Piątek, 7 września br. stał się świętem osób w wieku zacnym. W Miejskim Ośrodku Sportu w Szczytnie odbyła się III edycja powiatowej Senioriady. W imprezie wzięło udział około 300 osób, które miały okazję wysłuchać koncertu lokalnych chórów ludowych, a także wziąć udział w zabawach i konkursach. W trakcie wydarzenia nie zabrakło akcentów patriotycznych, a także... wyborczych.
Dotychczasowe dwie edycje Senioriady odbywały się w listopadzie. Z uzyskanych od organizatora wyjaśnień wynika jednak, że piknik w MOS-ie został zorganizowany na prośbę samych seniorów, którzy chcieli świętować na powietrzu. I to był pierwszy etap tegorocznej Senioriady. Drugi, w postaci tradycyjnego koncertu, ma się odbyć tradycyjnie, w listopadzie. Inicjatorem imprezy jest starostwo powiatowe, które w przygotowanie i przeprowadzenie wydarzenia zleciło Fundacji Kreolia.
Scenariusz wydarzenia podporządkowano rocznicy odzyskania niepodległości. Świadczyły o tym, m.in. stroje wielu uczestników, stylizowane na modę z lat 20. i 30. ubiegłego stulecia, które to kreacje podlegały zresztą konkursowej ocenie. W ramach projektu „Niepodległa Łączy”, członkowie Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów uszyli sto flag w barwach narodowych, które zostały przekazane przybyłym na miejsce seniorom. Przedstawicieli seniorskich grup z całego powiatu starosta obdarował też okolicznościowymi medalami wydanymi dla uczczenia stulecia niepodległości Polski. Były śpiewy i tańce, i mnóstwo dobrej zabawy, którą wciąż aktywni seniorzy bardzo sobie cenią.
Tak bardzo, że – być może – żaden z obecnych i dobrze bawiących się seniorów nie poczuł się wyborczo wykorzystany. Podczas seniorskiego pikniku nie brakowało bowiem ludzi znacznie młodszych, w głównej mierze tych, którzy niebawem pojawią się już jako oficjalni kandydaci na radnych z jednego głównie komitetu. Podobno nie było w tym nic osobliwego, bo impreza miała charakter otwarty, nawet jeśli kandydaci z innych komitetów nie stawili się na niej tłumnie.
Czas kampanii wyborczej rządzi się swoimi prawami. Każde wystąpienie, każde wydarzenie można „podpiąć” pod wybory, co jednak nie oznacza, że należy zaprzestać jakiejkolwiek działalności innej, niż wyborcza, bo to jest praktycznie niewykonalne. Na pewno jednak nie powinno być tak, by te niezależne, „politycznie obojętne” działania nachalnie wręcz na rzecz kampanii wykorzystywać, a w przypadku „Senioriady” tak się właśnie, niestety, stało.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23