Wiejski staw stoi... rybami
Druhowie z OSP Wilamowo zarybili miejscowy staw. Jeszcze przed świętami wpuścili do niego 18 kilogramów narybku amura i 13 kilogramów karasia. - Mamy nadzieję, że ryby polubią swój nowy dom – mówi z uśmiechem Paweł Kurowski z OSP Wilamowo.
Staw w Wilamowie to jedno z urokliwszych miejsc w naszym powiecie. Mieszkańcy wsi wyjątkowo o niego dbają.
- To takie nasze centrum kultury i relaksu – mówi Maciej Sypiański, przewodniczący rady gminy Rozogi, ale też druh i mieszkaniec Wilamowa. - Miejsce ostatnimi czasy przeszło rewitalizację. Wygląda przepięknie. Zapraszam każdego, można to sprawdzić osobiście.
Część druhów z OSP Wilamowo postanowiła ten teren jeszcze uatrakcyjnić. Stąd akcja zarybiania.
- Nasz stawek to też miejsce wędkowania – mówi Paweł Kurowski, który sam jest zagorzałym wędkarzem i myśliwym. - Dlatego cześć osób z naszej jednostki zrzuciła się i kupiła narybek amura i karasia. Amur ma zadbać o czystość w naszym stawie i wyjeść trzcinę, która dość solidnie przyrasta. Z kolei karaś to fajna ryba konsumpcyjna. Myślę, że da wiele radości wędkarzom. Chociaż nasz narybek był już taki bardziej wyrośnięty, wciąż rozważamy, czy wprowadzić roczny zakaz wędkowania w naszym stawie. Bo myślę, że warto dać rybie czas na zadomowienie się i wzrost.
Niewykluczone, że już wkrótce przy stawie pojawią się tabliczki informujące o czasowym zakazie wędkowania.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

