Radni gminy Rozogi wybrali w piątek nowego przewodniczącego. Wybory były potrzebne, bo dotychczasowy przewodniczący - Krzysztof Trzciński złożył rezygnację.
Pytany o powody, mówił o sprawach osobistych. Jego wypowiedzenie, które trafiło do gminy zawiera jedno zdanie „Z przyczyn osobistych, z dniem 11 sierpnia 2020 r. rezygnuję z funkcji Przewodniczącego Rady Gminy Rozogi”. Jak udało nam się ustalić decyzja przewodniczącego to efekt toczącego się postępowania karnego, które dotyczy jego działalności gospodarczej.
- Nie musiałem rezygnować, ale zrobiłem to, aby nie komplikować pracy w radzie – tłumaczył „Tygodnikowi Szczytno”. - Nie chcę, aby moje sprawy prywatne przekładały się na sprawy samorządowe.
Trzciński nadal będzie gminnymi radnym.
Wybory nowego przewodniczącego rady odbyły się w piątek, 28 sierpnia. W specjalnie zwołanej w tym celu sesji wzięło udział 14 radnych. Zgłoszono dwóch kandydatów – Grzegorza Kaczmarczyka oraz Macieja Sypiańskiego. Kaczmarczyk do tej funkcji kandydował już drugi raz. Systematycznie zgłaszają go radni, którzy są w opozycji do wójta gminy Rozogi.

Grzegorz Kaczmarczyk.
- Zgłaszamy, bo naszym zdaniem to najlepszy kandydat – mówi radna Małgorzata Dragun. - Ma on ogromną wiedzę. Jest bardzo zaangażowany w sprawy gminne i ma wielką chęć do działania. Dostrzega również te złe strony naszej gminy, które trzeba szybko naprawić. Z takim przewodniczącym moglibyśmy zrobić dużo więcej na rzecz mieszkańców naszej gminy.
Niespodzianki jednak nie było. Stosunkiem głosów 10 do 4 tajne wybory wygrał Maciej Sypiański, radny z Wilamowa, który kandydował do rady z komitetu wyborczego obecnego wójta Wspólnoty Samorządowej Gminy Rozogi.
- Zrobię wszystko, aby rada pracowała nie gorzej niż za czasów mojego poprzednika – mówił. - Bardzo dziękuję za poparcie i obdarzenie mnie zaufaniem.
Czy zmiana, w połowie kadencji, przewodniczącego może zakłócić pracę rady?
- Nowy przewodniczący to doświadczony samorządowiec, który na pewno da sobie radę - mówi wójt Zbigniew Kudrzycki. - Poza tym myślę, że wciąż będzie mógł liczyć na wsparcie byłego przewodniczącego, który jest nadal przecież radnym.
Maciej Sypiański to mieszkaniec Wilamowa od urodzenia. Ma 39 Lat. Żonę Ewelinę oraz 13-letniego syna Seweryna. Żołnierz zawodowy od 2012. Z samorządem gminy Rozogi związany od 10 lat, to jego trzecia kadencja.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23