Budowa trwała niespełna półtora roku, więc mieszkańcy jeszcze pamiętają, że w tym miejscy znajdowały się parterowe „podełka do zapałek” - mizernej wielkości i równie mizernego wyglądu pawiloniki. Niebagatelnym wysiłkiem prywatnych właścicieli – inwestorów te stare „klocki” zostały zastąpione budynkami o atra...
Budowa trwała niespełna półtora roku, więc mieszkańcy jeszcze pamiętają, że w tym miejscy znajdowały się parterowe „podełka do zapałek” - mizernej wielkości i równie mizernego wyglądu pawiloniki. Niebagatelnym wysiłkiem prywatnych właścicieli – inwestorów te stare „klocki” zostały zastąpione budynkami o atrakcyjnej architekturze, mieszkalno-usługowymi kamienicami, których charakter jest zbliżony do dawnej zabudowy Szczytna.
Jako pierwszy na swoje „stare śmieci” w nowym wydaniu wrócił Witold Czujak ze swoim zakładem fotograficznym i w sobotnie popołudnie powitał w nim gości podczas uroczystego otwarcia.
W mowie wstępnej wspomniał nieco o historii i o tym, jak wielkiego wysiłku inwestycyjnego się podjął. Podziękował wszystkim tym, którzy ten proces w różny sposób wspomogli. - Dziękuję Bankowi Spółdzielczemu, z którym teraz jestem związany... dożywotnio – mówił na przykład żartobliwie. - A przede wszystkim dziękuję mojej żonie Małgosi, bo nie ma co kryć, przez te ostatnie dwa lata, kiedy byłem bardzo zaangażowany w prowadzenie inwestycji, trochę ją... - tu zabrakło słów wzruszonemu Witoldowi, więc przyjaciele spośród publiczności dodali: - … zaniedbałem.
Wzruszenie i łzy Małgorzaty i Witolda Czujaków podczas otwarcia mówiły o emocjach bardzo pozytywnych. Mówiły o tym, o czym później wspominali goście, wręczając gospodarzom, jak to na „parapetówce”, kwiaty i prezenty. Mówiono więc przede wszystkim o odwadze szczycieńskiego przedsiębiorcy, bo wymagała jej decyzja o tak wielkim i kosztownym przedsięwzięciu, o samozaparciu i o tym, iż Czujakowie pod wieloma względami, nie tylko przez pryzmat nowej kamienicy, mogą stanowić wzór dla wielu innych miejscowych przedsiębiorców, umiejąc połączyć własny biznes z dbałością o sprawy publiczne – w tym przypadku – o estetykę i urbanistyczny wygląd miasta.
Wśród chwalących i składających życzenia były władze powiatu i miasta w osobach starosty Jarosława Matłacha oraz burmistrz Danuty Górskiej, oprawę muzyczną zapewnił chór „Kantata”, a przekąski – pion gastronomiczny Zespołu Szkół nr 2.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41