyć, aby sobie dać spokój z mrzonkami o gospodarczych możliwościach rozwoju miasta i okolic. A przecież, jak świadczy kilka przykładów z miasta i okolic, można u nas rozwijać przedsięwzięcia fajne, z rozmachem, widoczne nie tylko w Polsce, ale i w Europie. I to realnie mające szanse na rozwój bez bicia piany i wpuszczania elektoratu w maliny. Żeby już sobie odpuścić przykładowy Wielbark, gdzie udało się przyciągnąć ciekawych inwestorów bez prężenia się i małpowania rozwiązań zupełnie nie przystających do naszej rzeczywistości. Daleko nie szukając – mamy w Szczytnie „Novum”, firmę już znaną daleko w świecie. Doskonale wpasowała się w istniejącą infrastrukturę miasta, nie zajmując ogromnych terenów. ekologicznie bez zarzutu jak na Mazury przystało. O WSPol nie wspomnę, bo to, co zrobiono w ostatnich dziesięciu latach to przeskok o epokę. Tylko trzeba było ludzi, którzy nie szukali gruszek na wierzbie, a ciężko pracując stworzyli ze starej - zupełnie nową markę, która razi oczy wielkich ośrodków dydaktyczno-naukowych. A z mniejszych przedsięwzięć – np. mało kto wie, że w niedalekich Miętkich od ponad dwudziestu lat działa Mazur Kolor. Robią tam m.in. okna i drzwi z mazurskiego drewna o takiej jakości, że znane są w Europie, zdobią m.in. Brukselę, a w Polsce Zamek Królewski w Warszawie i dziesiątki zabytkowych i supernowoczesnych obiektów. Firma, której właściciele nie oglądając się na cudowne recepty nie do zrealizowania i działając jak wszyscy w kryzysie stworzyli Markę. A co słyszymy od pana radnego, odpowiedzialnego z „rozwój gospodarczy i promocję” miasta? Właściwie jest to tekst kabaretowy. Młody, sympatyczny facet, z wydawałoby się otwartą głową, bywały w świecie, gada takie bzdury, jak nie przymierzając absolwent podstawowej wieczorówki z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Pierwszy dobry dowcip to stwierdzenie, że w Wielbarku udaje się rozwijać inwestycje bo… mają spory teren i mało ludzi, a w Szczytnie odwrotnie. Chłopie… chciałoby się powiedzieć…, toż XXI wiek ma już piętnaście lat. Toż sto lat temu trzeba było wielkich terenów na budowę tzw. „sztandarowych inwestycji”. Teraz najbardziej dochodowa produkcja trwa w warunkach prawie laboratoryjnych, bez kominów i wielkich pieców! Straszące w mieście niewypały inwestycyjne to wina… oczywiście ogólnoświatowego kryzysu! Aby być na politycznej fali to jeszcze trzeba dodać, że wrednych okupantów z Brukseli i cyklistów. A jakoś „Novum” i „Mazur Kolor” dały sobie w tym czasie radę doskonale. Tylko, że tam nikt nie liczył na premię, jaką dostały niewydarzone szczycieńskie inwestycje od władz miasta w postaci otrzymania za grosze najbardziej atrakcyjnych terenów w mieście. Ktoś miał przecież obowiązek sprawdzenia gospodarczej wiarygodności inwestorów. I niczego to naszych władz nie nauczyło. Bo jaki mają pomysł na rozwój miasta? Cytuję, ba sam bym takiego dowcipu nie wymyślił „trzeba szukać innowacyjnych przedsięwzięć oraz zacieśniać współpracę z okolicznymi gminami…”. Piękne, co?! Jeżeli tak uważa „przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Promocji Rady Miejskiej W Szczytnie” to jestem już całkowicie spokojny o przyszłość naszego miasteczka! Super jak nie wiem co!


Reklama

Reklama

style="margin-bottom: 0cm;">Wiesław Mądrzejowski (wiemod@wsp.pl)



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama