Kolejny sukces na swoim koncie odnotowali zawodnicy Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate. W minioną sobotę w Mistrzostwach Polski Wschodniej w Ostrowi Mazowieckiej trzykrotnie stanęli na najwyższym stopniu podium.
Gerard
nie pozostawił złudzeń
Kolejny
sukces na swoim koncie odnotowali zawodnicy Szczycieńskiego Klubu
Kyokushin Karate. W minioną sobotę w Mistrzostwach Polski
Wschodniej w Ostrowi Mazowieckiej trzykrotnie stanęli na najwyższym
stopniu podium. Gerard
nie pozostawił złudzeń Gerard
Will w pierwszym swym pojedynku zwyciężył w regulaminowym czasie
po decyzji sędziów. W następnej walce po niespełna minucie
kopnięciem w głowę znokautował półfinałowego rywala. W starciu
o złoto spotkał swojego odwiecznego rywala Marcina Dąbrowskiego z
Ostrołęki. Jednak i tym razem nie pozostawił żadnych złudzeń
kto w Polsce w kat. do 80 kg jest najlepszy i po zdobyciu dwóch
wazari zakończył walkę przed czasem. - Gerard to doświadczony
zawodnik, który w bardzo przemyślany sposób wygrywa swoje
pojedynki. To jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników
w kraju. Jestem spokojny o dobry wynik na nadchodzących
Mistrzostwach Polski Seniorów - chwali swojego podopiecznego sensei
Artur Lutostański. Kamil
z ogromną wolą walki Drugi
z naszych zawodników Kamil Grzegorczyk (kat. do 75 kg junior
młodszy) w drodze po złoto wygrał dwie walki. Pierwszą zakończył
przed czasem efektownym kopnięciem w głowę. Dużo więcej emocji
dostarczyła natomiast walka finałowa. Na samym początku Kamil
zagapił się i jego przeciwnik Józef Makarski z Broku trafił go w
głowę za co sędziowie przyznali wazari. Nasz zawodnik zdołał
zmobilizować się jednak w końcówce pierwszej rundy i znokautował
swojego przeciwnika. - Na uwagę zasługuje fakt, że Kamil trenuje
dopiero od roku, a już pokazuje nam swoje wyszkolenie techniczne i
ogromną wolę walki. To wspaniały chłopak – komplementuje
swojego zawodnika trener Piotr Zembrzuski. Moczydłowski
też ze złotem Wystartował
również Piotr Moczydłowski wygrywając kat do 75 kg. W finale
stoczył walkę z Konradem Willem z Białegostoku prywatnie bratem
Gerarda i po bardzo zaciętym boju niejednogłośnie na punkty, 3:2
wygrał Moczydłowski. Szczycieński Klub Kyokushin Karate w
klasyfikacji drużynowej na 31 startujących zespołów zajął 3
miejsce.
Xyz Fot.
Archiwum Karate Kyokushin

Komentarze do artykułu
Napisz
To też może Cię zainteresować
3,8 promila za kierownicą. Policja zatrzymała dwóch kierowców bez uprawnień
Trzy dni regionalnych smaków, rękodzieła i rodzinnych atrakcji
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23