Omulew wygrał z Vęgorią 2:1, choć tak naprawdę z przebiegu gry lepszym zespołem była Vęgoria. Są trzy punkty i to jest najważniejsze – kwituje trener Omulwi Mariusz Korczakowski. - Ale faktycznie było to szczęśliwe zwycięstwo.
Omulew Wielbark – Vęgoria Węgorzewo ...
Omulew wygrał z Vęgorią 2:1, choć tak naprawdę z przebiegu gry lepszym zespołem była Vęgoria. Są trzy punkty i to jest najważniejsze – kwituje trener Omulwi Mariusz Korczakowski. - Ale faktycznie było to szczęśliwe zwycięstwo.
Omulew Wielbark – Vęgoria Węgorzewo 2:1 (2:0)
1:0 – Kwiecień (20), 2:0 – Berk (44), 2:1 – Kobryń (84)
Czerwona kartka: J. Miłek (Omulew Wielbark, 58, za odepchnięcie zawodnika gości).
Omulew: Przybysz – C. Nowakowski (53 S. Nowakowski), Berk, Mikulak, J. Miłek, Rudzki, Remiszewski (62 Murawski), Kwiecień, Domżalski (32 Kujtkowski), Szczygielski (70 Dębek), Włodkowski.
Początek meczu był dość wyrównany. Obie drużyny sprawdzały możliwości rywala. Aktywniejsza była jednak ekipa z Węgorzewa. Co i rusz testowali umiejętności Tomasza Przybysza. Na szczęście golkiper gospodarzy był tego dnia w znakomitej formie. W 20. minucie to wielbarczanie zagrozili bramce Vęgorii. I to skutecznie. Stały fragment gry. Dośrodkowanie. Piłka spada na nogę Michała Kwietnia. Ten się nie myli. 24 minuty później bramkarz gości popełnia kolejny fatalny błąd. Wielbarczanie egzekwują rzut wolny z niemal 60 metrów od bramki gości. Dośrodkowywał Berk. Bramkarz Vęgorii krzyknął „moja”. Źle jednak obliczył kąt spadania piłki. Ta wpadła mu tuż za plecy i poturlała się do bramki. Było 2:0.
Wydawało się, że jest już po meczu. Niestety w drugiej połowie goście przyśpieszyli. Na boisku zrobiło się nerwowo. Tych emocji nie wytrzymał Jakub Miłek, który odepchnął jednego z rywali. Gospodarze grali dalej w osłabieniu. To wykorzystali goście, którzy w 84 minucie strzelili bramkę kontaktową. Mało brakowało, aby był remis. - To było dość szczęśliwe zwycięstwo – mówi Mariusz Korczakowski, trener Omulwi. - Vęgoria pokazała, że nie przypadkowo jest w czubie tabeli. Przez większość meczu posiadali przewagę. A od 60-minuty, gdzie graliśmy w osłabieniu miała zdecydowaną przewagę.

Tomasz Mikita
Wynik Puchar Polski
GKS Stawiguda – Omulew Wielbark 0:6
Kwiecień (3), Dębek (2), Remiszewski (1).
Rozmowa „Tygodnika”
Mariusz Korczakowski, trener Omulwi Wielbark
Do końca piłkarskiej jesieni zostały dwie kolejki. Jaki plan na te mecze?
Zdobyć minimum 4 punkty. Gramy z Nidzica i Gołdapią. Łatwo nie będzie. Uważam że w czwartej lidze nie ma łatwych meczów. Nawet Nidzica, która zdobyła tylko 1 punkt w lidze może być trudnym rywalem. Z Romintą będziemy chcieli sprawić niespodziankę. Jest to drużyna, która ma aspiracje trzecioligowe. Grają naprawdę świetną piłkę. Poza tym to klub, kóry dysponuje ogromnymi pieniędzmi. Ich roczny budżet to 400 tysięcy złotych.
Do III ligowa awansować chce Gołdap, a czego chce w tym sezonie Omulew Wielbark?
Utrzymać się w IV lidze. Ale nawet mimo dobrej gry może to być trudne. Wszystko za sprawą reorganizacji, którą planuje Polski Związek Piłki Nożnej. Do tej pory nie wiadomo ile zespołów zostanie w IV lidze, ile spadnie. Dlatego tak ważny jest każdy punkt. Poza tym poziom jest naprawdę wyrównany. O awansie lub spadku mogą decydować nawet małe punkciki. O trzeciej lidze nie marzymy, bo tak naprawdę nie stać nas nawet na grę w IV.
Chodzi o pieniądze?
Oczywiście. Mamy budżet zaledwie 80 tysięcy złotych. A żeby normalnie funkcjonować w IV lidze potrzeba ponad 120 tysięcy. Na razie jakoś dajemy radę. Głównie dzięki sponsorom, którym bardzo dziękuję za wsparcie.
Jaka liczba punktów daje gwarancje na utrzymanie w IV lidze?
W tej chwili mamy 22 punkty. Z moich kalkulacji wynika, że 40-42 punkty to bezpieczny poziom. I o te punkty będziemy walczyli w każdym meczu.
W tej chwili Omulew Wielbark to najlepsza drużyna w naszym powiecie. Jak się czujecie w tej roli?
Nie patrzymy na to, że jesteśmy najlepsi. Za rok, dwa to wszystko może się zmienić. Kiibicujemy i Błękitnym i SKS-owi, w zasadzie każdej drużynie z naszego powiatu, bo im więcej drużyn w wyższych ligach tym poziom piłki jest lepszy.
W czym tkwi sukces zespołu z Wielbarka?
W ludziach. Zebrała się fajna ekipa, która chce coś zrobić. I robi. Awans do IV ligi to nie tylko moja zasługa, bo piłkę w Wielbarku robił głównie pan Henryk Gabriel. To on prowadził drużynę przez 10 lat. Stawiał na młodzież. Szkolił. Gdy ja ją przejąłem miałem już fajny materiał. Z A klasy awansowaliśmy do okręgówki. Po trzech latach ogrywania i wzmocnieniu zespołu kilkoma graczami ze Szczytna awansowaliśmy do IV ligi. I dobrze się tu czujemy.

Rozmawiał Tomasz Mikita
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59