Tomasz Bzymek nie jest już komendantem powiatowym policji w Szczytnie. Odszedł na emeryturę. Raport o odejście złożył już w kwietniu, ale ze stanowiskiem pożegnał się 10 maja. Na razie jego obowiązki przejmie zastępca Arkadiusz Napiórkowski.
Rezygnacja młodszego inspektora Tomasza Bzymka ze stanowiska komendanta powiatowego szczycieńskiej policji jest dość niespodziewana. Wiadomo jedynie tyle, że raport o odejście ze służby i zwolnienie go z zajmowanego stanowiska złożył już w kwietniu.
- To prawda – potwierdza nasze informacje kom. Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego w Olsztynie. - Taka prośba wpłynęła do komendanta wojewódzkiego i pan komendant przychylił się do niej. Z dniem 10 maja młodszy inspektor Tomasz Bzymek odchodzi na emeryturę.
Zadecydowały sprawy osobiste
Sam Tomasz Bzymek swoją rezygnację ze służby tłumaczy względami osobistymi.
- Zbierałem się z tą decyzją od jakiegoś czasu – mówi „Tygodnikowi Szczytno”. - Podyktowana jest wyłącznie sprawami osobistymi. Nie ma żadnego związku z pracą zawodową.
Tomasz Bzymek komendantem w Szczytnie był od 17 stycznia 2017 roku. Zastąpił wówczas Cezarego Gołotę. Służbę w policji rozpoczął 1 września 1991 r., a przed objęciem tej funkcji był wykładowcą w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Ma 49 lat.
Na razie jego obowiązki przejmie pierwszy zastępca podinsp. Arkadiusz Napiórkowski. Kiedy poznamy nowego szefa szczycieńskich policjantów?
- Na to pytanie na razie nie potrafię odpowiedzieć, decyzja w tej gestii należy do pana komendant wojewódzkiego – usłyszeliśmy od komisarza Wasyńczuka.
Sporo się dzieje
Ostatnimi czasy szczycieńska komendą powiatową w Szczytnie wstrząsnęło kilka skandali. W policyjnej celi zmarł zatrzymany mężczyzna, problemy z prawem miała jedna z policjantek, która w końcu straciła pracę. Ostatnio szczycieńską komendą policji ponownie zainteresowało się Biuro Spraw Wewnętrznych, które wyjaśnia kilka wątków między innymi: nieprawidłowości przy wprowadzaniu danych z mandatów do policyjnego systemu, sprzeniewierzenia i przywłaszczenia pieniędzy z mandatów gotówkowych, ukrywania odcinków formularzy mandatów karnych, posiadania bez zezwolenia amunicji (którą znaleziono u jednego z pracowników cywilnych komendy) oraz brak właściwego nadzoru kogoś z kierownictwa komendy. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratora Rejonowa Olsztyn-Południe.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23