13 stycznia na długo zapadnie w pamięci Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate. W tym właśnie dniu ośmiu zawodników z tego klubu wywalczyło 11 medali na Mistrzostwach Polski organizacji PFKS, które jednocześnie były eliminacjami do mistrzostw Europy.
- Jeszcze nigdy nie udało się nam przywieźć z zawodów więcej medali niż zawodników – komentuje shihan Piotr Zembrzuski, – ale jak widać wszechstronność naszych podopiecznych zebrała żniwa.
W Turku wystartowało 276 zawodników z ponad 40 klubów. Rywalizacja była bardzo zacięta, ponieważ stawka również była wysoka. Oprócz tytułu Mistrza Polski PFKS można było zdobyć przepustki na Mistrzostwa Europy w Wilnie i Pradze. Tej sztuki dokonało trzech reprezentantów SKKK.
Piotr Wiśniewski w kat do 95 kg zajął 2 miejsce i razem w wielokrotnym medalistą Europy Markiem Wolnym pojedzie do Wilna, aby reprezentować Polskę na wagowych ME Seniorów. Konrad Żelaznowski, również z drugiego miejsca, kat do 60 kg, uzyskał przepustkę na Mistrzostwa Europy Kadetów, Juniorów i Młodzieżowców, które odbędą się pod koniec czerwca w Pradze. Konrad drugi raz z rzędu założy dres reprezentacyjny. W poprzednim roku Budapeszt nie okazał się gościnny, może więc Praga będzie szczęśliwsza. Kolejną reprezentantką SKKK w czerwcowych Mistrzostwach Europy w Pradze będzie debiutantka Aleksandra Kruszyńska, która w Turku w kategorii kadet w wadze do 50 kg zdobyła złoty medal. Aby mieć prawo do noszenia orzełka na piersi musiała pokonać trzy przeciwniczki.

- Teraz wiele pracy przed naszymi kadrowiczami – komentuje shihan Piotr Zembrzuski, - ale mając konkretny cel większa jest mobilizacja w klubie.
Inny kandydat do dresu reprezentacyjnego kadet Aleksander Orzoł w swojej kategorii wagowej do 50 kg zajął trzecie miejsce. Niestety, tylko dwóch pierwszych zawodników uzyskuje prawo do startu w ME i tym samym Olek z brązowym medalem pozostanie w domu.
Pozostała czwórka to młodzicy. W ich przypadku nie można było uzyskać kwalifikacji do ME, ale „tylko" tytuł mistrza Polski PFKS. Najlepiej w kumite spisała się Ewa Gołaszewska, która wyciągnęła wnioski z poprzednich nieudanych zawodów i w kat do 45 kg okazała się nie do pobicia. W kata Ewa nie miała tyla szczęścia i na 16 zawodniczek zajęła najgorsze dla sportowca czwarte miejsce. Większą koncentracją wykazała się Natalia Hajn, która dość pewnie wygrywała kolejne rundy kata i ostatecznie zdobyła tytuł mistrzyni Polski PFKS w kata.

Dołożyła trzecie miejsce w kumite w kat do 50 kg. Po dwa medale w kata i kumite tego samego koloru przywieźli w Turku Olaf Szempliński i Jan Rogala. Pierwszy zdobył dwa srebrne, a drugi brązowe medale. Po pierwszych dwóch pewnie wygranych walkach w finale Olaf spotkał swojego pogromcę z Warszawy i musiał zejść z maty pokonany. Z kolei Jan w drugiej walce popełnił szkoleniowy błąd, który kosztował go utratę szansy na finał. W walce o trzecie miejsce był już bardziej skoncentrowany i nie dał przeciwnikowi żadnych szans. Walkę zakończył przed czasem.
W Pradze odbędą się mistrzostwa Europy U16, U18 i U21. Do kompletu kadrowiczów ze Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate brakuję nam jeszcze aktualnej mistrzyni Europy U21 Juli Kędzierskiej. Mamy nadzieję, że Julia również wywalczy sobie bilet do Pragi w turnieju kwalifikacyjnym, który już 16 lutego odbędzie się w Tarnowie.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23