Pas gruntu, który za drogę służy, jest de facto gruntem rolnym i to we władaniu prywatnego właściciela. Bałagan sprzed ćwierćwiecza może naprawi prezes Agencji Nieruchomości Rolnych. W każdym razie problem został jej zgłoszony.
Droga, która fizycznie prowadzi do osady o nazwie Julka, nieopodal Rańska, istnieje „od zawsze”. W każdym razie od czasu gdy okoliczne setki hektarów wchodziły w skład PGR-u w Grądach. Czas „radosnej” likwidacji państwowych gospodarstw i epoka wczesnego kapitalizmu sprzyjały „radosnej” twórczości w każdej urzędniczej sferze, tyle że efekty wcale już radosne nie są. Co prawda mieszkańcy osady żadnych „dolegliwości” drogowych jeszcze nie odczuwają, ale że hipotetycznie mogą takie wystąpić, więc gmina, a głównie radny Andrzej Lorkowski, próbują rzecz wyprostować.
Droga, o której zapomniano
W skrócie, przed laty (w 1993 r.) stało się tak: decyzją ówczesnego kierownika Urzędu Rejonowego w Szczytnie (powiatów jeszcze nie było) z pegeerowskich gruntów rolnych i leśnych wydzielono tzw. zasób mieszkaniowy, który podzielono na parcele z istniejącymi i zamieszkałymi budynkami. W ramach likwidacji PGR-ów zajmująca się ich mieniem Agencja Nieruchomości Rolnych co mogła, to sprzedawała lub dzierżawiła, lub też w ostateczności oddawała samorządom na potrzeby publiczne. W tych zasadach gospodarowania popegeerowskim mieniem niewiele się zresztą zmieniło. Poprzez taką dystrybucję, wydzielony w 1993 roku zasób mieszkaniowy w Julce został rozsprzedany mieszkańcom i częściowo przekazany też gminie. W ten sposób mieszkaniowa „enklawa” ma obecnie kilku właścicieli, w tym także gminny samorząd, do którego należy jedna z parcel mieszkalnych oraz pas gruntu oddzielający poszczególne posesje. Realnie – jest to gruntowa, osiedlowa droga, której przedłużenie, biegnące już poza zabudowaniami, łączyło i łączy osiedle z wojewódzką „600”. Tyle że „droga” gminna zaczyna się i kończy w obrębie zabudowań, a to, co prowadzi przez pola do asfaltowej szosy – formalnie nie jest drogą, ale też polem i to prywatnym. I jeśli właścicielowi przyjdzie do głowy swoje pole zaorać – mieszkańcy Julki nie będą mieli jak ze swych domostw wyjechać, ani doń wrócić.
Niezbędna, ale niechciana
Z informacji mieszkańców wynika, że za PGR-u rzeczona droga łącząca ich ze światem była legalna i formalna. Jak, kiedy i dlaczego zniknęła? Wygląda na to, że w 1993 roku, kiedy wydana została wcześniej wspomniana decyzja kierownika Urzędu Rejonowego o podziale geodezyjnym działek w Julce. Jak informuje zastępca dyrektora olsztyńskiego oddziału ANR „w zatwierdzonym projekcie podziału nie uwzględniono i nie wydzielono na odrębną działkę pasa terenu do przejazdu, z którego korzystali jeszcze przed 1993 rokiem mieszkańcy miejscowości Julka. Dyrektor ANR wyjaśnia następnie, że „droga” ta nie została nieodpłatnie przekazana gminie Dźwierzuty, mimo że ostatnie takie przekazanie działek w tym obszarze nastąpiło w październiku 2008 roku (w czasach wójta Frączka). Można więc przyjąć, że gmina o to przekazanie nie wystąpiła.
- Ale kto nie uwzględnił i nie wydzielił tej drogi przy podziale gruntów? Kto o niej zapomniał? - pyta radny Andrzej Lorkowski w piśmie skierowanym do Ireny Błaszczyk, prezes ANR. - Działki rolne otaczające parcele mieszkaniowe zostały sprzedane dużo później, a droga była tam zawsze. Jest wyznaczona szpalerem lip, które mają co najmniej po kilkadziesiąt lat – podkreśla radny. Jak prezes ANR miałaby odwrócić skutki notarialnego aktu własności? - Może zamianą gruntów? - podpowiada radny.
Umowa służebności
Na razie potencjalny problem próbuje rozwiązać gmina. - Prowadzimy rozmowy z właścicielem. Niestety, nie chce on odsprzedać tej „drogi”, ale zawarliśmy porozumienie, że mieszkańcy osiedla i inni użytkownicy będą mogli z niej korzystać bez żadnych ograniczeń – mówi wójt Marianna Szydlik. - Będzie to rodzaj nieodpłatnej służebności. Prawnicy przygotowują obecnie umowę, którą podpiszemy.
Według wójt Szydlik takie formalne, choć czasowe rozwiązanie jest niezbędne, by gmina mogła spełniać swoje obowiązki wobec mieszkańców Julki, np. drogę tę odśnieżać czy równać. Jak więc to utrzymywanie drożności wyglądało dotychczas? - Oczywiście, odśnieżaliśmy tę drogę też – odpowiada wójt dodając, że na razie, poza umową z właścicielem pola – drogi, żadne inne czynności prawne, a mocniejsze i pewniejsze dla mieszkańców, nie będą podejmowane. - Ale będziemy rozmawiać z właścicielem i wciąż go namawiać, by tę drogę odsprzedał.
Gmina może też ostatecznie rozwiązać problem na drodze sądowej, próbując ustanowić tę służebność drogi z wpisem do ksiąg wieczystych, zawsze jednak najlepsze są polubowne rozwiązania. I nie ma raczej szans na to, że za gminę tę kwestię rozwiąże Agencja Nieruchomości Rolnych.
Fot.
Andrzej Lorkowski, radny gminy Dźwierzuty ma nadzieję, że prezes ANR przywróci drodze do osiedla Julka taki status, jaki ona miała w czasach zamierzchłego tzw. komunizmu.
Radni powinni się przyjrzeć spółce AQUA. Tam to dopiero marazm.
Juras
2026-06-22 22:01:31
A największe brawa dla burmistrza - za pomysł, odwagę no i za śpiew !! Z najlepszymi życzeniami - spełniania kolejnych marzeń i dalszego , pełnego wsparcia ze strony tej Jedynej !
Tamara J.
2026-06-22 18:20:45
Drugi rząd od góry, druga pani od lewej to pani Prząda.
Tutejsza
2026-06-22 16:38:30
\"mogę tylko porównać postawę rządu i władz Warszawy, które zareagowały na przekręt błyskawicznie\" - Drogi autorze, prezydent Trzaskowski był informowany o nieprawidłowościach rok wcześniej, a dyrekcja i zarząd, który był chyba w całości z PO, jeszcze wcześniej.
XxX
2026-06-22 16:11:40
Przepraszam ale Pasym i Kalwa to nie Warmia południowa lecz mazury południowo zachodnie
zdysk
2026-06-22 08:54:18
Piękne
Tomasz
2026-06-21 23:21:36
Ludzie którym bieda nie grozi a za nimi durne plakaciki, za które ktoś zgarnął kasę. To kto poleci ta rakieta z plakatu?
Bartek
2026-06-20 19:47:42
Pan Sławomir to najbardziej pracowity człowiek jakiego znam. Z pełnym zaangażowaniem wykonywał pracę w administracji skarbowej, jednocześni nie jest mu obca administracja samorządowa. Oby takich osób było jak najwięcej. Pranie Sławku życzę dużo zdrowia i zadowolenie z pracy. Pozdrawiam serdecznie Maria L.
Maria L.
2026-06-20 10:10:57
fejnie było xD
palący jointa na komisariacie
2026-06-19 20:38:44
Bezrobocie najwyższe w województwie, a włodarze dziwnie zadowoleni na tych fotkach - a może to jednak dobra nowina, że bezrobocie wzrosło. Można będzie wówczas pozyskać środki z budżetu państwa na nowe miejsca pracy, a w tym celu można będzie pojechać np. do Olsztyna. Póki co bezrobotni mogą sobie w lato dorobić na grzybach i jagodach, które zbiorą w lesie, którego jeszcze nie wycięto.
zbieracz grzybów
2026-06-19 20:36:33