Wtorek, 5 Maj
Imieniny: Floriana, Michała, Moniki -

Reklama


Reklama

To nie sport, to pasja


Zbigniew Boguski z Kucborka zajmuje się hodowlą gołębi pocztowych już dwadzieścia lat. Należy też do wielbarskiej sekcji Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Pan Zbigniew zyskał zaufanie jej członków, co sprawiło, że w 2009 roku został wiceprezesem sekcji, a rok później prezesem.

Jeden za wszystkich,...


  • Data:

Zbigniew Boguski z Kucborka zajmuje się hodowlą gołębi pocztowych już dwadzieścia lat. Należy też do wielbarskiej sekcji Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Pan Zbigniew zyskał zaufanie jej członków, co sprawiło, że w 2009 roku został wiceprezesem sekcji, a rok później prezesem.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego

Dla Zbigniewa Boguskiego loty gołębi to nie tylko sport, ale przede wszystkim pasja, którą zaraził się od swojego ojca, również hodowcy. - Na początku tylko obserwowałem gołębie. Ciekawiły mnie ich zachowania. Moja fascynacja przerodziła sie jednak w prawdziwą miłość i od 1991 roku zająłem się ich hodowlą. Obecnie mam osiemdziesiąt cztery sztuki. – mówi mężczyzna.Wiedzę i doświadczenia pracy z ptakami zdobył, dzięki doświadczonym hodowcom, którzy podzielili się z nim tajnikami hodowlanymi.

- Wśród hodowców nie ma ludzi, którzy jedynie i za wszelką cenę dążą do osiągania najlepszych wyników. Każdy z nas pomaga sobie, a także nowym, początkującym hodowcom. Takim osobom każdy z członków sekcji chętnie podaruje parkę gołębi i powie, jak o nią dbać – dodaje. Jak twierdzi pan Zbigniew w sekcji nie ma rywalizacji. - My się motywujemy, bo zależy nam na dobrych wynikach, które się przekładają na ranking całej wielbarskiej sekcji – tłumaczy Boguski.


Reklama

Wysokie loty

Za loty swoich gołębi pan Zbigniew otrzymał wiele wyróżnień i nagród. W swojej kolekcji ma ich około dwudziestu. Jednak najważniejsza dla niego jest statuetka, którą otrzymał za drugie miejsce w międzynarodowych lotach. - Trzy z pięciu moich wytypowanych gołębi wróciły z Ostende (Belgia) do Kucborka. To naprawdę dobry wynik – dodaje dumny.

Oprócz osiągnieć jako hodowca ma na swoim koncie także te organizacyjne, które uzyskuje jako prezes sekcji Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. - Niedawno udało się wybudować w Kucborku - Dom Hodowcy. Nic jednak sam bym nie zdziałał. Swój rozwój sekcja zawdzięcza jej członkom. Każdy z hodowców jest bardzo zaangażowany w pracę na rzecz naszej grupy – mówi Boguski.

Im też należy się odpoczynek

Nie wystarczy wypuścić gołębie z klatki, by one od razu szybko i daleko latały. Potrzebne są treningi, które zaczynają się wczesną wiosną. Gołębie wypuszcza się codziennie o konkretnej porze. Przeważnie wracają wówczas po dwóch, trzech godzinach. Potem wywozi się je dalej, przynajmniej 40, 60 kilometrów od gołębnika, w zależności od możliwości hodowcy. - To tak jak z biegami, by sportowiec stanął na podium potrzebne jest zdobycie formy. Nie można nie ćwiczyć, wystartować w maratonie i go ukończyć z najlepszym wynikiem – mówi.

Reklama

Jak tłumaczy mężczyzna w ciągu sezonu odbywa się piętnaście lotów, których dystans z każdym tygodniem jest wydłużany. W pierwszym locie sezonu ptaki mają do pokonania sto kilometrów, a w ostatnim nawet tysiąc. Gdy przychodzi zima, gołębie odpoczywają. Jak dodaje pan Boguski jest to czas, kiedy zbierają siły na następny sezon lotowy.

To jest miłość

Pan Zbigniew o swoich "pupilach"mówi z prawdziwą czułością, określając je jako "moje gołąbki" – Wciąż je obserwuję przez okno, tak jak robiłem to jako młody chłopiec. To niesamowite, że ich zachowania można porównać do tych ludzkich. Też się zakochują, przyzwyczajają do miejsca – mówi. Najczęściej właśnie dlatego do lotów przygotowuje się samce, a samice zatrzymuje w gołębniku, bo wtedy ptaki wracają do "domu". - Ich samopoczucie również się zmienia, a zależy od pory roku.

Jak mówi Boguski trudno jest mu wyrazić, co czuje hodowca do swoich "podopiecznych". - Każdy z nas bardzo kocha swoje gołąbki. Tej miłości nie da się opisać. Człowiek przywiązuje się do zwierzęcia, jakiego gatunku by ono nie było – mówi.

Patrycja Woźniak

fot. Patrycja Woźniak



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama